Ukraina przekazuje archiwa

aktualizacja: 05.02.2009, 03:33

IPN otrzymał z Kijowa dokumenty świadczące o stalinowskich represjach wobec Polaków

– Dokumenty dotyczące represji wobec Polaków i obywateli II Rzeczypospolitej przechowywane są w archiwach Służby Bezpieczeństwa Ukrainy (SBU), więziennictwa oraz Ministerstwa Spraw Wewnętrznych – mówi „Rz” Janusz Kurtyka, prezes Instytutu Pamięci Narodowej. I dodaje, że IPN otrzymał akta, które świadczą o represjonowaniu Polaków na Ukrainie w okresie wielkiego terroru w latach 30. ubiegłego wieku, a także obejmujące informacje o represjach w latach 40., czyli już po agresji sowieckiej na Polskę.
Ukraina jest jednym z nielicznych państw byłego Związku Radzieckiego, które zdecydowały się na ujawnienie tajnych archiwów. W 2006 roku Służba Bezpieczeństwa opublikowała 5 tysięcy dokumentów świadczących o tragedii wielkiego głodu. Wśród nich znalazły się dyrektywy partyjne, raporty służb specjalnych ówczesnego ZSRR, listy i rzeczy osobiste, które służyły jako dowody w sprawach kryminalnych.
Podczas wczorajszej wizyty delegacji polskiego IPN w Kijowie szef SBU Walentyn Naływajczenko przekazał elektroniczne kopie akt zawierające m.in. korespondencję służbową NKWD w sprawie likwidacji polskiego okręgu autonomicznego pod Żytomierzem, prześladowań członków Polskiej Organizacji Wojskowej w latach 1935 – 1936 oraz w sprawach dotyczących „polskiej kontrrewolucji i szpiegów”.
Odrębny rozdział stanowią źródła mówiące o przesiedleniu w 1936 roku 15 tysięcy polskich i niemieckich rodzin z ówczesnych obwodów kijowskiego i winnickiego do Kazachstanu. Wśród materiałów SBU są również materiały dotyczące polskich jeńców wojennych przetrzymywanych w obozach NKWD na terytorium Ukrainy w 1940 roku. – Nie jesteśmy jeszcze pewni, czy są tam kluczowe dokumenty dotyczące śledztwa katyńskiego. Spodziewamy się, że mogą wśród nich być akta starobielskie – mówi „Rz” Kurtyka. IPN planuje podpisać ze Służbą Bezpieczeństwa porozumienie o wzajemnym przekazywaniu kopii dokumentów. Będzie to możliwe dzięki dekretowi prezydenta Wiktora Juszczenki, który postanowił o zdjęciu klauzuli tajności z akt z lat 1917 – 1991. SBU chciałaby także korzystać z polskiego doświadczenia w sprawach odtajniania akt.
[wyimek]400 stron liczy dokumentacja z Ukrainy przekazana IPN [/wyimek]
– To dopiero początek wymiany dokumentacji między naszą instytucją a polskimi historykami. Przekazaliśmy 88 dokumentów, a mamy znacznie więcej materiałów, które mogłyby ich zainteresować – mówi „Rz” Wołodymyr Wiatrowycz, szef Departamentu Źródeł Archiwalnych SBU. – Chcemy pomóc Polakom. Będziemy szukać dokumentacji dotyczącej zbrodni NKWD na polskich oficerach w Katyniu, a także źródeł świadczących o rozstrzelaniu przez NKWD Polaków więzionych na zachodniej Ukrainie – podkreślił.
Na Ukrainie działa odpowiednik polskiego IPN, jednak prowadzi on jedynie badania, nie dysponuje archiwaliami. – Mamy wspólną polsko-ukraińską historię, dlatego współpraca w tym zakresie jest dla nas ważna. Po 75. rocznicy wielkiego głodu (upłynęła w ubiegłym roku – red.) zajmiemy się pracą badawczą dotyczącą prześladowań Cerkwi i duchownych, w tym także polskich. To może być okazja do wspólnych działań – wyjaśnia „Rz” szef ukraińskiego IPN Ihor Juchnowski.
Strona Służby Bezpieczeństwa Ukrainy
[mail=www.sbu.gov.ua]www.sbu.gov.ua[/mail]
Komentarz dnia
Żródło: Rzeczpospolita

Żadna część jak i całość utworów zawartych w dzienniku nie może być powielana i rozpowszechniana lub dalej rozpowszechniana w jakiejkolwiek formie i w jakikolwiek sposób (w tym także elektroniczny lub mechaniczny lub inny albo na wszelkich polach eksploatacji) włącznie z kopiowaniem, szeroko pojętę digitalizację, fotokopiowaniem lub kopiowaniem, w tym także zamieszczaniem w Internecie - bez pisemnej zgody Gremi Media SA. Jakiekolwiek użycie lub wykorzystanie utworów w całości lub w części bez zgody Gremi Media SA lub autorów z naruszeniem prawa jest zabronione pod groźbą kary i może być ścigane prawnie.

Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami "Regulaminu korzystania z artykułów prasowych" [Poprzednia wersja obowiązująca do 30.01.2017]. Formularz zamówienia można pobrać na stronie www.rp.pl/licencja.

POLECAMY

KOMENTARZE