Odwołanie szefa CBA dzieli premiera i prezydenta

aktualizacja: 08.10.2009, 03:46

Premier Donald Tusk już wczoraj wysłał do prezydenta wniosek dotyczący odwołania Mariusza Kamińskiego z funkcji szefa CBA (zgodnie z prawem przed odwołaniem szefa Biura szef rządu musi zasięgnąć opinii prezydenta, Kolegium Służb Specjalnych i Sejmowej Komisji ds. Służb Specjalnych)

Zdaniem prezydenckiego ministra Andrzeja Dudy wniosek jest niepełny i dlatego Lech Kaczyński najprawdopodobniej zwróci go do uzupełnienia. – Pan premier w ogóle nie podał, dlaczego chce odwołać szefa CBA – tłumaczy wątpliwości prezydenta Duda.
Zdaniem prezydenckiego ministra Andrzeja Dudy wniosek jest niepełny i dlatego Lech Kaczyński najprawdopodobniej zwróci go do uzupełnienia. – Pan premier w ogóle nie podał, dlaczego chce odwołać szefa CBA – tłumaczy wątpliwości prezydenta Duda.
Kancelaria Premiera w odpowiedzi poinformowała, że nie istnieje obowiązek załączania takiego uzasadnienia.
Kancelaria Premiera w odpowiedzi poinformowała, że nie istnieje obowiązek załączania takiego uzasadnienia.
Premier Tusk zapowiedział też, że nie będzie czekał na odpowiedź prezydenta w nieskończoność i nawet bez niej odwoła Kamińskiego z funkcji szefa CBA.
Premier Tusk zapowiedział też, że nie będzie czekał na odpowiedź prezydenta w nieskończoność i nawet bez niej odwoła Kamińskiego z funkcji szefa CBA.
Przebywający z wizytą w Rumunii Lech Kaczyński stwierdził wczoraj, że jego opinia w tej sprawie może być tylko negatywna.
Przebywający z wizytą w Rumunii Lech Kaczyński stwierdził wczoraj, że jego opinia w tej sprawie może być tylko negatywna.
[ramka][srodtytul]Opinie dla "Rz"[/srodtytul]
[ramka][srodtytul]Opinie dla "Rz"[/srodtytul]
[b]Sebastian Karpiniuk[/b] | [i]poseł PO[/i]
[b]Sebastian Karpiniuk[/b] | [i]poseł PO[/i]
Premier miał wszelkie podstawy, by wszcząć procedurę odwołania Mariusza Kamińskiego. Zgodnie z prawem szef CBA może stracić stanowisko tylko wtedy, gdy zaistnieją wyjątkowe przesłanki. Dlatego przez dwa lata premier tolerował Kamińskiego w CBA, mimo że wszyscy wiedzieli, że jest on funkcjonariuszem PiS. Teraz jednak sytuacja się zmieniła. Prokuratura postawiła szefowi CBA bardzo poważne zarzuty, m.in. nielegalnego inwigilowania wicepremiera Leppera oraz przekroczenia granic prowokacji. Dlatego teraz można go odwołać.
Premier miał wszelkie podstawy, by wszcząć procedurę odwołania Mariusza Kamińskiego. Zgodnie z prawem szef CBA może stracić stanowisko tylko wtedy, gdy zaistnieją wyjątkowe przesłanki. Dlatego przez dwa lata premier tolerował Kamińskiego w CBA, mimo że wszyscy wiedzieli, że jest on funkcjonariuszem PiS. Teraz jednak sytuacja się zmieniła. Prokuratura postawiła szefowi CBA bardzo poważne zarzuty, m.in. nielegalnego inwigilowania wicepremiera Leppera oraz przekroczenia granic prowokacji. Dlatego teraz można go odwołać.
[b]Zbigniew Ziobro[/b] | [i]europoseł PiS[/i]
[b]Zbigniew Ziobro[/b] | [i]europoseł PiS[/i]
Podjęcie przez pana premiera próby zmiany szefa CBA uważam za skandal. W każdym normalnym państwie, jeśli szef służby specjalnej wykrywa poważną aferę korupcyjną, jest za to nagradzany. A w Polsce próbuje mu się za to ściąć głowę. Skandal jest tym większy, że pan premier nie ma prawa w tej sytuacji odwołać Mariusza Kamińskiego. Rzeszowska prokuratura postawiła szefowi CBA bardzo słabe zarzuty. Do wyroku skazującego w jego sprawie jest jeszcze daleko. Jeśli premier zdecyduje się na odwołanie szefa CBA, to nadużyje władzy.
Podjęcie przez pana premiera próby zmiany szefa CBA uważam za skandal. W każdym normalnym państwie, jeśli szef służby specjalnej wykrywa poważną aferę korupcyjną, jest za to nagradzany. A w Polsce próbuje mu się za to ściąć głowę. Skandal jest tym większy, że pan premier nie ma prawa w tej sytuacji odwołać Mariusza Kamińskiego. Rzeszowska prokuratura postawiła szefowi CBA bardzo słabe zarzuty. Do wyroku skazującego w jego sprawie jest jeszcze daleko. Jeśli premier zdecyduje się na odwołanie szefa CBA, to nadużyje władzy.
[b]Grzegorz Napieralski [/b] | [i]przewodniczący SLD[/i]
[b]Grzegorz Napieralski [/b] | [i]przewodniczący SLD[/i]
Decyzja Donalda Tuska o rozpoczęciu procedury odwołania Mariusza Kamińskiego z funkcji szefa CBA jest dobra. Problem w tym, że została ona podjęta zdecydowanie za późno i jest głęboko niewystarczająca. Nie ma wątpliwości, że Kamiński powinien odejść, ale problemem nie jest tylko jego osoba. Także samo CBA, które powinno zostać zlikwidowane. To jest policja polityczna utworzona przez PIS. Niestety, okazuje się, że Donald Tusk nie zamierza tej szkodliwej instytucji likwidować, tylko przejąć policję polityczną dla siebiei używać do własnych celów.
Decyzja Donalda Tuska o rozpoczęciu procedury odwołania Mariusza Kamińskiego z funkcji szefa CBA jest dobra. Problem w tym, że została ona podjęta zdecydowanie za późno i jest głęboko niewystarczająca. Nie ma wątpliwości, że Kamiński powinien odejść, ale problemem nie jest tylko jego osoba. Także samo CBA, które powinno zostać zlikwidowane. To jest policja polityczna utworzona przez PIS. Niestety, okazuje się, że Donald Tusk nie zamierza tej szkodliwej instytucji likwidować, tylko przejąć policję polityczną dla siebiei używać do własnych celów.
[b]Eugeniusz Kłopotek[/b] | [i]poseł PSL[/i]
[b]Eugeniusz Kłopotek[/b] | [i]poseł PSL[/i]
Szef rządu zrobił to, co logiczne w tej sytuacji. Ten krok jest konieczny dla oczyszczenia atmosfery. Jak już czyścić, to i z jednej, i z drugiej strony frontu. Myślę jednak, że pan premier trochę przeliczył swoje siły, bo odwołać szefa CBA nie będzie wcale tak łatwo. Prokuratura wcale nie postawiła panu Kamińskiemu zarzutów korupcyjnych, tylko przekroczenia uprawnień, a do wyroku w jego sprawie jeszcze daleka droga. Dlatego sądzę, że wniosek o odwołanie Kamińskiego może jeszcze utknąć gdzieś na rafach ustawowo-konstytucyjnych.
Szef rządu zrobił to, co logiczne w tej sytuacji. Ten krok jest konieczny dla oczyszczenia atmosfery. Jak już czyścić, to i z jednej, i z drugiej strony frontu. Myślę jednak, że pan premier trochę przeliczył swoje siły, bo odwołać szefa CBA nie będzie wcale tak łatwo. Prokuratura wcale nie postawiła panu Kamińskiemu zarzutów korupcyjnych, tylko przekroczenia uprawnień, a do wyroku w jego sprawie jeszcze daleka droga. Dlatego sądzę, że wniosek o odwołanie Kamińskiego może jeszcze utknąć gdzieś na rafach ustawowo-konstytucyjnych.
[i]-js[/i][/ramka]
[i]-js[/i][/ramka]
Komentarz dnia
Żródło: Rzeczpospolita

Żadna część jak i całość utworów zawartych w dzienniku nie może być powielana i rozpowszechniana lub dalej rozpowszechniana w jakiejkolwiek formie i w jakikolwiek sposób (w tym także elektroniczny lub mechaniczny lub inny albo na wszelkich polach eksploatacji) włącznie z kopiowaniem, szeroko pojętę digitalizację, fotokopiowaniem lub kopiowaniem, w tym także zamieszczaniem w Internecie - bez pisemnej zgody Gremi Media SA. Jakiekolwiek użycie lub wykorzystanie utworów w całości lub w części bez zgody Gremi Media SA lub autorów z naruszeniem prawa jest zabronione pod groźbą kary i może być ścigane prawnie.

Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami "Regulaminu korzystania z artykułów prasowych" [Poprzednia wersja obowiązująca do 30.01.2017]. Formularz zamówienia można pobrać na stronie www.rp.pl/licencja.

POLECAMY

KOMENTARZE