Edukacja

Kudrycka otworzy wielką bibliotekę w Internecie

Biblioteka Uniwersytetu Warszawskiego
Fotorzepa, Raf Rafał Guz
Chce dać uczelniom darmowy dostęp do zagranicznych czasopism. I powołać rzecznika praw absolwentów
W styczniu 2010 r. Ministerstwo Nauki zamierza otworzyć Bibliotekę Wirtualnej Nauki dostępną przez Internet dla wszystkich uczelni i instytucji naukowych w kraju. Znajdą się w niej prestiżowe publikacje naukowe i bazy danych: Web of Science, Science Direct, Springer 2010, EBSCO Publishing, JCR 2010, CPCI 2010.
– Na bazy wykupimy licencję krajową. Będą dla uczelni bezpłatne. Chcemy, by z zagranicznych publikacji korzystali i naukowcy, i studenci – podkreśla prof. Barbara Kudrycka, minister nauki. – Podobne rozwiązania stosują biedniejsze kraje europejskie – mówi prof. Zdzisław Pietrzyk, dyrektor Biblioteki Jagiellońskiej, która udostępnia zagraniczne publikacje naukowcom i studentom UJ. – Dla polskich uczelni zakup dostępu do prestiżowych baz to często kwota rzędu powyżej miliona złotych.
Resort nauki zapowiada też, że dofinansuje dostęp do ważnych dla naukowców baz: Nature 2010, Math 2010, Science 2010, Scopus 2010, Source OECD 2010. Licencje wykupuje się na rok. Na cały projekt ministerstwo przeznaczy 170 mln zł ze środków unijnych. Dr Tomasz Perkowski, wiceprezes Fundacji na rzecz Nauki Polskiej, ma nadzieję, że realizacja tego pomysłu będzie przełomem w dostępie do zagranicznych czasopism. – Naukowcy często skarżą się, że brak wglądu do publikacji naukowych jest przeszkodą w pracach badawczych. Sięganie do naukowych baz jest też wskazane przy robieniu magisterium, jeśli prace magisterskie mają być czymś więcej niż rozbudowanym wypracowaniem. O ile wirtualna biblioteka spotyka się, akceptacją środowisk naukowych, o tyle sceptycznie podchodzą one do innego pomysłu resortu: powołania rzecznika praw absolwenta. – Będzie to funkcja w Radzie Głównej Nauki i Szkolnictwa Wyższego – mówi dr Andrzej Kurkiewicz z resortu nauki. Rada odpowiada za standardy kształcenia, ma wpływ na programy studiów, a zadaniem RPA będzie analiza efektów kształcenia, utrudnień dla absolwentów i dbanie o dostosowanie programów do rynku pracy – tłumaczy. – Zdarza się, że absolwent np. budownictwa musi się dokształcać, by zdobyć uprawnienia do zarządzania budową. Zależy nam na skróceniu czasu uzyskiwania uprawnień, które w Polsce trwa nawet dwa lata, podczas gdy za granicą trzy miesiące – dodaje dr Kurkiewicz. Ale rektor Politechniki Koszalińskiej prof. Tomasz Krzyżyński twierdzi, że zapotrzebowanie na inżynierów budownictwa jest takie, iż nie słyszał, by jego absolwenci mieli problemy z wykonywaniem zawodu tuż po studiach. – Uczelnie mają biura karier, które pomagają absolwentom. Może lepiej więcej pieniędzy przeznaczyć na praktyki zawodowe, zamiast tworzyć nowy organ – dodaje dr Jacek Przygodzki, rzecznik prasowy Uniwersytetu Wrocławskiego. Resort twierdzi, że rzecznik praw absolwenta nie będzie nowym urzędem ani nie będzie miał rozbudowanego biura. [i]Masz pytanie, wyślij e-mail do autorki [mail=r.czeladko@rp.pl]r.czeladko@rp.pl[/mail][/i]
Źródło: Rzeczpospolita

REDAKCJA POLECA

NAJNOWSZE Z RP.PL