Prenumerata 2018 ju˜ż w sprzedża˜y - SPRAWD˜!

Finansowanie

Deweloper poczeka na gotówkę, ile trzeba

Fotorzepa, Jerzy Dudek JD Jerzy Dudek
80 – 90 procent klientów, którzy kupujš mieszkania, wspiera się kredytem. Deweloperzy na pienišdze z banku sš gotowi czekać nawet kilka miesięcy
– Banki to dziœ naprawdę twardy przeciwnik, wcišż mnożš formalnoœci – zauważa Agnieszka Firman ze spółki Temar, która gotowe mieszkania ma jeszcze w dwóch wrocławskich inwestycjach: w Rezydencji Dšbie przy ul. Wiwulskiego i w Apartamentach Panorama przy ul. PrzyjaŸni. Według Jarosława Jaczewskiego z PIB Ebojot, który buduje osiedla w warszawskim Ursusie, sytuacja na rynku kredytów zaczyna się jednak zmieniać na lepsze. – Banki przeznaczajš na kredyty coraz więcej pieniędzy, dzięki czemu sš one coraz bardziej dostępne, choć wcišż drogie. Z pewnoœciš mamy już do czynienia z liberalizowaniem polityki kredytowej, a nie jej zacieœnianiem – uważa przedstawiciel PIB Ebejot. Ale przyznaje, że od podpisania umowy z klientem do przelania pieniędzy na konto firmy mijajš nawet trzy miesišce. Bywa jednak, że wystarczš cztery do szeœciu tygodni. – Wszystko zależy od rodzaju inwestycji. Jeœli klient kupuje gotowe mieszkanie, finalizacja transakcji odbywa się szybciej – zauważa Radosław Bieliński z Dom Development.
[srodtytul]Piszš aneksy[/srodtytul] Jak szacuje Agnieszka Firman ze spółki Temar, około 80 proc. klientów tej firmy kupuje mieszkania na kredyt. – Na pienišdze z banku czekamy tyle, ile trzeba. Od podpisania umowy z klientem do wypłaty pieniędzy mija co najmniej pięć tygodni. Mamy œwiadomoœć, jak długo trwajš procedury, dlatego jesteœmy elastyczni – zapewnia Agnieszka Firman. Dodaje, że jeœli bank nie wypłaci kredytu w ustalonym w umowie przedwstępnej terminie, sporzšdzany jest aneks. – Zdarza się, że bank, który miał uruchomić pienišdze na przykład w ósmym tygodniu od podpisania umowy, jest gotowy dopiero tydzień póŸniej. W takim przypadku życzy sobie oœwiadczenia, że umowa z klientem jeszcze nie wygasła. Taki dokument jest wymagany nawet wtedy, gdy w umowie jest zastrzeżenie, że jest ona rozwišzywana dopiero po 30 dniach od daty, kiedy na nasze konto miały wpłynšć pienišdze, a nie wpłynęły – dodaje. Temar nie żšda od klientów wpłaty częœci wartoœci mieszkania. – Sš klienci, którzy wolš zadłużyć się na 100 proc., a oszczędnoœci przeznaczyć na wykończenie lokalu. Wtedy naszym zabezpieczeniem jest zwrotna kaucja, którš oddajemy klientowi w całoœci, kiedy tylko bank przeleje na nasze konto pienišdze – mówi Agnieszka Firman. Jeœli bank odmówi finansowania – sprawa zwrotu kaucji jest rozpatrywana indywidualnie. Wysokoœć kaucji zależy zaœ od wartoœci nieruchomoœci. Jest to ok. 2 – 5 tys. zł. Także klienci warszawskiej firmy PIB Ebejot, którzy kupujš gotowe mieszkania w inwestycji Skorosze, w 90 proc. wspierajš się kredytem. – Jeœli pojawiajš się komplikacje, staramy się pomagać klientom, wydłużajšc termin zapłaty – zapewnia Jarosław Jaczewski. PIB Ebejot przy podpisaniu umowy wymaga standardowo wpłaty 10 proc. wartoœci nieruchomoœci. – Klienci, którzy zacišgajš kredyt na 100 proc., powinni wpłacić minimum 1 proc. – podaje Jaczewski. Jeœli bank odmówi im finansowania, wpłacone pienišdze w całoœci wracajš na ich konto. [srodtytul]Długie procedury[/srodtytul] Także Radosław Bieliński z Dom Development przyznaje, że większoœć transakcji w tej firmie odbywa się z udziałem kredytów. Klient przy podpisywaniu umowy przedwstępnej wpłaca 5 proc. wartoœci mieszkania. – Jeżeli bank odmówi mu kredytu, zwracamy pienišdze – zapewnia Bieliński. Według niego rynek kredytów wcišż jest trudny. – Banki wnikliwie analizujš każdy wniosek. W ostatnich miesišcach zauważyliœmy wprawdzie mały postęp w udzielaniu kredytów, jednak daleko nam jeszcze do sytuacji z hossy – przyznaje. O odwilży na rynku kredytów hipotecznych mówi zaœ Monika Œleziońska z firmy MK Inwestycje, która oferuje gotowe lokale i domy na osiedlu Zagajnik w Katowicach. – Skrócenia procedur jednak nie odczuwamy – zastrzega dyrektor. Tymczasem ok. 80 proc. klientów MK Inwestycje kupujšcych ukończone już nieruchomoœci korzysta z kredytów. Ten deweloper za standard przyjšł dwumiesięczne oczekiwanie na pienišdze z banku. – Czekamy jednak aż do skutku – przyznaje Monika Œleziońska. W MK Inwestycje klienci powinni wpłacić jakšœ częœć wartoœci nieruchomoœci. Wysokoœć wpłaty, jak mówi Œleziońska, zależy od sytuacji klienta. – Jeœli nie dostanie on kredytu, zwracamy mu całš kwotę. Mieliœmy dwa takie przypadki – podaje przedstawicielka MK Inwestycje. 80 – 90 procent klientów kupuje na kredyt gotowe mieszkania także w firmie Maxbud Development. Spółka ta oferuje lokale w Łodzi przy ul. Siedleckiej. – Na pienišdze z banku czekamy tak długo, jak trzeba – zapewnia Agnieszka Laskowska z Maxbudu. Dodaje, że jeœli bank nie zdšży wypłacić pieniędzy w przewidzianym w umowie przedwstępnej terminie, sporzšdzany jest aneks. – Od klientów pobieramy minimum 10 proc. wartoœci mieszkania w formie zaliczki – mówi Agnieszka Laskowska. – Jeœli bank odmówi klientowi finansowania, zaliczka jest w całoœci zwracana – podkreœla. [ramka][b]Jarosław Jaczewski, PIB Ebejot[/b] – Znajšc sytuację na rynku kredytów, nie chcemy nikogo zniechęcać do podejmowania kolejnych prób uzyskania finansowania, zatrzymujšc wpłacone już pienišdze. Klient, który nie dostał kredytu, rzadko decyduje się na mieszkanie mniejsze albo o niższym standardzie. Większoœć osób po kilku miesišcach wraca do zamiaru zakupu podobnego jak pierwotnie wybrany lokal. Œwiadomoœć, że w przypadku niepowodzenia odzyskajš wpłacone deweloperowi pienišdze, zdecydowanie ułatwia podejmowanie kolejnych prób. [/ramka]
ródło: Rzeczpospolita

WIDEO KOMENTARZ

REDAKCJA POLECA

NAJNOWSZE Z RP.PL