REKLAMA
Tutaj jesteś: rp.pl » Wiadomości » Świat » Europa » Niemcy

Niemcy

Görlitz: Zdejmują antypolskie plakaty

Piotr Jendroszczyk, Jarosław Kałucki 23-09-2009, ostatnia aktualizacja 23-09-2009 09:11
Plakaty NPD na ulicach Görlitz (aut. zdjęcia - Waldemar Gruna)
autor: Piotr Jendroszczyk
źródło: Rzeczpospolita
Plakaty NPD na ulicach Görlitz (aut. zdjęcia - Waldemar Gruna)
Górlitz
źródło: www.goerlitz.de
Górlitz

O 14.30 służby miejskie przystąpiły do zdejmowania antypolskich plakatów. Mieli zrobić to neonaziści ale oprotestowali decyzję starostwa, które nakazało im to uczynić do godziny 14.00.

Plakaty neonazistów miały zniknąć z ulic Górlitz do godziny 14.00. Tamtejsze starostwo zareagowało po czterech miesiącach milczenia magistratu, wstrzymującego się od podobnej decyzji, mimo oburzenia wielu mieszkańców tego graniczącego ze Zgorzelcem miasta.

Władze okręgu Görlitz uznały, że hasła „Zatrzymać polską inwazję” rozwieszone przez Narodowodemokratyczną Partię Niemiec cztery miesiące temu, nawołują do nienawiści i naruszają prawa człowieka. Są obraźliwe zarówno dla Polaków mieszkających w Niemczech jak i przyjeżdżających do tego kraju z wizytą. - To nasze zwycięstwo — nie ukrywa radości Mariusz Klonowski, przedsiębiorca działający w polsko — niemieckim stowarzyszeniu przedsiębiorców Innovations Neiße Region INR), które od końca maja walczyło o usunięcie obraźliwych dla Polaków plakatów. — W piśmie starostwa przywołano wszystkie nasze argumenty.

Dobry przykład z Löcknitz

Decyzja zapadła w poniedziałek, ale NPD odwołała się od niej, czego jednak starostwo nie uwzględniło.

W obszernym uzasadnieniu podjętej decyzji administracyjnej, w której starostwo Görlitz uznało, że plakaty naruszają porządek publiczny i saksońskie prawo, przywołano wyrok, jaki w ubiegły piątek zapadł w sądzie II instancji w Meklemburgii — Pomorzu Przednim. Dotyczył on identycznych plakatów, rozwieszonych na początku września w nadgranicznym Löcknitz. Tam władze zareagowały błyskawicznie, nakazując usunięcie plakatów a gdy sąd pierwszej instancji stwierdził, że nie nawołują one do nienawiści, odwołanie od tej decyzji wsparły najwyższe władze Meklemburgii — Pomorza Przedniego.

- Nie jest jasne, czy wyrok II instancji w Meklemburgii jest wiążący dla Saksonii - powiedziała rozgłośni MDR rzeczniczka starostwa Marina Michel, która ubolewała, że saksońska prokuratura nie reagowała w podobny sposób na liczne zgłoszenia od mieszkańców tego landu.

NPD twierdzi, że decyzja administracji jest sprzeczna z prawem. - Plakaty NPD nie są podżeganiem do nienawiści wobec Polaków, ale protestem przeciwko nieodpowiedzialnej polityce, która dopuszcza napływ polskiej ludności - uważa Andreas Storr, radny NPD w Görlitz i szef tamtejszych struktur partii.

Milczenie magistratu

- Cieszymy się z decyzji starostwa, choć swe postulaty kierowaliśmy do burmistrza miasta Joachima Paulicka, ale nie reagował on na nic — mówi Klonowski. — Ale on jest silnie związany z Ziomkostwem Ślązaków i propolskie gesty są mu nie na rękę.

Magistrat Görlitz, inaczej niż w Löcknitz, nie zdecydował się na administracyjny zakaz dla neonazistów, choć mieszkańcy tego miasta wielokrotnie dawali wyraz swemu oburzeniu ta antypolską kampanią. Gdy w czerwcu krytycznie o niej wypowiedziała się kanclerz Angela Merkel, wspólnie z burmistrzem Zgorzelca wydały oświadczenie, że potępiają akty ksenofobii i nienawiści po obu stronach granicy. Zaś do prokuratury skierowały zapytanie, czy plakaty NPD naruszają prawo. Ta zaś stwierdziła że nie, bo dotyczą grupy, która nie mieszka w Niemczech.

Przez blisko cztery miesiące tym właśnie, oraz argumentem, że partiom politycznym nie można zakazać gloszenia poglądów, magistrat Görlitz wyjaśniał bierność w tej sprawie. Pozostał również głuchy na ostry protest burmistrza Zgorzelca, który domagał się reakcji podobnej do tej w Locknitz.

Wojna na plakaty

Magistrat Görlitz wsparł obywatelską akcję swych mieszkańców, którzy wywiesili kontrplakaty „Görlitz mówi NPD nie” ale błyskawicznie zareagował na protest NPD. Neonazistom nie spodobało się sformułowanie, że cale Görlitz jest przeciwko tej partii, choć w wyborach komunalnych zdobyła tu ona 5,4 proc. poparcia. Z kontrplakatów zniknęła nazwa partii.

Ostatni akcent plakatowej wojny w Görlitz miał miejsce 10 września. Działacze INR zdecydowali się więc na zdjęcie kilku antypolskich plakatów wiszących tuż przy granicy i dostarczyli je miejscowej prokuraturze w ślad za złożonym wcześniej zawiadomieniem. Ta tymczasem ostrzegła ich, że kolejne takie zachowanie potraktuje jak niszczenie mienia.

Rzeczpospolita OnLine
Żadna część jak i całość utworów zawartych w dzienniku nie może być powielana i rozpowszechniania lub dalej rozpowszechniana w jakiejkolwiek formie i w jakikolwiek sposób (w tym także elektroniczny lub mechaniczny lub inny albo na wszelkich polach eksploatacji) włącznie z kopiowaniem, szeroko pojętą digitalizacją, fotokopiowaniem lub kopiowaniem, w tym także zamieszczaniem w Internecie - bez pisemnej zgody PRESSPUBLICA Sp. z o.o. Jakiekolwiek użycie lub wykorzystanie utworów w całości lub w części bez zgody PRESSPUBLICA Sp. z o.o. lub autorów z naruszeniem prawa jest zabronione pod groźbą kary i może być ścigane prawnie.
Rekomenduj artykuł Oddano głosów:

E-booki "Rzeczpospolitej"

Rozwody, separacje, alimenty

Rozwody, separacje, alimenty

Rozwód czy separacja to zawsze porażka, często finansowa. Z reguły jednak okazuje się mniejszym złem, niż formalne pozostawanie w związku, którego nie da się utrzymać
Testamenty, spadki, darowizny

Testamenty, spadki, darowizny

Poradnik o regułach dziedziczenia oraz praktyczne wskazówki dotyczące sporządzania testamentu
  • książki
  • muzyka
  • filmy
  • multimedia
Tu nas znajdziesz: Daj znać! DO GÓRY
Zamknij

Przeczytaj też: >>

Niemcy: Izrael to agresywny kraj

Ponad połowa Niemców uznaje Izrael za kraj agresywny, a 70 procent zarzuca izraelskim władzom prowadzenie polityki bez uwzględniania interesów innych narodów >>