REKLAMA

Firmy

Dobry czas na kupno mieszkania

Aneta Gawrońska 04-05-2009, ostatnia aktualizacja 04-05-2009 23:58
autor: Jakub Ostałowski
źródło: Fotorzepa
źródło: Rzeczpospolita

Czy warto teraz inwestować w mieszkania? Rynek zawsze daje pewne sygnały. Pod uwagę trzeba brać m.in. możliwości negocjacji cen, dostępność kredytów hipotecznych i wielkość rynkowej oferty

– Czas na zakup mieszkania jest już właściwy, chyba że jedynym kryterium ma być cena, a nie jakość produktu – mówi Adam Henclewski, doradca rynku nieruchomości z poznańskiej agencji Henclewski Nieruchomości. – Być może segment mieszkań przeciętnych, ze względu na lokalizację, standard wykończenia oraz technologię wykonania, jeszcze nieznacznie stanieje. Jeżeli jednak interesuje nas kupno naprawdę wartościowego lokalu, to dzisiejszy rynek z nadpodażą takich mieszkań jest do tego celu idealny.

– Ten rok jest dobry na kupowanie. Na rynku pierwotnym ceny są niskie, a ofert sporo. Kupujący mogą wybierać spośród zaawansowanych już projektów – dodaje Ewa Perkowska, dyrektor handlowy w firmie deweloperskiej Budimex Nieruchomości. – Część z nich jest już gotowa, a niektóre wykończone pod klucz.

Ubywa atrakcyjnych

O dobrym czasie na kupowanie mówi też Mariusz Kania, prezes zarządu agencji pośrednictwa w obrocie nieruchomościami Metrohouse. – Rynek daje pewne sygnały, którymi powinniśmy się kierować – m.in. chodzi o zwiększone możliwości negocjacji cen – doradza Kania.

Według analiz Metrohouse różnica w cenach ofertowych i transakcyjnych na rynku wtórnym wynosi dziś ok. 4 proc. – W czasie hossy sprzedający nie zgadzali się na obniżki większe niż 2 procent. O czymś to świadczy – mówi Mariusz Kania.

Marek Kiełpikowski, szef bydgoskiej agencji Arenda, podkreśla z kolei, że wielomiesięczne osłabienie rynku przyniosło zniżkę cen zaledwie o 10 procent. – Jeżeli więc znajdziemy mieszkanie tańsze od dzisiejszej średniej jeszcze o 10 procent, to doradzam kupno – podkreśla Marek Kiełpikowski.

Mariusz Kania dzisiejszą sytuację porównuje do posezonowej wyprzedaży w sklepach. – Jak na każdej wyprzedaży można znaleźć atrakcyjne towary, które nie zostały kupione wcześniej ze względu na cenę, ale także takie, które nawet po obniżce nie wzbudzą zainteresowania. Z miesiąca na miesiąc tych atrakcyjnych jest coraz mniej – zauważa prezes Metrohouse.

Adam Henclewski dodaje, że oferta znacząco skurczy się może już pod koniec tego roku, a wtedy realne ceny transakcyjne mogą być wyższe niż możliwe do wynegocjowania dziś.

Kredyty i promocje

Jarosław Jaczewski z firmy deweloperskiej PIB Ebejot podkreśla, że planując zakup mieszkania na własne potrzeby, nie powinniśmy przesadnie kierować się cyklami koniunkturalnymi. – Dziś spadek cen mieszkań został w zasadzie zniwelowany poprzez wzrost kosztów otrzymania i obsługi udzielanych kredytów. Efekt? Osoby, które zaciągnęły kredyt dwa lub trzy lata temu, za swoje lokum płacą niejednokrotnie mniej niż ci, którzy teraz nabywają mieszkania – podkreśla Jarosław Jaczewski.

Dodaje, że zwiększenie dostępności kredytów natychmiast wygeneruje popyt. – A co za tym idzie: z ofert deweloperów znikną obniżki i promocje – przestrzega przedstawiciel PIB Ebejot. Według niego banki już niedługo będą w stanie podcinać gałąź kredytów hipotecznych, od których uzależniony jest ich byt. – Wydaje się więc, że kupowanie mieszkań dziś nie tylko nie jest obarczone dużym ryzykiem, ale może się okazać dobrą inwestycją – mówi Jaczewski.

Według Michała Okonia z firmy deweloperskiej Marvipol na mieszkaniowe zakupy na rynku pierwotnym warto było się wybrać już kilka miesięcy temu. Dziś, jak ocenia, na zniżki cen nie ma raczej co liczyć.

– Biorąc pod uwagę koszty inwestycji, nie ma przesłanek do ich spadków. Nie ma też czego zdejmować z marży, bo w niej są zawarte wynagrodzenie za ryzyko i wartość pieniądza w czasie – tłumaczy Michał Okoń. I podkreśla, że pęd do zmniejszania cen nie jest też dobry z punktu widzenia... klienta.

– Zbliżanie się do tak zwanych marginesów bezpieczeństwa finansowego powoduje zagrożenie płynności przedsiębiorstw. Rodzi to ryzyko, że dany projekt nie zostanie ukończony, a kupujący nie zamieszkają w mieszkaniach – uważa Michał Okoń.

Ekspert radzi

Marcin Gołębiowski wiceprezes redNet Consulting

>> Nieruchomości warto kupować już dziś, między innymi z powodu dużej liczby ofert pozwalającej na szeroki wybór najlepszego dla nas mieszkania.

>> Sytuacja ta nie będzie jednak trwać wiecznie. Większość deweloperów wstrzymała przecież inwestycje. Dlatego ceny, które są wynikiem gry popytu i podaży, nie będą mogły dalej spadać.

>> Rynek odżywa, zaczęły się wiosenne zakupy, dlatego najciekawsze oferty będą z rynku znikać. Dotyczy to głównie mieszkań gotowych, wśród których również możemy dziś wybierać – z taką sytuacją nie mieliśmy do czynienia choćby w 2007 roku, kiedy kupowano „dziury w ziemi”.

>> Gdy kupujemy mieszkanie dla siebie, trzeba rozważyć nasze możliwości finansowe w odniesieniu do konkretnej oferty. Z pewnością warto wstrzymać się z zakupem, jeśli nasze finanse byłyby obciążone do granic możliwości – najgorszy scenariusz to utrata mieszkania z powodu niespłacania kredytu.

>> Z inwestycyjnego punktu widzenia warto kupować tam, gdzie spodziewamy się pozytywnych zmian: poprawy infrastruktury, nowej inwestycji drogowej itp. Głównym czynnikiem kształtującym ceny mieszkań jest lokalizacja – warto szukać miejsc, które będą zmieniać się na lepsze.

Rzeczpospolita
Żadna część jak i całość utworów zawartych w dzienniku nie może być powielana i rozpowszechniania lub dalej rozpowszechniana w jakiejkolwiek formie i w jakikolwiek sposób (w tym także elektroniczny lub mechaniczny lub inny albo na wszelkich polach eksploatacji) włącznie z kopiowaniem, szeroko pojętą digitalizacją, fotokopiowaniem lub kopiowaniem, w tym także zamieszczaniem w Internecie - bez pisemnej zgody PRESSPUBLICA Sp. z o.o. Jakiekolwiek użycie lub wykorzystanie utworów w całości lub w części bez zgody PRESSPUBLICA Sp. z o.o. lub autorów z naruszeniem prawa jest zabronione pod groźbą kary i może być ścigane prawnie.
Rekomenduj artykuł Oddano głosów:
Tu nas znajdziesz: Daj znać! DO GÓRY
Zamknij

Przeczytaj też: >>

Nie ma ofert w „Rodzinie...”

Na preferencyjny kredyt po zmianach prawa kupimy mniej nowych mieszkań. Rynek wtórny z dopłat właściwie wypadł >>