Kraj

W sztabie PiS szampana nie było

W kolejnych wyborach Prawo i Sprawiedliwość czeka dramatyczne starcie – uważa poseł Antoni Macierewicz
– Chciałem podziękować tym wszystkim, którzy w atmosferze, jaka powstała w Polsce w ostatnich czasach, mieli odwagę głosować zgodnie ze swoim sumieniem. Nie jest źle – mówił prezes PiS Jarosław Kaczyński po ogłoszeniu sondażowych wyników wyborów do PE.
Jego wystąpienie niewielka grupa działaczy PiS zgromadzonych w warszawskim sztabie partii przyjęła oklaskami. Według sondażu MB SMG/KRC dla TVN 24 partia Kaczyńskiego może liczyć na 16 mandatów. – Nasi koledzy i koleżanki, którzy znajdą się w PE, będą dobrze służyli Polsce – podkreślał były premier.
Ale szampana nie było. Ten sam sondaż wskazuje, że PiS przegrało z PO w dziewięciu z 13 okręgów, ponosząc druzgoczące porażki m.in. w Wielkopolsce i na Pomorzu, gdzie szanse na mandat przegrała obecna eurodeputowana PiS Hanna Foltyn-Kubicka. Partia Kaczyńskiego wygrała jedynie w Małopolsce, gdzie konkurencję zdystansował Zbigniew Ziobro, który dostał ponad 300 tys. głosów; na Warmii i Mazurach oraz Podkarpaciu. – Nie będę na razie komentował wyników i kampanii. Mogę tylko podziękować wyborcom, którzy oddali na mnie głos – powiedział „Rz” Ziobro. [wyimek]To nie my przegraliśmy, to PO poniosła porażkę - Mariusz Błaszczak rzecznik Klubu PiS[/wyimek] Zdaniem posła Antoniego Macierewicza wynik dla PiS nie jest ani porażką, ani sukcesem. – To pewna stabilizacja sceny politycznej. Dwie silne partie i dwie „doganiające” – uważa Macierewicz. – Jeżeli ta tendencja utrzyma się do kolejnych wyborów, czeka nas bardzo dramatyczne starcie. Przed kamerami i mikrofonami działaczy PiS zebranych w sztabie wyborczym obowiązywał oficjalny optymizm. – Kiedy klaszczemy? – pytał kolegę jeden z posłów chwilę po ogłoszeniu pierwszych sondażowych wyników. A potem uściskał córkę. – Jeszcze żyjemy – mówił. – Dla PiS to dobry wynik. PO nie dorżnęła watahy – przekonywał w rozmowie z „Rz” poseł Paweł Poncyljusz. On sam powodów do optymizmu nie miał. W PiS jest typowany na kandydata do stanowiska prezydenta Warszawy w przyszłorocznych wyborach samorządowych. Ale według sondażowych wyników walkę o mandat do PE przegrał z Michałem Kamińskim i Arkadiuszem Mularczykiem. – Przyjmuję to z godnością. Arek miał poparcie Radia Maryja – skomentował Poncyljusz. Ale Mularczyk też nie może być pewny mandatu. – Liczę, że wynik będzie lepszy. Sondaże dają nam zazwyczaj wynik gorszy niż w rzeczywistości – powiedział „Rz”. Zadowolenia nie ukrywał natomiast Kamiński. – Zrobiliśmy pierwszy krok, by odbić Warszawę dla PiS – deklarował były prezydencki minister. – To nie my przegraliśmy, to PO poniosła porażkę – stwierdził rzecznik prasowy Klubu PiS Mariusz Błaszczak. Dlaczego? – PO zapowiadała, że będzie miała wynik dwukrotnie wyższy niż PiS. A różnica między ugrupowaniami maleje. – PiS nie wykorzystało tych wyborów do wzmocnienia przed krajowymi wyborami – komentuje Eryk Mistewicz, specjalista ds. marketingu politycznego. – Postawiło na jedną kartę: jak najlepszy wynik, dla pokazania swoim szeregom nadziei. Nic więcej.
Źródło: Rzeczpospolita

REDAKCJA POLECA

NAJNOWSZE Z RP.PL