Prenumerata 2018 ju˜ż w sprzedża˜y - SPRAWD˜!

Wiadomoœci

Polacy jako naród nie zdali egzaminu

Alina Cała, historyk z Żydowskiego Instytutu Historycznego
Fotorzepa, Darek Golik
W pewnym sensie Polacy sš odpowiedzialni za œmierć wszystkich 3 milionów Żydów – obywateli II RP – mówi historyk z Żydowskiego Instytutu Historycznego Alina Cała
[b]Rz: Czy Polacy sš współodpowiedzialni za Holokaust?[/b] [b]Alina Cała:[/b] W pewnym stopniu tak. Przyczynš tego był przedwojenny antysemityzm, który nie przygotował ich moralnie do tego, co miało się dziać podczas Zagłady. Noœnikiem tego antysemityzmu były dwie instytucje. Ugrupowania tworzšce obóz narodowy oraz Koœciół katolicki. Ten ostatni mniej więcej od 1935 roku zaczšł sprzyjać endecji. W efekcie wysokonakładowe pisma konfesyjne zaczęły głosić propagandę antysemickš. Choćby „Mały Dziennik” Kolbego. [b]Od endeckiego ekonomicznego antysemityzmu czy koœcielnego antyjudaizmu do ludobójczego rasizmu Adolfa Hitlera chyba jest daleka droga.[/b]
Wcale nie taka daleka. Wszystkie rodzaje antysemickiego dyskursu w latach 30. zaczęły się zlewać. Antysemityzm ekonomiczny był uzasadniany rasizmem, a antyjudaizm katolicki stał się rasistowski, pochwalajšcy politykę Hitlera. W programie Obozu Wielkiej Polski już w 1932 roku zawarto postulaty podobne do tych, które póŸniej się znalazły w ustawach norymberskich. Obóz Narodowo-Radykalny wysunšł projekty masowych deportacji, połšczonych z żšdaniem, żeby to Żydzi sfinansowali swoje wygnanie. Właœnie to zrobili hitlerowcy. Zagłada została sfinansowana z majštków zrabowanych Żydom. Oenerowcy i klerykalni antysemici domagali się tworzenia otoczonych murem gett. Ich życzenie spełnili okupanci. [b]Endecy nie postulowali zabijania ludzi.[/b] Ale inicjowali niektóre antyżydowskie rozruchy, zarówno w latach 1918 – 1920, jak i podczas fali ponad 100 pogromów w latach 1935 – 1937. W pogromach tych ginęli ludzie. Po rozpoczęciu okupacji doszło w Polsce do spontanicznych pogromów, takich jak wielkanocne rozruchy w Warszawie w 1940 roku, przygotowany przez organizację zwišzanš z ONR Falanga Bolesława Piaseckiego. [b]A nie przez Niemców?[/b] Nie. Wydarzenie to jest zwišzane z próbš kolaboracji podjętš wówczas przez grupę działaczy Falangi. Piasecki pozostał w cieniu, a jego rola nie jest do końca wyjaœniona. [b]Ci działacze Falangi zostali rozstrzelani w Palmirach.[/b] Zostali wykorzystani do mokrej roboty i usunięci. Chwalimy się, że byliœmy państwem bez Quislinga. Ale chętni byli, to Niemcy nie chcieli współpracy z Polakami. [b]Ale mówi pani, że to Niemcy wykorzystali Polaków do mokrej roboty.[/b] Ten pogrom odbył się oczywiœcie ze wsparciem logistycznym Niemców. Bojówkarze byli podwożeni ciężarówkami Wehrmachtu. Ale bez przedwojennego antysemityzmu do tego wydarzenia by nie doszło. [b]Jego skala była jednak niewielka. Kilka pobić czy nawet zabójstw to chyba za mało, żeby mówić o współudziale w Holokauœcie.[/b] Z moralnego punktu widzenia przemoc to przemoc. Ale przecież ta fala pogromów to nie wszystko. Spójrzmy na problem ratowania Żydów podczas Zagłady. Polak, który przed wojnš był bombardowany koœcielnš i endeckš agitacjš antysemickš, musiał mieć rozterki, czy ratowanie Żydów jest moralne. [b]A może rozterki te brały się nie z czyjejœ agitacji, tylko z powodu terroru okupanta. Kara œmierci dla całej rodziny za ukrywanie Żyda... Proszę się postawić w sytuacji matki, która ryzykuje życie dzieci dla obcego człowieka.[/b] Za ukrywanie polskiego patrioty, członka ruchu oporu, też groziła œmierć. A jednak łatwiej to było zorganizować i więcej ludzi się na to zdobywało. Bo tu nie było już żadnych moralnych rozterek. Poza tym niektórzy Polacy brali aktywny udział w Zagładzie. Choćby sprawa buntu w Sobiborze. WięŸniowie, którym udało się przedrzeć do lasu, zostali wyłapani przez chłopów. W ogóle sołtysi w okupowanej Polsce mieli obowišzek denuncjowania wszystkich ukrywajšcych się Żydów i partyzantów. Tych ostatnich jednak na ogół nie denuncjowano, a Żydów często. Jest bardzo niewiele przypadków, żeby cała wieœ wzięła na siebie odpowiedzialnoœć za ukrywajšcego się Żyda. [b]Być może ludzie po prostu obawiali się donosu.[/b] No, ale o czym œwiadczy ten lęk przed donosem sšsiada? [b]O tym, że niegodziwcy sš w każdej społecznoœci.[/b] A ja myœlę, że to œwiadczy o kondycji moralnej tego społeczeństwa. Nie da się wymordować 3 milionów ludzi bez biernoœci społeczeństwa. Jakże inna była reakcja Polaków na próby masowej deportacji ludnoœci Zamojszczyzny. Bo to byli prawdziwi Polacy, a nie znienawidzeni przez endeków Żydzi. Było natomiast niemało przypadków, gdy partyzantka AK i NSZ mordowała ukrywajšcych się Żydów. [b]A czy agitacjš endeckš była przesišknięta również częœć społeczeństwa żydowskiego?[/b] Skšdże. [b]To dlaczego częœć Żydów pomagała Niemcom w Holokauœcie? Choćby żydowska policja w gettach, która denuncjowała swoich współbraci i nadzorowała załadunek ludzi do pocišgów zmierzajšcych do obozów?[/b] Tego typu zachowania można ewentualnie porównać ze szmalcownictwem. Częœć szmalcowników nie robiła tego z antysemickich pobudek, tylko kierowała się chęciš zarobku. Podobne były motywy Żydów, którzy poszli na współpracę z Niemcami, z tš różnicš, że dla nich stawkš było życie, a nie zarobek. Proszę też pamiętać, że Polacy działali pod znacznie mniejszš presjš, mieli większš swobodę działania i, co najważniejsze, w przeciwieństwie do Żydów nie byli zamknięci za murem. [b]Użyłem tego przykładu, bo mam wrażenie, że problemem nie był wcale endecki antysemityzm, ale po prostu natura ludzka. Wszędzie znajdš się ludzie zachowujšcy się w sposób niegodny.[/b] Ale to dzięki przedwojennemu antysemityzmowi ludzi zachowujšcych się niegodnie było w Polsce więcej. [b]Postawy antyżydowskie były jednak mocno piętnowane i potępiane przez Polskie Państwo Podziemne.[/b] To mit. Problemem szmalcownictwa państwo podziemne zajęło się pod wpływem Żegoty w 1943 roku, gdy Holokaust dobiegał już niemal końca. Z ogłoszonych wyroków bardzo niewiele zostało wykonanych. Państwu podziemnemu można zarzucić grzech zaniechania. I to zaniechania intencjonalnie wypływajšcego z pobudek antysemickich. Żydów wykluczono ze wspólnoty obywatelskiej, ich los niezbyt zaprzštał głowy elit państwa podziemnego. W niektórych podziemnych gazetach endeckich można znaleŸć wręcz entuzjazm dla tego, że Niemcy „załatwiajš za nas problem”. Było tylko jedno zmartwienie – co w przyszłoœci zrobić z tymi Żydami, którzy przeżyjš. [b]Przed wojnš Żydzi często nie mówili po polsku, mieli inne obyczaje. Wielu nie miało polskich znajomych i w czasie Holokaustu nie miało się do kogo zwrócić o pomoc. Może to właœnie słaba asymilacja spowodowała, że zginęło tak wielu polskich Żydów?[/b] To stereotyp. W okresie międzywojennym wyrosło pokolenie Żydów, którzy przeszli przez polskie szkoły elementarne. Starsze pokolenie również dogadywało się jakoœ z sšsiadami. Używana przez tych ludzi gwara była zrozumiała. W dużych miastach rzeczywiœcie mogli być Żydzi, którzy nie mieli stycznoœci z Polakami, ale w małych miasteczkach więzi między obydwoma społecznoœciami istniały. W Warszawie mówiło się: „idę coœ kupić do Żyda”, ale w małym miasteczku – „idę coœ kupić do Abramka”. To nie były odrębne œwiaty. Ci ludzie się znali. Tak było na przykład w Jedwabnem. [b]Czy do zbrodni w Jedwabnem też doszło z powodu przedwojennej endeckiej i koœcielnej agitacji?[/b] Nie jest przypadkiem, że masakra miała miejsce na terenie diecezji łomżyńskiej, której duchowieństwo przed wojnš było nastawione bardzo antysemicko. Na tym terenie między rokiem 1935 a 1937 dochodziło do wielu pogromów. Ta zbieżnoœć wydaje się nieprzypadkowa. [b]A czy przyczynš tego, co się stało w Jedwabnem, nie była kolaboracja sporej częœci Żydów z władzš sowieckš w latach 1939 – 1941?[/b] To też element antysemickiej agitacji – utożsamianie każdego Żyda z komunizmem. Sowietów tymczasem witali nie tylko Żydzi, ale i cała ludnoœć. Ludzie na poczštku nie bardzo wiedzieli, po co Armia Czerwona wkroczyła do Polski. Rydz-Œmigły wydał rozkaz, aby nie podejmować walki z Sowietami. W efekcie witanie wkraczajšcych wojsk sowieckich organizowali niektórzy polscy burmistrzowie! A z drugiej strony religijni, ortodoksyjni Żydzi – których na tych terenach było najwięcej – wiedzieli, że nie mogš się niczego dobrego spodziewać po Sowietach. Oni na pewno nie witali Sowietów kwiatami. Nie wolno więc mówić o tym, że „Żydzi witali Sowietów”. Żydzi mogli co najwyżej być wœród witajšcych. [b]Ale w pamiętnikach i relacjach z tamtych wydarzeń zawsze powtarza się ten motyw.[/b] To proszę sprawdzić, czyje to sš pamiętniki. Andrzej Żbikowski w ksišżce „U genezy Jedwabnego” przeprowadził analizę tych pamiętników i okazało się, że były na ogół dziełem ludzi prawicy. Natomiast zwolennicy lewicy pisali o czymœ wręcz przeciwnym. Ponad 60 pogromów dokonanych przez nastawionych antysemicko Polaków w 1941 roku po wejœciu Niemców jest zaœ faktem. [b]Skoro Polacy byli takimi antysemitami, to dlaczego wœród Sprawiedliwych wœród Narodów Œwiata jest najwięcej naszych rodaków?[/b] Bo tu się odbywała Zagłada i tu było najwięcej Żydów. Przyczynš jest więc demografia. Warto też przypomnieć, że tym tytułem uhonorowano znacznie więcej Duńczyków. Tylko że Dania zbiorowo przyjęła ten tytuł i w Yad Vashem jest jedno duńskie drzewko. A my mamy w tej chwili niecałe 8 tysięcy. [b]Ale przecież to nie wszyscy pomagajšcy. Tych ludzi było znacznie więcej. Jest teoria, że przyczynš tej pomocy był tak potępiany przez paniš polski katolicyzm.[/b] A tam. Wszyscy wiemy, jak bardzo powierzchowny był i jest ten polski katolicyzm. Hasła typu „miłuj bliŸniego swego jak siebie samego” były ogólnikami, pustymi frazesami. Do ludzi dużo bardziej przemawiała głoszona z ambony propaganda nienawiœci. [b]Czyli co, nie mamy się czym szczycić?[/b] A niby czym? 8 tysięcy Sprawiedliwych na trzydziestomilionowy naród to strasznie mało. Stšd właœnie inicjatywa IPN, który chce z kapelusza wytrzasnšć 300 tysięcy Polaków pomagajšcych Żydom. Żeby znaleŸć tyle ludzi, będzie chyba musiał włšczyć do tego nawet tych, których zasługš było to, że nie zadenuncjowali jakiegoœ Żyda. [b]To za œmierć ilu Żydów sš według pani odpowiedzialni Polacy?[/b] W pewnym sensie za œmierć wszystkich – 3 milionów. Bo ludzie ci zostali skoncentrowani w gettach, wywiezieni do obozów i wymordowani przy biernoœci polskich sšsiadów. A jak uciekali, byli wyłapywani przez chłopów. Jest takie stare powiedzenie: wœród przyjaciół psi zajšca zjedli. Oczywiœcie można to obudować rozmaitymi osłabiajšcymi argumentami, których pan użył, ale skutki sš takie same. Zginęli niemal wszyscy polscy Żydzi. [b]Ale to, co pani mówi, zakłada, że gdyby polski naród przyjšł innš postawę, to Niemcy w Polsce nie zabiliby ani jednego Żyda. To niemożliwe.[/b] Oczywiœcie, jeżeli odwrócić to stwierdzenie, to można sprowadzić je do absurdu. Zgadzam się, że okoliczna ludnoœć nie zawsze mogła coœ zrobić. Ale tu chodzi o ocenę moralnš. Polacy jako naród nie zdali egzaminu. Polscy sšsiedzi zachowywali się biernie w swojej masie, czym w bardzo dużym stopniu ułatwili Niemcom zadanie. Obliczanie, ilu Żydów i tak nie dałoby się uratować, nie ma sensu. [b]To kto jest bardziej winny: Polacy czy Niemcy?[/b] Niemcy stworzyli warunki, w których to wszystko mogło się dziać. Ich inicjujšca rola była więc decydujšca. Co do tego nie ma żadnych wštpliwoœci. [b]W Izraelu jednak jednym tchem mówi się dziœ o „nazistach i ich współpracownikach” jako sprawcach Zagłady. „Spiegel” sugeruje, że Holokaust był „projektem europejskim”.[/b] To być może nieco wyostrzona teza, ale coœ w tym jest. Hitlerowcy mieli bowiem wielu gorliwych współpracowników. Choć bez Niemców Holokaustu by nie było, nie wolno ignorować tego, co robili kolaboranci, na przykład litewscy szaulisi, łotewskie i ukraińskie formacje współpracujšce z załogami obozów zagłady. Izraelczycy majš więc prawo tak mówić o Zagładzie. To XX-wieczny antysemityzm zdemobilizował okupowane społeczeństwa i spowodował, że nie pomagały żydowskim współobywatelom. [b]Czy Niemcy też majš prawo tak mówić o Zagładzie?[/b] Oczywiœcie. Głoszenie prawdy nie jest zależne od narodowoœci. Niemcy majš nie tylko prawo, ale i obowišzek tak mówić o Zagładzie. Nie sšdzę, żeby to służyło jakiemuœ rozmywaniu niemieckiej winy. Coœ takiego, przynajmniej w naszym pokoleniu, nam nie grozi. [b]Wracajšc do Izraela. Wielokrotnie spotkałem się tam ze stwierdzeniem: „wiemy, co wy i Niemcy nam zrobiliœcie podczas wojny”. Musi pani przyznać, że dla polskiej wrażliwoœci jest to bolesne.[/b] Zależy jakiej wrażliwoœci. Bo jeżeli ma pan takš wrażliwoœć jak ja – czyli wrażliwoœć na prawdę, a nie wrażliwoœć nacjonalistycznš – to nie powinien się pan obrażać. Ludzie, którzy tak mówiš, słyszeli bowiem o niegodnych postawach Polaków od swoich dziadków i pradziadków. [b]A dlaczego, skoro Ukraińcy czy Litwini brali znacznie bardziej czynny udział w Holokauœcie, to właœnie Polacy stali się symbolem tej kolaboracji?[/b] Dlatego że najwięcej ocalonych, którzy znaleŸli się po wojnie na Zachodzie i w Izraelu, pochodziło właœnie z Polski. Ocaleni z Ukrainy czy Litwy nie mogli przecież przez długie lata wyjechać z ZSRR. W efekcie to ból polskich ocalonych ukształtował potocznš opinię Izraelczyków na ten temat. [i]dr Alina Cała jest pracownikiem naukowym Żydowskiego Instytutu Historycznego. Specjalizuje się w dziejach antysemityzmu. Jest też działaczkš feministycznš. W 2006 roku kandydowała w wyborach samorzšdowych z listy Zielonych 2004[/i]
ródło: Rzeczpospolita

WIDEO KOMENTARZ

REDAKCJA POLECA

NAJNOWSZE Z RP.PL