Używamy plików cookies, by ułatwić korzystanie z naszych serwisów.
Jeśli nie chcesz, by pliki cookies były zapisywane na Twoim dysku zmień ustawienia swojej przeglądarki.

REKLAMA
|
  • Warszawa
  • Białystok
  • Bydgoszcz
  • Gdańsk
  • Kalisz
  • Katowice
  • Kielce
  • Kraków
  • Lublin
  • Łódź
  • Olsztyn
  • Opole
  • Poznań
  • Rzeszów
  • Szczecin
  • Toruń
  • Wrocław
  • Zielona Góra
Tutaj jesteś: rp.pl » Styl Życia » Podróże » Europa » Dania

Dania

Boski kawałek Skandynawii

Filip Frydrykiewicz 09-07-2009, ostatnia aktualizacja 10-07-2009 00:56
Zachodnie wybrzeże jest skaliste, ale dzięki temu ciekawsze krajobrazowo
Zachodnie wybrzeże jest skaliste, ale dzięki temu ciekawsze krajobrazowo
źródło: Rzeczpospolita
autor: Filip Frydrykiewicz
Bornholmczycy potrafią zamienić srebro w złoto – uwędzone śledzie nabierają złocistego koloru
Bornholmczycy potrafią zamienić srebro w złoto – uwędzone śledzie nabierają złocistego koloru
źródło: Rzeczpospolita
autor: Filip Frydrykiewicz
Zabytkowe domy z muru pruskiego nadają charakter miasteczkom (na zdjęciu Gudhjem)
Zabytkowe domy z muru pruskiego nadają charakter miasteczkom (na zdjęciu Gudhjem)
źródło: Rzeczpospolita
autor: Filip Frydrykiewicz

Być może dziś jeździlibyśmy na wakacje na polski Bornholm. W dodatku samochodem lub koleją, a nie promem. Ale wszystko popsuł topniejący lodowiec. Dziesięć tysięcy lat temu oderwał Bornholm od Polski.

Zobacz zdjęcia

Bóg po stworzeniu Skandynawii wziął garść najbardziej udanych jej części, zlepił je i wrzucił do Bałtyku. Tak powstał Bornholm. To wersja duńskich speców od marketingu. Inaczej przeszłość wyspy widzą naukowcy.

Jeden krok, miliard lat

1,7 miliarda lat temu wewnątrz 20-kilometrowych gór, jakie wypiętrzyły się wtedy na Ziemi, z roztopionej lawy powstał granit, z którego dzisiaj zbudowana jest wyspa. 500 mln lat temu kawałek płyty tektonicznej, który znamy jako Bornholm, leżał w okolicy równika, tam gdzie dziś Brazylia. Później jednak płyty tak się poprzesuwały, że w ostatniej epoce lodowcowej, około 15 tys. lat temu, Bornholm wylądował nad Bałtykiem, na końcu półwyspu zaczynającego się koło dzisiejszego Kołobrzegu. Wyspą się stał, gdy po stopieniu lodowca wody morza podniosły się i przerwały jego łączność ze stałym lądem. Tego wszystkiego dowiaduję się w NaturBornholm, centrum przyrody i geologii stworzonym niedaleko miejscowości Aakirkeby. Dlaczego akurat tutaj? – Nie ma drugiego takiego miejsca w Europie, w którym na tak niewielkim terenie można byłoby znaleźć skały z tak wielu okresów geologicznych – wyjaśnia polski biolog i przewodniczka w NaturBornholm Hanna Piórska.

Po obejrzeniu filmu o historii Ziemi i samego Bornholmu, zwiedzeniu wystawy pokazującej dzisiejsze ukształtowanie i przyrodę wyspy oraz przymierzeniu własnej stopy do znalezionego na wybrzeżu odcisku nogi piętnastotonowego zauropoda wyruszam z panią Hanną w teren. Podczas krótkiego spaceru ścieżką naukową można tu zobaczyć zaznaczoną wygładzonymi głazami narzutowymi granicę geologiczną między Europą kontynentalną a Skandynawią, kamienne pofalowane dno morza sprzed 435 mln lat z odciskiem meduzy i zęby skał wypiętrzonych podczas trzęsienia ziemi wywołanego zderzeniem Europy z Afryką 200 mln lat temu. Turystom najbardziej podoba się jednak miejsce zetknięcia się dwóch płyt tektonicznych. Jeśli stanąć w rozkroku, można jedną nogę postawić na gnejsie sprzed 1,7 mld lat (prekambr), a drugą na piaskowcu, który powstał 545 mln lat temu (kambr). 1,2 mld lat różnicy! Każdy chce więc mieć zdjęcie w rozkroku między odległymi erami. Ale to nie koniec atrakcji. Najbardziej zapalonych przewodniczka zabiera na poszukiwanie skamielin. Do „parku jurajskiego”, gdzie zaopatrzeni w młotki i osłony na oczy rozłupują odłamki wapienia, szukając śladów trylobitów, ortocerasów i brachipodów, prymitywnych organizmów żyjących na Ziemi 490 mln lat temu. Tutejszy wapń obfituje w nie, nie trzeba więc długo czekać, by któryś z uczestników poszukiwań zameldował o swoim odkryciu.

Domy tylko dla mieszkańców

Bornholm pełen jest podobnych atrakcji, w których można spędzać czas, dowiadując się ciekawych rzeczy i się ucząc. Nic dziwnego, że to ulubione miejsce na wakacje dla rodzin z dziećmi. Wyspa nie zachwyci ludzi lubiących gwar, dyskoteki, hotele, bary, zabawę do białego rana. Ruch, korki na drogach, krzykliwe reklamy – to nie na Bornholmie. Jego domeną jest cisza i spokój. Równo poukładane pola i łąki, zadbane gospodarstwa, malownicze brzegi, garść zabytków. W miasteczkach – kolorowe domy, ogródki, pnące się róże i malwy pod oknami.

Na północy skaliste klify, na południu szerokie piaszczyste plaże. W środku fałdy wzgórz morenowych z łanami falujących pod naporem wiatru zbóż. Z jednej strony swojsko, jak u nas w północnej Polsce. Z drugiej jednak – inaczej. Inaczej, bo czysto, bezpiecznie, a poza sezonem, który trwa tu krótko, bo tylko dwa miesiące, sennie. Inaczej, bo różne typy krajobrazu skupione są na niewielkiej przestrzeni. Powierzchnia Bornholmu (588 km kw.) jest mniej więcej wielkości Warszawy (517 km kw.). Z jednego końca wyspy na drugi można dojechać w pół godziny. Jest to tym łatwiejsze, że wyspa ma sieć znakomitych dróg (1400 km), a ruch samochodowy znikomy. Jeszcze kilkadziesiąt lat temu filarami gospodarki Bornholmu były rybołówstwo i wydobycie granitu. Teraz dominują rolnictwo i turystyka. Ale wyspa, jako prowincja zamożnej Danii, jest stosunkowo uboga. – Dom na Bornholmie można kupić już za milion koron [600 tys. zł] – opowiada Jagna Noren, Polka osiadła na wyspie z mężem Duńczykiem i trójką dzieci. – W Kopenhadze taka suma nie wystarczyłaby na kawalerkę.

Poprzednia
1 2 3
Rzeczpospolita
Żadna część jak i całość utworów zawartych w dzienniku nie może być powielana i rozpowszechniana lub dalej rozpowszechniana w jakiejkolwiek formie i w jakikolwiek sposób (w tym także elektroniczny lub mechaniczny lub inny albo na wszelkich polach eksploatacji) włącznie z kopiowaniem, szeroko pojętą digitalizacją, fotokopiowaniem lub kopiowaniem, w tym także zamieszczaniem w Internecie - bez pisemnej zgody Gremi Business Communication. Jakiekolwiek użycie lub wykorzystanie utworów w całości lub w części bez zgody Gremi Business Communication lub autorów z naruszeniem prawa jest zabronione pod groźbą kary i może być ścigane prawnie.
Rekomenduj artykuł, oddano głosów: 

Sonda: Konflikt ukraiński a Polska?

Czy konsekwencje sytuacji na Ukrainie mogą spowolnić tempo wzrostu gospodarczego Polski?

    E-booki "Rzeczpospolitej"

    Co się od 2013 roku zmieni w przepisach emerytalnych

    Co się od 2013 roku zmieni w przepisach emerytalnych

    Poradnik prawny dla przyszłych emerytów
    Rozwody, separacje, alimenty

    Rozwody, separacje, alimenty

    Rozwód czy separacja to zawsze porażka, często finansowa. Z reguły jednak okazuje się mniejszym złem, niż formalne pozostawanie w związku, którego nie da się utrzymać
    Testamenty, spadki, darowizny

    Testamenty, spadki, darowizny

    Poradnik o regułach dziedziczenia oraz praktyczne wskazówki dotyczące sporządzania testamentu
    Brak kategorii do wyświetlenia.
    Tu nas znajdziesz: DO GÓRY
    Zamknij

    Przeczytaj też: >>

    Rowerem na dach

    Kopenhaga ma nie tylko najlepszą restaurację świata i najlepszego kucharza. Niedawno okazało się, że w duńskiej stolicy wybudowano także najlepszy dom mieszkalny świata >>
    common