Prenumerata 2018 ju˜ż w sprzedża˜y - SPRAWD˜!

Medycyna i zdrowie

Nowe leki na stwardnienie rozsiane

Fotorzepa, Darek Golik
Za dwa lata pojawiš się pigułki dla chorych na stwardnienie rozsiane. Zastšpiš zastrzyki, które dziœ sš podstawš terapii
Zmiany w sposobie leczenia stwardnienia rozsianego (SM) idš w kierunku poprawy jakoœci życia pacjentów. Na tę chorobę zapadajš ludzie młodzi, w wieku 20 – 40 lat. Postępujšce uszkodzenie tkanki nerwowej z czasem prowadzi do niepełnosprawnoœci. – Badania nad stwardnieniem rozsianym to dzisiaj najbardziej rozwijajšce się pole badań w dziedzinie chorób neurodegeneracyjnych – mówił na kongresie Europejskiego Komitetu Badań i Leczenia Stwardnienia Rozsianego jego przewodniczšcy profesor neurologii Hans-Peter Hartung. W konferencji w Düsseldorfie uczestniczyło ponad 5 tys. lekarzy z całego œwiata. [srodtytul]Z myœlš o pacjentach[/srodtytul]
Najważniejszymi doniesieniami na kongresie były informacje o zakończeniu badań III fazy – a więc blisko możliwoœci rejestracji – kilku leków doustnych, tj. kladrybiny, fingolimodu, teriflunomidu. Mechanizm działania tych leków polega na modyfikacji odpowiedzi immunologicznej organizmu, co powstrzymuje jej atak na mielinę, osłonkę komórek nerwowych (SM jest chorobš autoimmunologicznš, organizm niszczy własne komórki). Nie doœć jednak, że leki te sš skuteczne, to przede wszystkim łatwiejsze w użyciu. – Pacjenci często się skarżš, że czujš się zmęczeni robieniem zastrzyków, a muszš je przyjmować œrednio kilka razy w tygodniu – powiedziała “Rz” dr hab. Halina Bartosik-Psujek z Katedry i Kliniki Neurologii UM w Lublinie. Ale zmiany szykujš się też w stosowaniu medykamentów w zastrzykach. Naukowcy zapowiedzieli pojawienie się nowej generacji interferonów (œrodków przeciwzapalnych często używanych w SM). Ich ewolucja będzie polegała na rzadszym podawaniu zastrzyków, nawet raz w miesišcu. W Düsseldorfie sporo uwagi poœwięcono natalizumabowi. Jest to lek, który powoduje zmniejszenie stanu zapalnego i uszkodzeń nerwów. Chorzy w Europie mogš go stosować od czerwca 2006 roku. – To dzisiaj najbardziej efektywny œrodek służšcy do leczenia stwardnienia rozsianego – przekonuje prof. Frederick E. Munschauer, profesor neurologii z Uniwersytetu Nowego Jorku w Buffalo. Jak wynika z badania AFFIRM, w cišgu dwóch lat natalizumab o 68 proc. redukuje ryzyko nawrotu choroby, a także istotnie spowalnia proces upoœledzenia czynnoœci motorycznych. – Zaczęłam żyć na nowo – mówi Jacqueline Carnevale, Niemka cierpišca na SM. [srodtytul]Ratunek w przeszczepie[/srodtytul] Niestety, terapia może powodować poważne efekty uboczne. W cišgu trzech lat obecnoœci leku na rynku u kilku chorych doszło do zapalenia mózgu, które prowadzi do ciężkiej niepełnosprawnoœci, a nawet do œmierci. – Stosowanie natalizumabu wymaga wnikliwego monitorowania – podkreœla dr hab. Halina Bartosik-Psujek. Powinien być zażywany jedynie przez osoby, u których choroba przebiega rzutami i remisjami. Ważne jest, by terapie osób z SM zaczynać wczeœnie. Pacjenci z dużymi ubytkami w tkance nerwowej nie będš reagować na leczenie. Ale naukowcy pracujš także z myœlš o tej grupie chorych. Sposobem na ich terapię może być regeneracja tkanki nerwowej. Próbuje się to robić za pomocš transplantacji komórek macierzystych. Kiedy nowoœci te wejdš do użytku? W Polsce zapewne niestety nieprędko. Nie doœć, że nie wiadomo, ilu chorych z SM żyje w naszym kraju – szacuje się, że 45 – 60 tys. osób – to jeszcze nowoczesne leczenie otrzymuje zaledwie garstka z nich – 2,6 tysišca. [i]-Izabela Filc Redlińska z Düsseldorfu[/i] [ramka][srodtytul]Skutki palenia i zakażenia[/srodtytul] Naukowcy wcišż nie znajš odpowiedzi na pytanie, co jest przyczynš rozwoju stwardnienia rozsianego (SM). Istnieje na ten temat kilka hipotez. Najnowsze badania dowodzš, że ryzyko pojawienia się choroby zwiększa palenie papierosów. Zostały one przeprowadzone przez uczonych z Karolinska Institutet wœród 900 pacjentów i 1,8 tys. osób zdrowych. Okazało się, że kobiety palaczki sš prawie półtora raza bardziej zagrożone chorobš niż kobiety niepalšce. Ryzyko jej rozwoju wœród mężczyzn palaczy jest z kolei dwukrotnie większe i roœnie wraz z liczbš wypalanych papierosów. Naukowcy tłumaczš, że może mieć to zwišzek z częstymi infekcjami układu oddechowego, które majš miejsce u osób palšcych, lub z nadmiernš reakcjš ich układu odpornoœciowego. Według innej hipotezy pojawieniu się SM sprzyja zakażenie wirusem Epsteina-Barra. Co prawda na jego działanie wystawionych jest aż 90 proc. populacji, ale nie u wszystkich się on uaktywnia. Badacze z University College London zauważyli, że im większa w organizmie pacjentów z SM iloœć przeciwciał tego wirusa, tym bardziej agresywny jest przebieg choroby. Chcš na tej podstawie stworzyć test krwi, z pomocš którego można by prognozować, w jakim kierunku rozwinie się SM.[/ramka] [i]Masz pytanie, wyœlij e-mail do autorki [mail=i.redlinska@rp.pl]i.redlinska@rp.pl[/mail][/i]
ródło: Rzeczpospolita

WIDEO KOMENTARZ

REDAKCJA POLECA

NAJNOWSZE Z RP.PL