Prenumerata 2018 ju˜ż w sprzedża˜y - SPRAWD˜!

Prawnicy

Prawnik z korporacji musi się znać na biznesie

Fotorzepa, Magda Starowieyska Magda Starowieyska
Od firmowych radców prawnych wymaga się m.in. szybkiej analizy ryzyka prawnego i umiejętnoœci przekucia prawa na konkretny projekt
Takie konkluzje płynš z debaty zorganizowanej przez redakcję „Rzeczpospolitej”, poœwięconej różnym aspektom pracy zwanych z angielska in-house lawyerów. Krótko mówišc, prawników pracujšcych w firmach, a nie w kancelariach. Wzięli w niej udział przedstawiciele obu grup. Na co dzień ze sobš współpracujš, ale podczas dyskusji radcowie z przedsiębiorstw starali się akcentować swojš odrębnoœć. Z kolei prawnicy z kancelarii raczej poszukiwali podobieństw. Wszyscy się zgodzili, że prawnik firmowy, mimo swoistych profesjonalnych cech i odmiennoœci, nie jest jednak odrębnš prawniczš profesjš – raczej radcowskš specjalizacjš. Krzysztof Zakrzewski, partner zarzšdzajšcy największej polskiej kancelarii Domański Zakrzewski Palinka, podkreœlał wręcz, że rodowód prawników kancelaryjnych wywodzi się z tradycji radców przed 20 laty pracujšcych w przedsiębiorstwach, które wtedy wraz z całš gospodarkš zaczynały się zmieniać. Zmienić musiał się też sposób wykonywania zawodu.
[srodtytul]W poszukiwaniu specyfiki[/srodtytul] Dziœ jest on bardziej zróżnicowany. – Sš wœród nas tacy, którzy wykonujš go w formie umowy o pracę, i ci, którzy prowadzš kancelarie – mówił Maciej Bobrowicz, prezes Krajowej Rady Radców Prawnych. Waldemar Koper, dyrektor działu prawnego w Kompanii Piwowarskiej, prezes Polskiego Stowarzyszenia Prawników Przedsiębiorstw, wymienił kilka cech, które charakteryzujš in-house’ów, ich pozycję i zadania w firmie: bliska integracja z tzw. wewnętrznym klientem, umiejętnoœć komunikowania się z menedżerami w firmie. – Musimy mówić do nich językiem biznesowym, a nie prawniczym – wyjaœniał. [b]Przedsiębiorcy oczekujš też od swoich prawników aktywnej postawy. Chodzi o to, by nie tylko odpowiadali na pojawiajšce się problemy, ale również zawczasu podsuwali rozwišzania[/b], które zarzšd firmy będzie mógł wzišć pod uwagę, podejmujšc decyzje gospodarcze. Kolejna sprawa to – według Waldemara Kopera – umiejętnoœć błyskawicznej analizy ryzyka prawnego. I wreszcie wymóg posiadania kompetencji menedżerskich. Zdaniem Iwony Mirosz ze Svenska Handelsbanken AB SA, wiceprezesa Europejskiego Stowarzyszenia Prawników Przedsiębiorstw (ECLA), do tego zestawu dodać wypada funkcję wewnętrznego legislatora przygotowujšcego firmowe regulacje, regulaminy i instrukcje. Agnieszka Moczuło, dyrektor prawny w Pfizer Polska, zwracała uwagę, że [b]stanowisko głównego prawnika w korporacji z miejscem w zarzšdzie pozwala czuć się odpowiedzialnym nie tylko za całoœć zagadnień prawnych, ale także za całš działalnoœć spółki.[/b] – Ale trzeba pamiętać, że w wielu firmach pracujš nie tylko radcowie, ale także prawnicy bez uprawnień, którzy zajmujš się typowym œwiadczeniem pomocy prawnej – mówiła. [srodtytul]Partnerstwo czy klientela[/srodtytul] To zbliża ich do kolegów z kancelarii, z którymi często pracujš przy wspólnych przedsięwzięciach, gdy ich firma zdecyduje się wynajšć prawników zewnętrznych. – Na pewno istnieje relacja zlecajšcego pracę i wykonujšcego to zlecenie. Ale w praktyce dominuje nad niš partnerskie współdziałanie – twierdził Rudolf Ostrihansky, partner zarzšdzajšcy w kancelarii Sołtysiński Kawecki & Szlęzak. Zgodził się on, że prawnikowi, który doradza wielu firmom nawet z tej samej branży, trudno byłoby tak dobrze poznać specyfikę biznesu każdego indywidualnego klienta. Stwierdził, że jeœli chodzi o styl pracy, radcom prawnym z kancelarii jest bliżej do pracujšcych w nich adwokatów. Waldemar Koper podkreœlał różnice: – Jako szefowie działów prawnych powinniœmy funkcjonować jak ludzie biznesu. Prawnicy zewnętrzni działajš zupełnie inaczej. My mamy mówić do menedżerów tak, aby nie było widać prawa. A kancelarie sprzedajš swojš wiedzę w sposób techniczny. Krzysztof Zakrzewski kładł z kolei nacisk na to, że te różnice między prawnikami z przedsiębiorstw i kancelarii nie sš aż tak znaczšce. – Klienci, z którymi mamy tzw. stałš współpracę, zawsze oczekujš od nas proaktywnoœci oraz znajomoœci branży. Przedsiębiorcy spodziewajš się zaœ porady, jak załatwić sprawę, a nie analiz prawnych. Mamy im odpowiedzieć na pytanie: robimy ten interes czy nie. Dlatego nasze wielostronicowe opinie zaczynajš czytać od ostatniej strony. Podobnie rzecz oceniał Rudolf Ostrihansky, który mówił, że od partnera dużej kancelarii klienci wymagajš nie tylko tego, żeby znał dobrze prawo, ale przede wszystkim – żeby potrafił udzielić porady biznesowej, ocenić ryzyko i powiedzieć im, co jest dopuszczalne, a co nie. Maciej Bobrowicz podkreœlał, że prawnicy wewnętrzny i zewnętrzny powinni być partnerami. – Polski model obsługi prawnej przedsiębiorstw to pojedynczy prawnik lub bardzo mały dział prawny z dużš częœciš pracy zlecanej na zewnštrz – oceniał. [srodtytul]Kiedy wynajšć usługę[/srodtytul] Kiedy firmy wzywajš do pomocy kancelarie? Zdaniem Rudolfa Ostrihansky’ego w dwóch sytuacjach: kiedy potrzebujš ekspertyzy w dziedzinie, na której nie znajš się prawnicy firmowi, oraz kiedy trzeba przeprowadzić większš transakcję i brakuje w przedsiębiorstwie ršk do pracy. Barbara Porayska-Pomsta, dyrektor prawny Carrefour Polska, mówiła: – Do kancelarii często zwracamy się wtedy, kiedy nie mamy czasu, bo musimy działać szybko. Zdaniem Iwony Mirosz rola prawników przedsiębiorstw będzie się zwiększać. Wynika to z tego, że gospodarka jest w coraz większym stopniu regulowana prawem, wymusza to także ustawodawstwo unijne. Przedsiębiorcy będš coraz bardziej ich potrzebować. [srodtytul]Niezależnoœć to cecha charakteru[/srodtytul] W dyskusji nie można było pominšć wštku niezależnoœci prawników. I tu zarówno radcowie z kancelarii, jak i z przedsiębiorstw byli zdania, że ważniejsza niż reguły prawne czy etyczne oraz ustawowe gwarancje jest osobowoœć człowieka, który potrafi powiedzieć: tego nie wolno. Choćby przedsiębiorcy nie lubili tego słuchać. I jedni, i drudzy wystawiani sš na pokusy – albo przez przełożonych, albo przez klientów. – Każdy sam musi sobie z tym problemem poradzić. Powinien się zastanowić, co będzie, kiedy tę niezależnoœć straci – mówił Maciej Bobrowicz. Według Waldemara Kopera najważniejszy jest obiektywizm opinii prawnej. – Mówišc o obiektywizmie, mówimy tak naprawdę o umiejętnoœci mówienia nie – wyjaœniał. [b]– Jeœli cieszymy się zaufaniem przełożonych, to mamy prawo powiedzieć nie wtedy, kiedy to jest niezbędne z punktu widzenia interesu firmy[/b] – przyznawała Barbara Porayska-Pomsta. – Ale musimy zaproponować alternatywne rozwišzanie – dodawała Agnieszka Moczuło. [srodtytul]Pracujemy razem[/srodtytul] Krzysztof Zakrzewski potwierdzał, że takie testy na niezależnoœć zdarzajš się i w kancelariach, np. telefon od klienta z proœbš o opinię okreœlonej treœci. – To już jest kwestia natury ludzkiej, jak daleko się chodzi na kompromisy. Jakieœ granice muszš być – mówił. Rudolf Ostrihansky podkreœlał, że prawnicy z kancelarii majš jednak większy komfort: – My ryzykujemy, że taki klient odejdzie, nie zapłaci, ale nie ryzykujemy własnej kariery, własnej pozycji w firmie, gdy jej menedżer nie okaże się mšdrym człowiekiem. Iwona Mirosz zwróciła uwagę na regulacje ustawy o radcach prawnych stojšce na straży niezależnoœci prawnika wewnętrznego: stabilizacja zatrudnienia, i to na samodzielnym stanowisku podległym wprost dyrekcji, brak zwišzania poleceniem co do treœci opinii prawnej, niezależnoœć finansowa gwarantowana wynagrodzeniem. – Mamy prawo, mamy gwarancje, ale to, czy mówimy nie, zależy już od nas – zgadzali się dyskutanci. Ten konsensus był także argumentem na rzecz konkluzji debaty: – To jest jeden zawód. Pracujemy wspólnie. Uzupełniamy się – stwierdziła Agnieszka Moczuło. [ramka][b][link=http://blog.rp.pl/goracytemat/2009/11/03/prawnik-musi-sie-znac-na-biznesie/]Skomentuj ten artykuł[/link] [/b][/ramka]
ródło: Rzeczpospolita

WIDEO KOMENTARZ

REDAKCJA POLECA

NAJNOWSZE Z RP.PL