Prenumerata 2018 ju˜ż w sprzedża˜y - SPRAWD˜!

Publicystyka

Izraelska wojna rakietowa

Fotorzepa, Monika Zielska Monika Zielska
Polacy, którzy przemycali broń dla Hezbollahu, popełnili grzech. Bo celem rakiety, którš przemycali, sš tysišce dzieci w Izraelu – twierdzi izraelski polityk
Izrael łšczš z Polskš bardzo dobre stosunki. I z dnia na dzień nasze relacje rozwijajš się w coraz lepszym kierunku. Dlatego przemyt broni na pokładzie statku przechwyconego przez Izrael, którego częœć załogi stanowili Polacy, nie będzie miał wpływu na wzajemne relacje. Jednak chciałbym, żeby Polacy dobrze zrozumieli sytuację, w jakiej przyszło nam w Izraelu żyć. [srodtytul]W stanie wojny[/srodtytul] Państwo Izrael powstało 61 lat temu. Po dwóch tysišcach lat braku suwerennoœci i niepodległoœci. Do Izraela przyjechali Żydzi z całego œwiata. Według ostatnich danych – ze 117 krajów. Bardzo dużo Żydów przyjechało z Polski i Rosji, ale też z krajów Afryki Północnej oraz z Ameryk Południowej i Œrodkowej. Przyjechali nawet z Indii i Afganistanu. Pod koniec 2008 r. Izrael miał prawie 7,6 mln obywateli, w tym prawie 6 mln Żydów.
Od poczštku powstania państwa Izrael był w stanie wojny. A nawet wczeœniej. Tak naprawdę żydowskie społeczeństwo żyjšce w Palestynie znajdowało się w stanie wojny jeszcze przed powstaniem Państwa Izrael, a cały konflikt żydowsko-palestyński trwa już ponad 120 lat. I niestety jeszcze się nie zakończył. Oto jak dziœ przedstawia się sytuacja na froncie. Na północy Izraela jest Hezbollah – z którym w 2006 roku toczyliœmy drugš wojnę libańskš. Na południu Izraela, w Strefie Gazy, jest Hamas. Z nim ostatnia wojna toczyła się pod koniec 2008 i na poczštku 2009 roku. Doœć spokojna jest jedynie granica z Autonomiš Palestyńskš – w cišgu ostatnich dwóch lat terror napływajšcy stamtšd się zmniejszył. Ostatnio trwa wojna rakietowa. Rakiety wysyła Iran. Z pomocš Syrii trafiajš one do Hezbollahu i Strefy Gazy. To Iran rzšdzi Hezbollahem i Hamasem. Dlatego na północy Izraela mamy republikę irańskš, tak samo na południu. I Syria też nie jest neutralna pod tym względem. Według ostatnich informacji izraelskiego wywiadu Hezbollah ma dziœ więcej rakiet niż podczas drugiej wojny libańskiej. Wtedy mówiono o około 16 – 18 tysišcach rakiet. Dziœ – o około 40 tysišcach. W przypadku Hamasu nie znamy dokładnych danych, ale wiemy, że używajšc podziemnych tuneli między Egiptem i Strefš Gazy, również powiększa swój arsenał rakietowy. Na poczštku listopada – podczas spotkania komisji obrony i spraw zagranicznych w Knesecie – generał Amos Jadlin, szef izraelskiego wywiadu wojskowego, powiedział, że w rękach Hamasu znajduje się już rakieta o zasięgu 60 km. A zatem cały Izrael jest frontem. Bo rakiety z północy majš zasięg 80 – 90 km i sš w stanie dosięgnšć Tel Awiwu. Te z południa, które ma Hamas, też doleciałyby do Tel Awiwu. To nie jest tylko teoria. W tej sprawie mamy już doœwiadczenie. Podczas wojny libańskiej rakiety spadły koło Hadery – miasta między Hajfš a Tel Awiwem. A rakiety ze Strefy Gazy dotarły aż 27 km od Tel Awiwu. Nie ma innego takiego państwa na œwiecie, które żyłoby normalnie, na wysokim poziomie i zgodnie z zasadami demokracji, w której biorš udział wszyscy obywatele – Żydzi i Arabowie. Ale żyjšcego w cieniu rakiet. Bo Izrael jest jedynym państwem na Bliskim Wschodzie, które ma system demokratyczny. Nasz ustrój jest podobny do ateńskiego. Ale nasza sytuacja przypomina sytuację Sparty. Dlatego obrona Izraela jest tak dramatyczna. Z dnia na dzień ta obrona jest niestety trudniejsza. Nie mówimy przecież o normalnym froncie, gdy jedna armia staje naprzeciw drugiej. Mówimy o walce rakietowej. Nie mogę sobie wyobrazić, jak w takiej sytuacji wyglšdałoby życie w państwie europejskim czy w Ameryce Północnej. Potrzebnych byłoby chyba dziesięć komisji Richarda Goldstone’a (ten południowoafrykański Żyd przewodniczył komisjom badajšcym zbrodnie międzynarodowe), które zbadałyby zachowanie państw bronišcych się i walczšcych z terrorem. [srodtytul]W armii i w rezerwie[/srodtytul] W Izraelu służba wojskowa jest obowišzkowa. MężczyŸni służš trzy lata. Do 40. roku życia sš w rezerwie. Większoœć z nich raz na rok – minimum trzy tygodnie, a czasem półtora miesišca – odbywa służbę w armii. Kobiety służš dwa lata. W armii służš też Druzowie. Ze służby zwolnieni sš tylko Arabowie. Tak jeszcze w 1948 roku postanowił twórca Państwa Izrael i pierwszy minister obrony Dawid Ben Gurion. Nie chciał tworzyć wewnętrznego konfliktu między Arabami. Nie chciał, by walczyli o swoje państwo, ale przeciwko swojemu palestyńskiemu narodowi. To sprawiedliwe rozwišzanie. Ale jednak – proporcjonalnie do liczby mieszkańców – Izrael ma największš armię na œwiecie i największš armię w historii œwiata. Polacy, którzy przemycali broń, popełnili grzech. Chciałbym ich przekonać, że to, co zrobili, jest bardzo niebezpieczne. Bo ta rakieta, którš przemycali, ma cel. Ten cel to tysišce dzieci w Izraelu. Żydzi i Arabowie. Podczas drugiej wojny libańskiej rakiety, które wysyłał Hezbollah, zabijały też Arabów. Arabowie – obywatele Izraela – stanowili 16 proc. ofiar. [i]Szewach Weiss jest izraelskim politologiem i politykiem, był m.in. przewodniczšcym Knesetu i ambasadorem Izraela w Polsce. Współpracuje z „Rzeczpospolitš” i UW[/i]
ródło: Rzeczpospolita

WIDEO KOMENTARZ

REDAKCJA POLECA

NAJNOWSZE Z RP.PL