Brońmy księdza Polansky'ego!

aktualizacja: 30.09.2009, 19:16
Marek Magierowski
Marek Magierowski
Foto: Fotorzepa, Ryszard Waniek Rys Ryszard Waniek

Polska elita intelektualna stanęła murem za znanym księdzem, oskarżanym o zgwałcenie 13-letniego ministranta – satyryczne wariacje publicysty "Rzeczpospolitej" na temat sprawy Romana Polańskiego

Dennis Polansky, 72-letni sławny irlandzki ksiądz polskiego pochodzenia, trafił do aresztu. Policja zatrzymała go w Szwajcarii – miał odebrać w Genewie nagrodę ONZ za wieloletnią działalność dobroczynną na rzecz głodujących dzieci w Afryce. Ksiądz Polansky jest oskarżony o dokonanie gwałtu na 13-letnim ministrancie w 1977 roku, wcześniej odurzonym alkoholem i narkotykami. Dotychczas duchowny unikał wymiaru sprawiedliwości.
Ksiądz Polansky, ikona działalności charytatywnej i posługi duszpasterskiej na całym świecie, otrzymał moralne wsparcie od wielu intelektualistów, głównie z Polski, ale także z innych krajów. Elita polskiej kultury jest niemal jednomyślna: zatrzymanie księdza Polansky'ego i sposób, w jaki potraktowano tę wybitną postać, zakrawa na międzynarodowy skandal. W ostatnim tygodniu zaangażowani w działalność publiczną artyści, znamienici reżyserzy, aktorzy i krytycy filmowi, politycy i publicyści w ostrych słowach potępili szwajcarskie władze i z pełnym zaangażowaniem bronili polsko-irlandzkiego duchownego.
[b]1. To przecież było tak dawno [/b]
Mikołaj Lizut, Roxy FM: W Irlandii specjalna komisja zajmująca się aferami pedofilskimi w Kościele katolickim sięga w swoich śledztwach 60 lat wstecz. Czyż nie działa tam instytucja przedawnienia? Przecież działa na całym świecie. A w Irlandii akurat nie? Po co dręczyć staruszków w sutannach za czyny, których niemal nikt już nie pamięta? Pozostawmy ten gwałt sprzed 30 lat ocenom historyków; nie rozumiem, dlaczego wymiar sprawiedliwości nie umorzył jeszcze tej sprawy.
Agnieszka Holland, reżyserka: Wracanie do błędów młodości księdza Polansky'ego jest po prostu okrutne. Księdzu należy się raczej łaska. Dlatego słusznie w jego obronie stanęli politycy i przedstawiciele środowiska artystycznego nie tylko w Polsce. Władze mogłyby sobie już dać spokój ze sprawą pedofilii w Kościele, po co to ciągle rozgrzebywać, jątrzyć. Naprawdę gorsze rzeczy się dzieją.
[b]2. Takie czasy, takie okoliczności[/b]
Krzysztof Zanussi, reżyser: Nie rozumiem, o co ten cały szum. Przecież wiadomo, jakim miastem jest Dublin, jakie jest i zawsze było środowisko irlandzkich księży katolickich. Albo taki na przykład Boston, gdzie słynny arcybiskup Bernard Law tuszował skandale seksualne wśród duchowieństwa. To przecież jedno z bardziej liberalnych miast w USA. Czy nawet Poznań, za czasów arcybiskupa Paetza, który wręczał klerykom gustowne majtki z napisem „Roma"/"Amor". Wiadomo, jaka była atmosfera, przyzwolenie społeczne na takie rzeczy. No, nie pamiętacie państwo, jak to bywało? Imprezy na plebanii, zabawa. Taki to już świat. Już nie wspomnę, że w historii Kościoła to przecież nic nowego.
[b]3. Pryncypializm moralny[/b]
Mikołaj Lizut, Roxy FM: Nagle się okazuje, że jest całkiem spora grupka moralistów, którzy rzucają kamieniami w księży. Ciągle ci sami publicyści, komentatorzy, którzy wiedzą lepiej. W tych samych tytułach, w tych samych programach. Skąd ta zaciekłość, ta pewność sądów, ten pryncypializm moralny? Potrafią tylko rzucić kamieniem…
Kazimierz Kutz, reżyser, poseł na Sejm: Co osiągnęli w życiu ci, którzy krytykują dzisiaj duchownych? Niewiele albo zgoła nic. Ksiądz Polansky to wielka postać, zasłużona dla polskiej i europejskiej kultury. W swoim wnętrzu ks. Polansky jest tak naprawdę rozdygotanym chłopcem, świat jego emocji jest niepoukładany. Tak, ksiądz Dennis Polansky jest winny, ale pamiętajmy o dramacie, jaki dziś przeżywa – on, jego przełożeni, jego bliscy. To, co się dzisiaj wypisuje na jego temat w Internecie, jest zupełnie niewyobrażalne. To czysta, tradycyjna polska zawiść. Gorzej – to często zwierzęcy, ohydny antyklerykalizm. Ci ludzie nie tylko nienawidzą księdza Polansky'ego, oni po prostu nienawidzą wszystkich katolików.
Dorota Stalińska, aktorka: Jestem zszokowana! Jak można napisać, że mamy nasrane w głowach? Bronimy przecież wspaniałego człowieka!
[b]4. Winni ministranci[/b]
Karolina Korwin-Piotrowska, krytyk filmowy: Ministrant sam się o to prosił. Nie wie pani, jak to jest? Matki ich do tego popychają, one to wymyślają. Liczą, że ich synowie zrobią karierę w Kościele, że seks z księdzem pomoże im w życiu. A potem nabierają wody w usta. Zastawiają pułapkę na księży. No i niektórzy księża w tę pułapkę wpadają. Już nawet nie chce mi się o tym dyskutować, te oskarżenia wobec księdza Polansky'ego są żenujące.
Krzysztof Zanussi, reżyser: Ksiądz Polansky uprawiał po prostu seks z nieletnią męską prostytutką.
Dorota Stalińska, aktorka: Nawet jeśli nie był męską prostytutką, to rzecz była wykombinowana razem z matką. Mój 20-letni syn mógłby opowiedzieć, jak nastoletni chłopcy pchają się do łóżka nie tylko 20-latkom, ale i 40-latkom. Domagają się alkoholu, sami prowokują starszych mężczyzn.
[b]5. Ogrom dobroci[/b]
Katarzyna Figura, aktorka: Ci wszyscy księża oskarżani o pedofilię powinni zostać natychmiast uniewinnieni! Nie możemy zapominać o tym, co uczynili dla biednych, schorowanych, dla całego świata. O tych jadłodajniach, szpitalach, o duchowym wsparciu, którego udzielają na co dzień. Jak można tego nie pamiętać? Stało się coś strasznego, niezrozumiałego. Taki cudowny człowiek, o takim sercu… Nie jestem prawniczką, ale zawsze będę po stronie księży! Zawsze!
Seweryn Blumsztajn, „Gazeta Wyborcza": Wszyscy są równi wobec prawa, ale niektórym Pan Bóg dał niezwykły talent i wolę. Tacy są równiejsi. Ludzie tak wybitni jak ksiądz Polansky stanowią nasze dobro narodowe. Wszyscy się grzejemy w świetle ich dokonań. Chełpimy się nimi. Nie mamy też ich zbyt wielu. Ilu się w Polsce rodzi takich jak on? Nie usprawiedliwiam faktu, iż ksiądz zgwałcił ministranta. Apeluję tylko o pokorę wobec jego wielkiej dobroci. To dar, wobec którego jesteśmy bezradni w naszych sądach moralnych. Ja nigdy nie prowadziłem się tak źle jak ks. Polansky, ale też nie potrafię dokonać czegoś tak wybitnego jak on.
[b]6. Podejrzani sędziowie[/b]
Agnieszka Holland, reżyserka: Ci ludzie, którzy mają w rękach los oskarżonych, prokuratorzy, sędziowie czy członkowie ławy przysięgłych, mają ogromną władzę. Ale ponieważ są tyko ludźmi, zdarzają im się błędy i nadużycia. Te sprawy nie są takie jednoznaczne. Wiadomo, że ministranci często zmieniają zeznania, że nie wszystkie oskarżenia mają odzwierciedlenie w faktach. A to, co zrobił ks. Polansky, nie było aż tak straszne, sądząc z tego, co dziś mówi ta skrzywdzona przez niego osoba.
[b]7. Trauma II wojny [/b]
Mikołaj Lizut Roxy FM: A wie pani, ilu księży przeżyło wojnę? Wie pani, jakie to straszne doświadczenie, jaka trauma? Oni już poznali zło w najgorszej postaci, teraz jeszcze mamy na nich wysyłać prokuratorów? Ksiądz Polansky na pewno nie zasłużył na takie sponiewieranie.
Bogdan Zdrojewski, minister kultury i dziedzictwa narodowego: Sprawa księdza Polansky'ego to oczywiście uderzenie w wizerunek Polski. Musimy temu jakoś zaradzić. Polskie władze udzielą księdzu wszelkiej pomocy prawnej.
Woody Allen, Pedro Almodóvar, Monica Bellucci, David Lynch, Costa Gavras, Giuseppe Tornatore i inni: Żądamy natychmiastowego uwolnienia księdza Polansky'ego!
[i]Większość powyższych cytatów, jak zapewne domyślają się nasi Czytelnicy, to przeredagowane, lecz autentyczne wypowiedzi bohaterów artykułów prasowych i programów telewizyjnych z ostatnich kilku dni[/i]
[ramka][link=http://blog.rp.pl/magierowski/2009/09/30/bronmy-ksiedza-polanskyego/]Skomentuj[/link][/ramka]
Komentarz dnia
Żródło: Rzeczpospolita

Żadna część jak i całość utworów zawartych w dzienniku nie może być powielana i rozpowszechniana lub dalej rozpowszechniana w jakiejkolwiek formie i w jakikolwiek sposób (w tym także elektroniczny lub mechaniczny lub inny albo na wszelkich polach eksploatacji) włącznie z kopiowaniem, szeroko pojętę digitalizację, fotokopiowaniem lub kopiowaniem, w tym także zamieszczaniem w Internecie - bez pisemnej zgody Gremi Media SA. Jakiekolwiek użycie lub wykorzystanie utworów w całości lub w części bez zgody Gremi Media SA lub autorów z naruszeniem prawa jest zabronione pod groźbą kary i może być ścigane prawnie.

Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami "Regulaminu korzystania z artykułów prasowych" [Poprzednia wersja obowiązująca do 30.01.2017]. Formularz zamówienia można pobrać na stronie www.rp.pl/licencja.

POLECAMY

KOMENTARZE