REKLAMA

Zwolnienia z pracy

Tanie i szybkie rozstanie z urzędnikiem

Magdalena Januszewska 20-10-2009, ostatnia aktualizacja 20-10-2009 07:08
Wielkość tekstu: A A A
autor: Marian Zubrzycki
źródło: Fotorzepa

Wprowadzenie instytucji wygaśnięcia stosunku pracy pracowników przekształcanych urzędów pozbawiło ich odpraw i możliwości odwołania do sądu

Chodzi o ustawy z 3 października 2008 r. o udostępnianiu informacji o środowisku (...) (DzU nr 199, poz. 1227) i z 10 lipca 2008 r. o zniesieniu głównego inspektora Inspekcji Handlowej (...) (DzU nr 157, poz. 976). Obie przewidywały, że przy likwidacji urzędów pracownicy przechodzą do nowego pracodawcy, ale ich stosunek pracy wygaśnie po trzech miesiącach, jeśli nie zostaną im zaproponowane nowe warunki pracy lub płacy albo gdy je odrzucą.

Rzecznik praw obywatelskich wniósł do Trybunału Konstytucyjnego o zbadanie konstytucyjności tych regulacji.

Bez pieniędzy i sądu

W opinii rzecznika w takim wypadku należy stosować art. 231 k. p. Pracodawcą powinien się stać – bezwarunkowo – nowy urząd. Tworzenie nadzwyczajnych unormowań to obejście przepisów gwarantujących zachowanie praw nabytych w razie transferu zakładu pracy. Wprowadzenie instytucji wygaśnięcia powoduje, że pracownicy, których nowy urząd zatrudnić nie chce, są pozbawieni odprawy za zwolnienie z przyczyn ich niedotyczących, a także trzynastki. Nie mogą się też odwołać do sądu pracy, aby ten merytorycznie ocenił zasadność zwolnienia: nie ma tu oświadczenia pracodawcy, które można by zakwestionować.

Umożliwia to swobodne zwalnianie pracowników bez uzasadnienia, a więc z naruszeniem art. 24 konstytucji. Zdaniem rzecznika państwo jako pracodawca jest w odmiennej sytuacji niż prywatne firmy, bo samo przyjmuje akty prawne. Nie powinno wykorzystywać swej pozycji i zwalniać się z obowiązków, które mają prywatni pracodawcy.

Rzecznik dopatrzył się także złamania zasady równości. – Nowy pracodawca może stosować dowolne kryteria doboru, co stwarza ryzyko dyskryminacji. Trudno jej będzie dowieść, skoro nie ma prawa do sądu – zauważa prof. Jerzy Wratny z Uniwersytetu Rzeszowskiego. Praktyka pokazała, że wprowadzenie tych ustaw stało się okazją do zwolnienia starszych osób.

– Regulacja jest sztuczna i niebezpieczna. Naraża Polskę na zarzut łamania prawa europejskiego dotyczącego transferu zakładu pracy – zauważa Lesław Nawacki z Biura RPO.

Nadzwyczajny środek

O wygaszaniu stosunków pracy podczas reformy administracji rządowej wypowiadał się TK w wyroku z 13 marca 2000 r. (K1/99). Chodziło o ustawę z 13 października 1998 r. – Przepisy wprowadzające ustawy reformujące administrację publiczną. Uznał, że z uwagi na szczególny charakter rozwiązań ustawodawca nie powinien ich stosować, gdy nie usprawiedliwia tego potrzeba zabezpieczenia innych niż ochrona pracy, konkurencyjnych wartości konstytucyjnych.

– Wygaśnięcie miało być sytuacją nadzwyczajną, a stało się typowe dla reformy administracji publicznej – twierdzi Nawacki. I wygląda to na stałą tendencję. Art. 98 i art. 99 ustawy z 27 sierpnia 2009 r. – Przepisy wprowadzające ustawę o finansach publicznych (DzU nr 157, poz. 1241) przewidują wygaśnięcie w 2012 r. stosunków pracy z zatrudnionymi w PFRON oraz biurach Funduszu Gwarantowanych Świadczeń Pracowniczych, jeśli nowy pracodawca nie zaproponuje im nowych warunków w ciągu trzech miesięcy lub zainteresowani je odrzucą.

Komentuje Stefan Płażek, adiunkt w Katedrze Prawa Samorządu Terytorialnego UJ

Wygaszanie stosunku pracy podczas zmian organizacyjnych w administracji jest godne potępienia. Należy się trzymać zasady, że rozwiązanie stosunku pracy następuje na skutek zdarzeń prawnych, takich jak złożenie oświadczenia woli. Wygaśnięcie zaś na skutek zdarzeń faktycznych, np. w związku ze śmiercią strony, upływem czasu. Gdy ustawodawca ingeruje władczo i chcąc odchudzić administrację, wydaje ustawę, to należy to uznać za zdarzenie prawne, a nie faktyczne. Jeśli Trybunał Konstytucyjny stwierdzi niekonstytucyjność przepisów, to zainteresowani będą mogli się domagać przywrócenia do pracy, a jeśli nie wchodziłoby ono w grę, to odprawy z tytułu zwolnień z przyczyn niedotyczących pracownika, a także odszkodowania za zwolnienie niezgodne z kodeksem pracy.

Masz pytanie, wyślij e-mail do autorki

m.januszewska@rp.pl

Rzeczpospolita
Żadna część jak i całość utworów zawartych w dzienniku nie może być powielana i rozpowszechniania lub dalej rozpowszechniana w jakiejkolwiek formie i w jakikolwiek sposób (w tym także elektroniczny lub mechaniczny lub inny albo na wszelkich polach eksploatacji) włącznie z kopiowaniem, szeroko pojętą digitalizacją, fotokopiowaniem lub kopiowaniem, w tym także zamieszczaniem w Internecie - bez pisemnej zgody PRESSPUBLICA Sp. z o.o. Jakiekolwiek użycie lub wykorzystanie utworów w całości lub w części bez zgody PRESSPUBLICA Sp. z o.o. lub autorów z naruszeniem prawa jest zabronione pod groźbą kary i może być ścigane prawnie.
Rekomenduj artykuł Oddano głosów:
Tu nas znajdziesz: Daj znać! DO GÓRY
Zamknij

Przeczytaj też: >>

Zwolnienia w urzędach będą nawet bez ustawy

Urzędy skarbowe, MSZ oraz ZUS zwalniają setki pracowników. Zakwestionowana przez Trybunał racjonalizacja zatrudnienia właśnie się zaczyna >>