REKLAMA
Tutaj jesteś: rp.pl » Wiadomości » Unia Europejska

Unia Europejska

Prezydent UE z małego kraju?

lor, Anna Słojewska 18-11-2009, ostatnia aktualizacja 19-11-2009 17:52

Belg czy Łotyszka? A może Brytyjczyk? Już w czwartek możemy poznać szefa Rady Europejskiej

Niemcy chcieliby, żeby przewodniczącym Rady UE, zwanym potocznie prezydentem Unii, został belgijski premier Herman Van Rompuy.

– Jeśli ta kandydatura upadnie, to nie z powodu niemieckiego rządu – zapewniał ambasador Niemiec w Brukseli Reinhard Bettzuege w wypowiedzi dla flamandzkiego dziennika „De Morgen”. Jak zauważył, dobrze byłoby, żeby na czele Unii, na nowo tworzonym stanowisku quasi-prezydenta, stanął przedstawiciel małego kraju. Prasa belgijska zauważa przy tym, jak dobrymi sąsiadami są Belgia i Niemcy.

I przy okazji pisze, że w Kancelarii Premiera trwają już przygotowania do przeprowadzki Van Rompuya. Nie będzie miał daleko, bo siedziba nowego przewodniczącego Rady Europejskiej znajduje się przy tej samej ulicy.

Stare i nowe nazwiska

Na dzisiejszym szczycie w Brukseli mają zostać obsadzone dwa nowe stanowiska w UE: przewodniczącego Rady Europejskiej oraz wysokiego przedstawiciela UE ds. polityki zagranicznej i obronnej. – Jeśli pierwsze stanowisko obejmie chadek Van Rompuy, to drugie przypadnie socjaliście z dużego kraju – mówi „Rz” Piotr Kaczyński, ekspert brukselskiego Centre for European Policy Studies.

Na giełdzie są nazwiska stare i nowe. Jest więc Włoch Massimo D’Alema. Polakom przeszkadza jego komunistyczna przeszłość, ale podoba się nastawienie proatlantyckie. Media piszą o jego słabej znajomości angielskiego i francuskiego. W szranki mogą z nim stanąć Hiszpan Miguel Angel Moratinos czy Francuzka Elisabeth Guigou.

Z kolei Londyn nie rezygnuje z promowania kandydatury Tony’ego Blaira. Popierany niegdyś przez prezydenta Francji Nicolasa Sarkozy’ego Blair nie cieszy się jednak sympatią Angeli Merkel. Również mniejsze kraje obawiają się zbyt silnej osobowości na czele UE, bo – ich zdaniem – Blair mógłby forsować interesy dużych krajów. Jak mówią nieoficjalnie polskie źródła, Blair nie ma szans i Brown używa tej karty tylko po to, żeby podbić stawkę.

Na przykład za ważną tekę komisarza. Brytyjczycy panicznie boją się nowych unijnych regulacji finansowych i mogą chcieć wskazać swoją osobę, która w Brukseli chroniłaby londyńskie City przed unijnym przeregulowaniem.

Na liście kandydatów są też osoby z naszej części Europy, jak była łotewska prezydent Vaira Vike-Freiberga czy estoński prezydent Toomas Hendrik Ilves, ale nie mają jednolitego forum poparcia. Jak mówią nasi polscy rozmówcy, ważniejsze jest poparcie dla naszych priorytetów niż geograficzne pochodzenie.

To nie casting

Dyplomaci w Brukseli krytykują Szwedów, przewodzących obecnie Unii, i ich sposób prowadzenia negocjacji. Fredrik Reinfeldt dzwonił do wszystkich premierów i prosił ich o zgłaszanie kandydatów, nie dając żadnych sugestii. To spowodowało, że ma listę kilkudziesięciu nazwisk.

W nocy miał zakończyć drugą rundę negocjacji telefonicznych z premierami. Jutro wieczorem powinna zapaść ostateczna decyzja. – Taki mam zamiar, ale wiem, że może to zająć kilka godzin, a może nawet całą noc – powiedział Reinfeldt. Jak nie będzie konsensusu, to odbędzie się głosowanie.

Polska zabiegała, aby kandydaci zaprezentowali swoją wizję na kolacji przywódców. – Nie mówimy o żadnym castingu, nie chcemy występów publicznych. Tylko rozmowy o priorytetach w zamkniętym gronie przywódców – mówił minister spraw zagranicznych Radosław Sikorski. Wiadomo jednak, że w przypadku przewodniczącego Rady Europejskiej taki zabieg się nie uda, bo kandydaci to często urzędujący premierzy, którym niezręcznie byłoby otwarcie mówić o swoim kandydowaniu, a następnie po przegranej wrócić do kraju. Polski pomysł może natomiast znaleźć poparcie innych w procedurze mianowania szefa unijnej dyplomacji. Według Sikorskiego nasz pomysł nie jest skonstruowany pod konkretnego kandydata.

Niemcy nie zabiegają o żadne z wysokich stanowisk w Unii Europejskiej, ale dyskretnie pokazują swoje ambicje. – Jak już ta sprawa zostanie uzgodniona, to będą inne stanowiska do obsadzenia. I Niemcy przywiązują ogromną wagę do odgrywania porównywalnej roli – powiedział Werner Hoyer, wiceminister spraw zagranicznych tego kraju. Nie wymienił żadnej instytucji, ale dyplomaci – na których nieoficjalnie powołuje się „Financial Times” – twierdzą, że chodzi o funkcję prezesa Europejskiego Banku Centralnego.

Poprzednia
1 2
Rzeczpospolita
Żadna część jak i całość utworów zawartych w dzienniku nie może być powielana i rozpowszechniania lub dalej rozpowszechniana w jakiejkolwiek formie i w jakikolwiek sposób (w tym także elektroniczny lub mechaniczny lub inny albo na wszelkich polach eksploatacji) włącznie z kopiowaniem, szeroko pojętą digitalizacją, fotokopiowaniem lub kopiowaniem, w tym także zamieszczaniem w Internecie - bez pisemnej zgody PRESSPUBLICA Sp. z o.o. Jakiekolwiek użycie lub wykorzystanie utworów w całości lub w części bez zgody PRESSPUBLICA Sp. z o.o. lub autorów z naruszeniem prawa jest zabronione pod groźbą kary i może być ścigane prawnie.
Rekomenduj artykuł Oddano głosów:

E-booki "Rzeczpospolitej"

Rozwody, separacje, alimenty

Rozwody, separacje, alimenty

Rozwód czy separacja to zawsze porażka, często finansowa. Z reguły jednak okazuje się mniejszym złem, niż formalne pozostawanie w związku, którego nie da się utrzymać
Testamenty, spadki, darowizny

Testamenty, spadki, darowizny

Poradnik o regułach dziedziczenia oraz praktyczne wskazówki dotyczące sporządzania testamentu
  • książki
  • muzyka
  • filmy
  • multimedia
Tu nas znajdziesz: Daj znać! DO GÓRY
Zamknij

Przeczytaj też: >>

PE: Podczas Euro pamiętajcie o ukraińskiej opozycji

Parlament Europejski zwrócił się z apelem do polityków unijnych, by będąc na Ukrainie na meczach Euro 2012 starali się odwiedzać w więzieniach osoby zatrzymane z powodów politycznych >>