Konsumenci

Krytyka przez internet dopuszczalna, kłamstwo zabronione

Internet
Fotorzepa, Piotr Nowak PN Piotr Nowak
Na forach internetowych klienci nie zostawiają suchej nitki na sklepach i usługodawcach. Gdy jednak zmyślimy opowieści o swoich kłopotach, możemy za to słono zapłacić.
Nasza czytelniczka z Bydgoszczy kupiła telewizor w sklepie Certus Media. Sprzęt się jej nie spodobał i odesłała go, korzystając z możliwości swobodnego zwrotu w ciągu dziesięciu dni od dostawy, ale sklep zarzucił jej, że towar był uszkodzony.
– Gdy opisałam swoje perturbacje na portalu Ceneo.pl, dostałam wezwanie do usunięcia wpisu. Najpierw przyszedł e-mail, a następnie list polecony – opowiada pani Beata. Monika Wira, współwłaścicielka e-sklepu, podkreśla, że nie zgadza się z faktami podanymi przez klientkę ani jej interpretacją zdarzenia. W związku z tym żąda, aby usunęła negatywny wpis. Podobne wezwania dostają internetowi krytycy innych sklepów.
[srodtytul]Jak wolno krytykować [/srodtytul] Podstawą ochrony dla firmy są art. 23 – 24 i 43 [link=http://aktyprawne.rp.pl/aktyprawne/akty/akt.spr?id=70928]kodeksu cywilnego[/link]. W razie sporu sądowego to krytykujący musi udowodnić, że powołane przez niego fakty są prawdziwe. „Oszust, nie kupujcie u niego” – napisał jeden z klientów e-sklepu handlującego poprzez Allegro i teraz za to będzie musiał opublikować przeprosiny w gazecie. Dlaczego? Bo oceny formułowane przez konsumentów powinny być rzeczowe, a krytyka konstruktywna. Wypowiedź wartościująca może bowiem prowadzić do naruszenia dóbr osobistych, jeśli nie znajduje oparcia w prawdziwym zdarzeniu. Naruszają reputację firmy wypowiedzi, które w sposób nieuzasadniony zarzucają niewłaściwe postępowanie w prowadzonej przez nią działalności, wskutek czego zostaje ona narażona na utratę potrzebnego jej zaufania. Co istotne, [b]Sąd Najwyższy w wyroku z 10 maja 2007 r. (sygn. III CSK 73/07)[/b] podkreślił, że przekonanie naruszającego cudze dobra osobiste, że korzysta z wolności wypowiedzi, nie jest wystarczającą podstawą, aby jego działanie uznać za uprawnione. [srodtytul]Nie wszystko napiszesz[/srodtytul] Portale z reguły dopuszczają umieszczanie w serwisie opinii użytkowników bez dokonywania wcześniejszej weryfikacji ich treści przez administratorów. Dzięki temu mogą skorzystać z wyłączenia odpowiedzialności cywilnej i karnej, gdyby się okazało, że komentarz pochodzący od użytkownika ma charakter bezprawny. Możliwość taką daje im art. 14 [link=http://aktyprawne.rp.pl/aktyprawne/akty/akt.spr?id=166837]ustawy o świadczeniu usług drogą elektroniczną (DzU z 2002 r. nr 144, poz. 1204 ze zm.)[/link]. – Wyłączenie to obowiązuje jednak tylko do chwili otrzymania przez administratora urzędowej lub wiarygodnej wiadomości o bezprawnym charakterze wpisu, utrzymywanie komentarza w serwisie może już bowiem skutkować odpowiedzialnością jako np. pomocnika w rozumieniu art. 422 k.c. – mówi Xawery Konarski, adwokat z kancelarii Traple Konarski Podrecki. Dlatego na stronie www.glupi-klient.pl użytkownicy zobowiązują się do umieszczania jedynie prawdziwych informacji, które mogą poświadczyć konkretnymi dowodami. Portal Opineo.pl podkreśla, że w razie bardzo niskiej oceny klient powinien wskazać numer zamówienia albo bardzo dokładnie opisać całą sytuację. Portal przekazuje krytykę e-sklepowi, a ten może się do niej ustosunkować. Do tego czasu komentarz nie jest wystawiany. Krytykowany może też replikować na stronie. Także Ceneo.pl zastrzega sobie możliwość usuwania bezprawnych wpisów. [ramka] [b]Komentuje Michał Wawrykiewicz, radca prawny prowadzący kancelarię w Warszawie[/b] Najczęściej naruszane dobra osobiste osób prawnych to nazwa (firma), uznana renoma, marka czy prestiż. Dobra te są silnie związane ze stosunkami majątkowymi. Ich naruszenie najczęściej pociąga za sobą także uszczerbek majątkowy. Powodować może bowiem spadek zyskowności firmy i liczby klientów. Osoby prawne mają taki sam arsenał środków ochrony swoich dóbr osobistych jak osoby fizyczne – mogą żądać zaniechania bezprawnych działań, opublikowania odpowiednich oświadczeń w mediach, zasądzenia odpowiedniej kwoty na cel społeczny. Po poniesieniu straty majątkowej mogą też żądać odszkodowania. W razie sporu sąd ocenia, czy naruszenie dóbr osobistych było bezprawne. Ważne, aby nie było tylko subiektywnym odczuciem zainteresowanego, że jego dobra doznały uszczerbku. Musi być to naruszenie obiektywne.[/ramka] Masz pytanie, wyślij e-mail do autora: [mailto=m.kosiarski@rp.pl]m.kosiarski@rp.pl[/mail]
Źródło: Rzeczpospolita

REDAKCJA POLECA

NAJNOWSZE Z RP.PL