UE- Rosja: kwestie sporne pozostały

gaw 22-05-2009, ostatnia aktualizacja 22-05-2009 16:54

Zarówno prezydent Rosji Dmitrij Miedwiediew, jak i prezydent przewodniczących Unii Czech Vaclav Klaus wyrazili zadowolenie z przebiegu szczytu UE-Rosja w Chabarowsku. Obie strony podzieliło jednak Partnerstwo Wschodnie.

Od lewej: Jose Manuel Barroso, Dmitrij Miedwiediew, Vaclav Klaus, Javier Solana
źródło: AFP
Od lewej: Jose Manuel Barroso, Dmitrij Miedwiediew, Vaclav Klaus, Javier Solana

Miedwiediew oświadczył na kończącej szczyt konferencji prasowej, że czynione są próby przekształcenia Partnerstwa Wschodniego w partnerstwo przeciwko Federacji Rosyjskiej. Oznajmił też, że Unia Europejska nie przekonała jego kraju co do korzyści płynących z tego programu.

- Każde partnerstwo jest lepsze od konfliktu, jednak martwi nas, że ze strony niektórych państw podejmowane są próby wykorzystania tej struktury jako partnerstwa przeciwko Rosji - powiedział rosyjski prezydent.

Prezydent Czech Vaclav Klaus bronił unijnego programu. "Staraliśmy się przekonać prezydenta Miedwiediewa, że idea Partnerstwa Wschodniego ma pozytywny wymiar, że nie jest to partnerstwo przeciwko komukolwiek, a tym bardziej nie przeciwko Rosji" - zapewniał.

Spór o Kartę Energetyczną

Z zadowoleniem przyjął natomiast Miedwiediew stosunek Unii Europejskiej do propozycji stworzenia nowego dokumentu, który zastąpiłby Kartę Energetyczną. Pomysł taki wysunęła Rosja w kwietniu. Został on wówczas kategorycznie odrzucony przez unijnego komisarza ds. energii, Andrisa Piebalgsa, który dał jasno do zrozumienia, że "karty nie da się zastąpić".

- Odniosłem wrażenie, że Europejczycy z zainteresowaniem przyjęli tę ideę. Mam nadzieję, że dyskusja będzie kontynuowana. Leży to w interesie Europy - powiedział prezydent Rosji.

Stanowisko Piebalgsa potwiedził jednak na szczycie przewodniczący Komisji Europejskiej Jose Manuel Barroso. "Jesteśmy gotowi do dyskusji na temat propozycji strony rosyjskiej; otwarci na rozmowy, jak poprawić istniejący system. Nie powinniśmy jednak odrzucać tych porozumień, które już obowiązują" - powiedział.

- Jesteśmy wierni tym umowom. Jesteśmy otwarci na omawianie propozycji, jednak powinniśmy raczej opierać się na istniejących porozumieniach, nie kwestionować obecnego systemu bezpieczeństwa energetycznego w Europie - dodał szef KE.

Karta Energetyczna, podpisana w grudniu 1991 roku przez 46 państw, przewiduje m.in. powstanie konkurencyjnego rynku paliw, energii i usług energetycznych, swobodny wzajemny dostęp do rynków energii państw-sygnatariuszy, dostęp do zasobów energetycznych i ich eksploatacji na zasadach handlowych bez jakiejkolwiek dyskryminacji. Rosja odmawia jej ratyfikacji.

Rosja proponuje układ o bezpieczeństwie

Rosyjski prezydent jako satysfakcjonujące ocenił także tempo prac nad nowym porozumieniem o współpracy między Rosją a Unią Europejską. Zarówno Vaclav Klaus i Dmitrij Miedwiediew powtarzali, że Rosja i UE są dla siebie strategicznymi partnerami. Rosja zaproponowała stworzenie nowego układu o bezpieczeństwie w Europie, który, według deklaracji Miedwiediewa, miałby służyć zapobieganiu kryzysom; takim jak ten w Gruzji w 2008 roku.

- Uważamy, że Unia Europejska uczyniła bardzo wiele w czasie kryzysu na Kaukazie w sierpniu ubiegłego roku. Jednak aby móc zapobiegać takim kryzysom, trzeba stworzyć bazę prawną dla działalności antykryzysowej - oznajmił rosyjski prezydent.

PAP