Emigranci zarobili miliardy
aktualizacja: 06.11.2009, 03:47
Londyn

Polacy pracujący za granicą zarobili przez pięć lat 125 miliardów euro. W tym czasie bliskim w kraju przesłali prawie 21 miliardów euro. Połowa polskich emigrantów zarabia 1 – 2 tys. euro miesięcznie

W ubiegłym roku ponad dwa miliony Polaków pracujących za granicą zarobiło ponad 33 miliardy euro – wynika z raportu przygotowanego na zlecenie firmy Euro-Tax.pl. Prawie jedną szóstą tej kwoty przekazali rodzinom w kraju. – Polska jest jednym z największych eksporterów siły roboczej w świecie, a w Europie – największym – przypomina Andrzej Jasieniecki, wiceprezes spółki Euro-Tax.pl, która specjalizuje się w odzyskiwaniu podatków nadpłaconych przez polskich emigrantów w zagranicznych urzędach skarbowych. Jego zdaniem transfery pieniędzy do kraju są wyższe, niż to wynika z danych Narodowego Banku Polskiego, które nie uwzględniają m.in. gotówki przywożonej przez Polaków podczas odwiedzin w kraju. Autorzy raportu Euro-Tax, analitycy firmy doradczej Capital One Advisers, oceniają, że przez ostatnich pięć lat Polacy zarobili za granicą 125 mld euro. To przede wszystkim rezultat szybkiego wzrostu liczby osób pracujących za granicą po otwarciu granic UE. W ubiegłym roku GUS oceniał ich liczbę na 2,2 mln osób, ponaddwukrotnie więcej niż w 2004. Wolniej rosły zarobki emigrantów. Raport szacuje, że w ubiegłym roku Polak pracujący za granicą zarabiał średnio 15,2 tys. euro rocznie, czyli 1,3 tys. euro miesięcznie. – Oczekiwania płacowe zdecydowanej większości emigrantów, nie tylko zresztą pochodzących z Polski, nie są wysokie. To ich główna przewaga konkurencyjna na rynku pracy – podkreśla Maciej Bukowski, prezes Instytutu Badań Strukturalnych. Jednak, jak ocenia Andrzej Jasieniecki, Polacy dorobili się już tak dobrej marki, że po kilku latach pracy, np. w Wielkiej Brytanii, gdy dobrze znają język, mogą już liczyć na stawki porównywalne z zarobkami brytyjskich fachowców.

Żadna część jak i całość utworów zawartych w dzienniku nie może być powielana i rozpowszechniana lub dalej rozpowszechniana w jakiejkolwiek formie i w jakikolwiek sposób (w tym także elektroniczny lub mechaniczny lub inny albo na wszelkich polach eksploatacji) włącznie z kopiowaniem, szeroko pojętę digitalizację, fotokopiowaniem lub kopiowaniem, w tym także zamieszczaniem w Internecie - bez pisemnej zgody Gremi Business Communication. Jakiekolwiek użycie lub wykorzystanie utworów w całości lub w części bez zgody Gremi Business Communication lub autorów z naruszeniem prawa jest zabronione pod groźbą kary i może być ścigane prawnie.

Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami "Regulaminu korzystania z artykułów prasowych" zamieszczonego na stronie www.rp.pl/regulamin i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem zamieszczonym na stronie www.rp.pl/licencja

Banner

POLECAMY

NAJCZĘŚCIEJ CZYTANE
09.02.2016
3 Polskie tiry rządzą
08.02.2016
4 Gazowa bitwa o Europę

KOMENTARZE

Komentarz dnia

Krześniak- Sajewicz: Wysoki koszt wprowadzenia ustawy frankowej