Prenumerata 2018 ju˜ż w sprzedża˜y - SPRAWD˜!

Wiadomoœci

Politycy nie pozwolili śledczym tropić lotów CIA

Fotorzepa, Jak Jakub Dobrzyński
Kto lšdował w Szymanach? Już w 2006 roku prokuratura prowadziła w tej sprawie œledztwo. Ale musiała je umorzyć
„Rz” i TVP Info od kilku dni publikujš wyniki dziennikarskiego œledztwa w sprawie kamuflowania tras lotów maszyn wynajmowanych przez CIA. – Media podały, że we wrzeœniu 2003 roku w Szymanach lšdował amerykański boeing 737. Myœmy go nie odprawiali, a powinniœmy być wtedy na lotnisku – opowiada pracownik Izby Celnej w Olsztynie. – Chcieliœmy wyjaœnić, dlaczego nikt nas nie poinformował o tym locie. W styczniu 2006 roku Izba Celna w Olsztynie wszczęła więc postępowanie w sprawie utrudniania odprawy.
Ryszard Chudy, zastępca dyrektora izby, potwierdza: – Prowadziliœmy takie postępowanie. Wszystkie dokumenty przekazaliœmy w 2006 roku prokuraturze w Szczytnie. Wœród nich był otrzymany od Straży Granicznej wykaz startów i lšdowań samolotów zagranicznych na lotnisku w Szymanach, do których nie byli wzywani celnicy. Dowód ten potwierdzał, że w 2003 roku, od lutego do wrzeœnia, na Mazurach lšdowały amerykańskie maszyny Gulfstream i Boeing 737 należšce do firmy Steven Express Leasing. Chociaż były to samoloty prywatne, nad Polskš dano im status rzšdowych. Prokuratorzy nie byli jednak w stanie ustalić, co przewoziły. Pytane o to Straż Graniczna i Agencja Wywiadu zasłoniły się tajemnicš państwowš. Po roku prokuratorzy umorzyli œledztwo. Oficjalnie z „braku danych dostatecznie potwierdzajšcych popełnienie przestępstwa”. Nieoficjalnie dlatego, że nie zwolniono urzędników z tajemnicy państwowej. – Zrobiliœmy wszystko, co było w naszej mocy. Ustaliliœmy kompletnš listę startów i lšdowań w Szymanach samolotów wykorzystywanych przez CIA. Więcej nic nie mogliœmy zrobić bez zwolnienia urzędników z tajemnicy. Biliœmy głowš w mur – mówi prokurator znajšcy akta. Kto mógł zwolnić urzędników z tajemnicy państwowej? Premier i szef MSWiA. Wtedy premierem był Kazimierz Marcinkiewicz, a MSWiA kierował Ludwik Dorn. Wczoraj w sprawie więzień CIA Marcinkiewicza przesłuchiwała prokuratura. Kiedy w styczniu tego roku zapytaliœmy œledczych o akta, usłyszeliœmy, że takiego postępowania nigdy w Szczytnie nie prowadzono. Dopiero póŸniej prokuratorzy przyznali, że œledztwo było, ale akta latem 2008 r. zostały przekazane Prokuraturze Krajowej w Warszawie. W Szczytnie po tym postępowaniu zachował się tylko wpis do prokuratorskiego skoroszytu. Œledztwo w Szczytnie było prowadzone w czasie, kiedy najważniejsi ministrowie rzšdu PiS mieli znać notatkę Agencji Wywiadu na temat amerykańskiej bazy w tzw. szkole szpiegów w Starych Kiejkutach. Miała zostać ujawniona w styczniu 2006 roku podczas spotkania ministra Zbigniewa Ziobry, prokuratora krajowego Janusza Kaczmarka, koordynatora ds. służb Zbigniewa Wassermanna i szefa Agencji Wywiadu Zbigniewa Nowka. Notatka jest jednym z dowodów w œledztwie dotyczšcym więzień CIA, które zostało wszczęte w 2008 roku.
ródło: Rzeczpospolita

WIDEO KOMENTARZ

REDAKCJA POLECA

NAJNOWSZE Z RP.PL