Na swoich stronach spółka Gremi Business Communication Sp. z o.o. wykorzystuje wraz z innymi podmiotami pliki cookies (tzw. ciasteczka) i inne technologie m.in. w celach prawidłowego świadczenia usług, odpowiedniego dostosowania serwisów do preferencji jego użytkowników, statystycznych oraz reklamowych. Korzystanie z naszych stron bez zmiany ustawień przeglądarki oznacza wyrażenie zgody na użycie plików cookies w pamięci urządzenia. Aby dowiedzieć się więcej o naszej polityce prywatności kliknij TU.

REKLAMA
|
  • Warszawa
  • Białystok
  • Bydgoszcz
  • Gdańsk
  • Kalisz
  • Katowice
  • Kielce
  • Kraków
  • Lublin
  • Łódź
  • Olsztyn
  • Opole
  • Poznań
  • Rzeszów
  • Szczecin
  • Toruń
  • Wrocław
  • Zielona Góra
Tutaj jesteś: rp.pl » Wiadomości » Nauka » Medycyna i zdrowie

Medycyna i zdrowie

Czipsy i frytki bardziej szkodliwe, niż myśleliśmy

Aleksandra Stanisławska 19-02-2009, ostatnia aktualizacja 19-02-2009 00:40

Smażone ziemniaki to trucizna, i to w sensie dosłownym. Polscy naukowcy udowodnili, że zawarta w nich toksyczna substancja może uszkodzić układ nerwowy, serce i wywołać raka.

Wyniki badań ukażą się w marcowym numerze pisma „American Journal of Clinical Nutrition”.

Badania przeprowadzone w Instytucie Żywności i Żywienia pod kierownictwem prof. Marka Naruszewicza z Warszawskiego Uniwersytetu Medycznego nie pozostawiają złudzeń fanom czipsów i frytek. Zawarty w nich związek o nazwie akrylamid wywołuje przewlekły stan zapalny, przez co zwiększa ryzyko miażdżycy, choroby wieńcowej i nowotworów.

Może on dostać się do organizmu m.in. wraz z dymem papierosowym, ale też razem z niektórymi pokarmami, np. chrupkim pieczywem czy płatkami kukurydzianymi.

Wyjątkowo duże ilości tej substancji znaleziono w smażonych ziemniakach. Powód?

Pod wpływem temperatury wyższej niż 120 st. C w ziemniakach zachodzi reakcja pomiędzy zawartą w nich skrobią a aminokwasem o nazwie asparagina. W efekcie powstają pokaźne ilości trującego akrylamidu. Toksyna ta obniża w organizmie poziom naturalnych przeciwutleniaczy i spowalnia metabolizm hemoglobiny, co z kolei prowadzi do powstania stanów zapalnych.

– Jedząc czipsy, sami pozbawiamy się naturalnych mechanizmów obronnych – mówi prof. Naruszewicz.

Badacz wyjaśnia, że akrylamid to trucizna, której dawka przeliczana jest na kilogram wagi ciała. Tak więc ta sama paczka czipsów, która nie zaszkodzi dorosłemu, dużo silniej podziała na dziecko.

– Stałe spożywanie czipsów i frytek może znacznie wpływać na centralny układ nerwowy, a to będzie się przekładać m.in. na niepowodzenia w szkole – podkreśla naukowiec.

Rzeczpospolita
Żadna część jak i całość utworów zawartych w dzienniku nie może być powielana i rozpowszechniana lub dalej rozpowszechniana w jakiejkolwiek formie i w jakikolwiek sposób (w tym także elektroniczny lub mechaniczny lub inny albo na wszelkich polach eksploatacji) włącznie z kopiowaniem, szeroko pojętą digitalizacją, fotokopiowaniem lub kopiowaniem, w tym także zamieszczaniem w Internecie - bez pisemnej zgody Gremi Business Communication. Jakiekolwiek użycie lub wykorzystanie utworów w całości lub w części bez zgody Gremi Business Communication lub autorów z naruszeniem prawa jest zabronione pod groźbą kary i może być ścigane prawnie.
Rekomenduj artykuł, oddano głosów: 

KOMENTARZ DNIA

Tu nas znajdziesz: DO GÓRY
Zamknij

Przeczytaj też: >>

Cukrzyca: niedoceniany przeciwnik

Jeszcze w listopadzie lekarze złożą do sejmu obywatelski projekt ustawy o narodowym programie zwalczania cukrzycy i jej powikłań. Właśnie kończą zbieranie 100 tys. podpisów. Dziś Światowy Dzień Walki z Cukrzycą. >>
common