Edukacja

MON nadzoruje trzy wojskowe uczelnie

Większa autonomia i ucywilnienie wyższych uczelni wojskowych pozwoli na właściwy i szybki rozwój tych placówek - uważa minister obrony narodowej Bogdan Klich. Dlatego - podkreślił - ministerstwo przejęło nadzór nad trzema uczelniami
Klich przyjechał do wrocławskiej Wyższej Szkoły Oficerskiej Wojsk Lądowych (WSOWL) na ceremonię przekazania jej w bezpośrednie podporządkowanie MON. Zdaniem ministra przejęcie przez resort nadzoru nad uczelniami wojskowymi daje im większe możliwości rozwoju. - Uczelnia staje się bardziej elastyczna. Myślę, że ma też jasno określoną perspektywę. Przejęcie przez ministra nadzoru nad szkołą wrocławską, Wyższą Szkołą Oficerską Sił Powietrznych w Dęblinie i Marynarki Wojennej w Gdyni daje też szanse na kolejne etapy rozwoju - mówił Klich. Według niego zmiana podporządkowania była potrzebna także dlatego, że dotąd na uczelniach wojskowych panowała w pewnych zakresach "dwuwładza". Powodowało ją podporządkowanie organizacyjne szkół dowódcom rodzajów Sił Zbrojnych oraz jednoczesne wykonywanie przez powołaną do tego komórkę MON nadzoru w niektórych obszarach działania uczelni.
Przyszłością uczelni wojskowych - jak zapowiadał Klich - ma być stopniowe przyjmowanie na studia stacjonarne studentów cywilnych. Zdaniem ministra "tylko na styku wojskowości i kadry cywilnej jest szansa na szybszy rozwój placówek". Uczelnie mają ponadto uruchamiać studia drugiego stopnia tam, gdzie dotąd ich nie było oraz stopniowo przekształcać się w akademie. Senat WSOWL, w strategii rozwoju na lata 2009-2015 umieścił przygotowanie do uruchomienia stacjonarnych i niestacjonarnych studiów licencjackich na kierunku zarządzanie - dla studentów cywilnych. Ich rozpoczęcie zaplanowano na rok akademicki 2009/2010. Uczelnia planuje również uruchomienie rok później, na tym samym kierunku, studiów magisterskich oraz podyplomowych (w roku 2011/2012). Klich odwiedzi jeszcze dzisiaj wrocławskie Centrum Szkolenia Wojsk Inżynieryjnych i Chemicznych, gdzie podpisany zostanie akt inauguracji Centrum. Zdaniem ministra placówka jest ważna m.in. w kontekście misji zagranicznych polskich żołnierzy. Jak mówił we Wrocławiu Klich, na jednego żołnierza uczestniczącego w misji musi być "czterech obecnie, a w przyszłości pięciu, którzy się przygotowują do udziału w misji bądź z niej wrócili i przygotowują się do kolejnych zadań". - To razem daje około 25 tys. żołnierzy, nad którymi musimy cały czas pracować, żeby byli dobrze przygotowani bądź zagospodarowywali swoją wiedzę po powrocie z misji. Tak duży potencjał musimy przygotować przy pomocy szkół oficerskich i centrów szkolenia - dodał.
Źródło:

WIDEO KOMENTARZ

REDAKCJA POLECA

NAJNOWSZE Z RP.PL