Prenumerata 2018 ju˜ż w sprzedża˜y - SPRAWD˜!

Unia Europejska

Le Pen znów pomniejsza horror Holokaustu

Przywódca francuskiego Frontu Narodowego Jean-Marie Le Pen (po prawej)
AFP
Polska chce dnia pamięci ofiar totalitaryzmu, a lider francuskich populistów wywołał nowy skandal w europarlamencie, powtarzajšc, że „komory gazowe to detal historii”
Przywódca francuskiego Frontu Narodowego Jean-Marie Le Pen powtórzył podczas debaty w Parlamencie Europejskim swoje słynne stwierdzenie z 1987 roku, za które wytoczono mu proces. Został wówczas ukarany grzywnš 1,2 mln franków (290 tys. dolarów). Niewykluczone, że kara nie ominie go i tym razem. Francuska Liga ds. Zwalczania Rasizmu i Antysemityzmu (LICRA) zapowiedziała już bowiem, że zwróci się do francuskich władz, by wszczęły przeciwko Le Penowi œledztwo. Tym razem słowa te padły w ferworze dyskusji na temat inauguracyjnej sesji Parlamentu Europejskiego w nowym składzie, która ma się odbyć po zaplanowanych na czerwiec wyborach. Zgodnie z przepisami 80-letni Jean-Marie Le Pen jako najstarszy europarlamentarzysta miał przewodniczyć obradom. Wywołało to opór zasiadajšcej w PE lewicy. Pojawiły się nawet pomysły, by z powodu Le Pena specjalnie zmienić przepisy.
– Wolelibyœmy, żeby sesji przewodniczył najmłodszy eurodeputowany – przekonywał współprzewodniczšcy Zielonych Daniel Cohn-Bendit.– Martwi mnie to, że negacjonista Holokaustu będzie otwierał sesję – powiedział szef socjalistów Martin Schultz. To wywołało irytację Le Pena. WypowiedŸ Schultza nazwał oszczerstwem. Zapewnił, że jego słowa o komorach gazowych jako „detalu historii” nie miały nic wspólnego z negowaniem Holokaustu. – To było zwykłe stwierdzenie faktu – podkreœlił.Jego wypowiedŸ wywołała w Parlamencie Europejskim burzę. W efekcie wszystkie najważniejsze frakcje zapowiedziały, że zrobiš wszystko, by Francuz jednak nie otwierał sesji. Tego samego dnia w europarlamencie przedstawiono kolejnš inicjatywę majšcš upamiętnić ofiary dwóch totalitaryzmów XX wieku: nazizmu i komunizmu. Europosłanka PiS Hanna Fołtyn-Kubicka zaproponowała, by 25 maja ustanowić europejskim dniem bohaterów walki przeciw totalitaryzmowi. To rocznica œmierci rotmistrza Witolda Pileckiego, który na ochotnika zgłosił się do Auschwitz, żeby stworzyć tam ruch oporu, a po wojnie został zamordowany przez komunistów. – Wielka, zapomniana postać. Trzeba dbać o pamięć o takich bohaterach – powiedziała „Rzeczpospolitej” Hanna Fołtyn-Kubicka. Chciałaby, żeby taki dzień pamięci został ustanowiony na szczeblu unijnym. Dziœ debatował nad tym Parlament Europejski, a wniosek w tej sprawie będzie głosowany na sesji kwietniowej. Niewykluczone jednak, że zatwierdzenie projektu okaże się trudne. Wczeœniej cały Parlament Europejski zgodził się bowiem, że to 23 sierpnia, rocznica podpisania paktu Ribbentrop-Mołotow, powinien być europejskim dniem pamięci ofiar stalinizmu i nazizmu. Eurodeputowani wystosowali taki apel, ale to same kraje członkowskie zdecydujš, czy będš obchodzić taki europejski dzień pamięci, czy też nie.
ródło: Rzeczpospolita

WIDEO KOMENTARZ

REDAKCJA POLECA

NAJNOWSZE Z RP.PL