Prenumerata 2018 ju˜ż w sprzedża˜y - SPRAWD˜!

Medycyna i zdrowie

Jak niewidomy zaczšł widzieć

Corbis
Brytyjczyk, który 30 lat temu oœlepł, odzyskał częœciowo wzrok. Cudu tego dokonali naukowcy, którzy skonstruowali sztuczne oko, i chirurdzy, którzy je wszczepili. Eksperci wierzš, że zapowiada to rewolucję w leczeniu poważnych chorób oczu
Ron (nie chce ujawnić nazwiska) ma 73 lata. Sporš częœć swojego życia spędził w zupełnych ciemnoœciach. Przyczyniła się do tego dziedziczna choroba – zwyrodnienie barwnikowe siatkówki. Pojawia się ona już w dzieciństwie i może prowadzić do utraty wzroku. Tylko w Wielkiej Brytanii cierpi na niš 25 tys. osób. [srodtytul]Minizestaw satelitarny zamontowany w głowie [/srodtytul] Siedem miesięcy temu mężczyzna przeszedł zabieg wszczepienia bionicznego oka. W rezultacie zaczšł na nowo korzystać ze zmysłu wzroku. – Jestem w stanie odróżnić białe skarpetki od szarych i czarnych – cieszy się niczym dziecko. – A także dostrzec białe pasy na jezdni.
Zachwycona rezultatami operacji jest również żona Rona. – Mšż może wykonywać o wiele więcej czynnoœci niż dotychczas. Dzięki umiejętnoœci odróżniania rzeczy kolorowych od białych jest na przykład w stanie sam zrobić pranie – relacjonuje zadowolona kobieta i ze œmiechem dodaje, że teraz pozostaje mu tylko nauczyć się prasować. Co prawda wzrok mężczyzny nie jest sokoli, ale naukowcy majš nadzieję, że jego przypadek zapowiada rewolucję w leczeniu chorób oczu. Przecież jeszcze kilka lat temu nikomu się nawet nie œniło, by niewidomy mógł ponownie zaczšć widzieć. Współautorami tego cudu sš lekarze z londyńskiego Moorfields Eye Hospital. To oni wszczepili Ronowi skomplikowane urzšdzenie o nazwie Argus II, dzięki któremu nie musi on już żyć w ciemnoœci. Zostało ono skonstruowane przez amerykańskš firmę Second Sight. Jak donosi BBC, do tej pory bioniczne oko otrzymało 18 pacjentów. Niestety brak informacji, jakie rezultaty przyniósł eksperyment w przypadku pozostałych chorych. Od czasu zabiegu nieodzownym atrybutem Rona sš okulary przeciwsłoneczne. To na nich znajduje się bowiem istotny element sztucznego zmysłu wzroku, tj. kamerka. Obrazy przez niš uchwycone sš przekazywane do wideoprocesora. Stamtšd bezprzewodowo trafiajš do odbiornika znajdujšcego się na zewnštrz oka. Połšczony jest on małym kabelkiem z matrycš elektrod, która została wszczepiona w siatkówkę. A więc w tę częœć oka, która odbiera bodŸce wzrokowe. Stšd poprzez nerw wzrokowym informacja biegnie do mózgu. Dla łatwiejszego zrozumienia tego, jak działa Argus II, można porównać go do zestawu satelitarnego. W tym kontekœcie kamerka spełnia rolę talerza, który œcišga sygnał. Procesor niczym dekoder go odkodowuje. Odbiornik działa jak telewizor, a matryca elektrod przypomina ekran, na którym wyœwietla się obraz. Liczba stymulowanych elektrod odpowiada iloœci œwiatła, jakie dostaje się do oczu człowieka. Aby móc prawidłowo odczytać otrzymanš w ten sposób informację, nieodzowna jest umiejętnoœć jej przełożenia na zrozumiałe znaczeniowo obrazy. [srodtytul]Zobaczyć Księżyc – oto jest moje marzenie[/srodtytul] Zadowolenia z efektu operacji nie kryje lekarz, który jš przeprowadził, Lyndon da Cruz. – To niezwykle inspirujšce, co udało się nam uczynić – opowiada. Jednoczeœnie zastrzega, że o całkowitym powodzeniu eksperymentalnej terapii zadecyduje czas. Innymi słowy potrzeba jeszcze dwóch lat, by uzyskać pewnoœć, że Argus II może być szeroko wykorzystywany w leczeniu osób, które straciły wzrok. Bardziej pewny sukcesu wydaje się Gregoire Cosendai z amerykańskiej firmy Second Sight. Jest on przekonany, że technologia ta okaże się bezcenna. Choć przyznaje, że trzeba jeszcze nad tym popracować. – Będziemy się starali uzyskać lepszš ostroœć widzenia u chorych – mówi Cosendai. W czasie kiedy naukowcy będš zajmować się ulepszaniem swojego dzieła, Ron zamierza cieszyć się życiem. – Chciałbym wyjœć w miły pogodny wieczór na zewnštrz i móc dostrzec Księżyc – opowiada o swoich planach. [ramka]Opinia: [b]dr Magdalena Ulińska - Klinika Okulistyki WUM[/b] Powodzenie terapii polegajšcej na wszczepieniu pacjentowi implantu oznacza niewštpliwie krok naprzód w kierunku możliwoœci leczenia chorób oczu. Do tej pory w przypadku zwyrodnienia barwnikowego siatkówki my, lekarze, byliœmy praktycznie bezsilni. Nie u wszystkich, ale u niektórych osób dochodziło z czasem do utraty widzenia. Tzw. sztuczne oko nie zapewni takiej ostroœci wzroku, która umożliwiałaby czytanie ksišżek czy oglšdanie telewizji. Ale nawet możliwoœć odróżnienia dnia od nocy czy widzenia cieni przedmiotów oznacza dla chorych kolosalnš różnicę w jakoœci życia. Wiem, że nie jest to pierwsza próba leczenia chorób oczu za pomocš wszczepiania implantów. O przeprowadzaniu podobnych eksperymentów słyszałam już wczeœniej. Teraz dostaliœmy do ršk dowód, że to naprawdę działa. [/ramka] [i]Więcej na temat sztucznego oka [link=http://www.2-sight.com]www.2-sight.com[/link][/i]
ródło: Rzeczpospolita

WIDEO KOMENTARZ

REDAKCJA POLECA

NAJNOWSZE Z RP.PL