Prenumerata 2018 ju˜ż w sprzedża˜y - SPRAWD˜!

Sšdownictwo

Policja zaniedbała ściganie Henryka Stokłosy

Europejski nakaz aresztowania za byłym senatorem wprowadzono do systemu informatycznego dopiero cztery miesišce po wystawieniu
Poszukiwany od lutego 2007 r. międzynarodowym listem gończym Henryk Stokłosa przez niemal rok ukrywał się za granicš. Wpadł 12 listopada 2007 r. podczas rutynowej kontroli na autostradzie w Niemczech. – Policjanci sprawdzili jego dane w Systemie Informacji Schengen. Szybko się okazało, że wystawiono za nim europejski nakaz aresztowania – mówił wtedy Mariusz Sokołowski, rzecznik Komendy Głównej Policji. Dziœ wiadomo, że Stokłosa miał pecha. Bo choć ENA obowišzywał od 23 lipca, jego dane trafiły do systemu poszukiwań szeœć dni przed zatrzymaniem. Potwierdza to dokument, do którego dotarła „Rz”. To formularz A wypełniony przez policyjne biuro SIRENE w Polsce, które odpowiada za wymianę informacji o poszukiwanych w strefie Schengen. Wystawia się go w przypadku rozesłania ENA. Formularz zawiera m.in. szczegółowe informacje o poszukiwanym, jego rysopis i opis przestępstw, za które jest œcigany. Dane te powinny zostać wprowadzone do Systemu Informacji Schengen niezwłocznie.
W Polsce SIS zaczšł działać dopiero od wrzeœnia. Dlaczego jednak z przesłaniem formularza zwlekano kolejne dwa miesišce? Policja długo się zastanawiała nad odpowiedziš, by wreszcie stwierdzić, że sprawa Stokłosy czekała w kolejce. – Europejskie nakazy aresztowania wystawione przed14 sierpnia zostały uznane za historyczne i były wprowadzane do systemu po kolei, obok nakazów bieżšcych. Dotyczyło to aż 3,5 tysišca przypadków – tłumaczy Krzysztof Hajdas z Komendy Głównej Policji. Kiedy kilka miesięcy wczeœniej „Rz” pytała o tę kwestię (nie mieliœmy wtedy jeszcze dokumentu), Sokołowski odpowiedział: – Sprawa ta była przedmiotem szczegółowej kontroli Biura Kontroli KGP oraz Prokuratury Okręgowej Warszawa Praga-Północ. Oba te postępowania nie wykazały żadnych nieprawidłowoœci. Dziœ trudno te słowa zweryfikować. Renata Mazur, rzecznik prokuratury, jest na urlopie, a akta zwišzane z ENA wędrujš z sšdu w Warszawie do Poznania. Jarosław Marzec, szef Centralnego Biura Œledczego od lutego do sierpnia 2007 r., odpisał „Rz” tylko: „Wiem, że został taki nakaz wystawiony, ale nie znam daty jego publikacji i przekazania decyzji”. Dodał, że nie miał już wpływu na datę wprowadzenie ENA do systemów policyjnych. „Za swój osobisty sukces uważałem (...), że możliwe było działanie w Ministerstwie Finansów i wykrycie procederu korupcyjnego obejmujšcego nie tylko Stokłosę” – podkreœlał. Były senator wkrótce zasišdzie na ławie oskarżonych. Prokuratura postawiła mu przeszło 20 zarzutów. Będzie odpowiadał za korupcję, łamanie przepisów dotyczšcych ochrony œrodowiska i przeœladowanie pracowników swoich firm. Stokłosa nie przyznaje się do winy. Grozi mu do dziesięciu lat więzienia. W Wigilię po roku opuœcił areszt. Przed sšdem ma odpowiadać z wolnej stopy.
ródło: Rzeczpospolita

WIDEO KOMENTARZ

REDAKCJA POLECA

NAJNOWSZE Z RP.PL