Prenumerata 2018 ju˜ż w sprzedża˜y - SPRAWD˜!

Służby mundurowe

"Afera gruntowa" - śledztwo umorzone

Andrzej Lepper: Od poczštku byłem pewny i mówiłem to, że mnie w tej sprawie po prostu nie ma
Fotorzepa, MW Michał Walczak
Stołeczna prokuratura umorzyła œledztwo w sprawie przecieku z tzw. aferygruntowej - poinformował rzecznik Prokuratury Okręgowej Mateusz Martyniuk.
Jak dodał, decyzję o umorzeniu œledztwa podjęto z powodu "braku danych uzasadniajšcych podejrzenie popełnienia czynu". - Jest czas, kiedy œciga się przestępców i jest czas, gdy ich się chroni. Widać, jacy liderzy Platformy rzšdzš dziœ Polskš - tak Zbigniew Ziobro, były minister sprawiedliwoœci komentuje dla „Rz” informację o umorzeniu œledztwa. Mimo decyzji œledczych jest on przekonany, że do przecieku doszło. - Potwierdził to nawet sam Lepper, mówišc publicznie oraz zeznajšc do protokołu, że ktoœ ostrzegł go o prowokacji CBA - przypomina Ziobro. - Cieszę się, że częœć materiałów z tej sprawy została ujawniona podczas konferencji prokuratora Engelkinga. Dzięki temu ludzie mogš się teraz przekonać, jak bardzo sš manipulowani - dodaje. Innego zdania jest Andrzej Lepper, były wicepremier zdymisjonowany w następstwie tej afery. - Od poczštku byłem pewny i mówiłem to, że mnie w tej sprawie po prostu nie ma, i że żadnego przecieku nie było - skomentował. - Będę zadowolony, kiedy na ławie oskarżonych zasišdš ci, którzy tę perfidnš prowokację przygotowali. A sš to Kaczyński, Ziobro, Lipiński i Kamiński. To się wszystko zaczęło w kancelarii premiera, u pana Lipińskiego - dodaje.
Do finału głoœnej sprawy - tzw. afery gruntowej - doszło w lipcu 2007 r. CBA, podstawiajšc swoich agentów, wykryło, że dwóch mężczyzn, powołujšc się na wpływy w ministerstwie rolnictwa, oferowało za łapówkę przekształcenie gruntów na Mazurach z rolnych na budowlane. Łapówka miała być dla ówczesnego wicepremiera i ministra rolnictwa Andrzeja Leppera. Na skutek - jak wówczas mówiono - przecieku akcja została przerwana. Mężczyzn - Piotra Rybę i Andrzeja K. - skazano w procesie o płatnš protekcję, Lepper został zdymisjonowany (ówczesny premier Jarosław Kaczyński uznał, że jest on w kręgu podejrzeń). Afera spowodowała rozpad koalicji PiS-Samoobrona-LPR i nowe wybory, w wyniku których władzę przejęła PO z PSL. W zwišzku z rzekomym przeciekiem zatrzymano m.in. ówczesnych: ministra SWiA Janusza Kaczmarka, komendanta głównego policji Konrada Kornatowskiego i szefa PZU Jaromira Netzla. Nie usłyszeli jednak zarzutów dot. przecieku, a zarzuty składania fałszywych zeznań i utrudniania œledztwa. Postępowanie w tej sprawie nadal trwa. Tuż po ich zatrzymaniu na multimedialnej konferencji prasowej ówczesny wiceprokurator generalny Jerzy Engelking prezentował łańcuszek przecieku. Miał on wyglšdać w ten sposób, że o akcji Leppera uprzedził Kaczmarek, poprzez posła Samoobrony Lecha Woszczerowicza i biznesmena Ryszarda Krauzego. Takš wersję miały uprawdopodabniać m.in. zaprezentowane na konferencji nagrania z monitoringu w hotelu Marriott, gdzie z Krauze spotkali kolejno Kaczmarek i Woszczerowicz. Prokuratura badała też inne wersje. Pierwsza z nich była taka, że przeciek pochodził od ówczesnego ministra sprawiedliwoœci Zbigniewa Ziobry lub jego współpracowników. Druga zakładała, że do przecieku doszło poprzez samych funkcjonariuszy CBA, którzy wiedzieli o planowanej akcji. Trzecia to spotkanie premiera Jarosława Kaczyńskiego z udziałem ówczesnych wicepremierów Leppera, Przemysława Gosiewskiego i Romana Giertycha. Czwarta wersja zakładała, że wiadomoœć mógł ujawnić któryœ z polityków PiS, mówišc o akcji w œrodowisku polityczno-biznesowym.
ródło: Rzeczpospolita OnLine

WIDEO KOMENTARZ

REDAKCJA POLECA

NAJNOWSZE Z RP.PL