Prenumerata 2018 ju˜ż w sprzedża˜y - SPRAWD˜!

Kultura

Coraz więcej kultury w sieci

Dzieła œw. Faustyny Kowalskiej trafiš do domeny publicznej
Fotorzepa, Łukasz Trzciński ŁT Łukasz Trzciński
Twórcy bibliotek w Internecie uważajš, że prawa autorskie powinny wygasać wczeœniej
1 stycznia to Dzień Domeny Publicznej, czyli twórczoœci dostępnej dla wszystkich i do dowolnych zastosowań. Z Nowym Rokiem wygasnš prawa autorskie do dzieł prawie 500 osób, które zmarły 70 lat temu. Oznacza to, że swobodnie będzie można wykorzystywać utwory Brunona Jasieńskiego, œw. Faustyny Kowalskiej, Osipa Mandelsztama czy Karela Czapka. Ich dzieła zasilš zasoby Wikipedii i zbiory bibliotek cyfrowych, które pomyœlnie rozwijajš się w Polsce. – W WikiŸródłach znajdš się poszczególne teksty, np. najsłynniejsze futurystyczne wiersze Jasieńskiego – powiedział „Rz” Tomasz Ganicz, prezes Stowarzyszenia Wikimedia Polska. – Natomiast sama Wikipedia może na masowš skalę wykorzystać zdjęcia i grafiki, do których wygasły prawa autorskie. – Dziœ właœnie w Internecie toczy się życie – twierdzi Jarosław Lipszyc z Fundacji Nowoczesna Polska. – Tam młodzi ludzie szukajš wiedzy i albo im jš dostarczymy, albo przegapimy szansę, jakš daje digitalizacja kultury. Po raz pierwszy w historii możemy ofiarować dostęp do dóbr kultury za darmo i powinniœmy stworzyć œrodki prawne przyjazne dla takich inicjatyw.– Obecne prawo, które nakazuje odczekać aż 70 lat od œmierci autora, jest niekorzystne z punktu widzenia dobra wspólnego, ale i z przyczyn ekonomicznych – powiedział „Rz” Alek Tarkowski, specjalista z Creative Commons Polska. – Zysk dla właœcicieli praw w pewnych wypadkach bywa znikomy, a szkoda społeczna z racji nieudostępnienia dzieł znaczna.Zdaniem Lipszyca skrócenie okresu, po jakim wygasajš prawa autorskie do utworów, jest dziœ nierealne, ale należy rozpoczšć na ten temat debatę publicznš.
– Uważam też, że wszystkie utwory, których powstanie finansuje się z funduszy publicznych, m.in. podręczniki i niektóre przekłady, powinny być dostępne poza prawem autorskim albo na wolnych licencjach – mówi Jarosław Lipszyc. – Kolejnym problemem jest wykorzystanie dzieł literackich i innych dla celów edukacyjnych i niekomercyjnych. Dziœ w szkolnych bibliotekach internetowych nie możemy zamieœcić wierszy Herberta czy Miłosza, a ich znajomoœci wymaga od uczniów program opracowany przez Ministerstwo Edukacji.  

www

Pełna lista autorów na stronie http://koed.org.pl/?p=45
ródło: Rzeczpospolita

WIDEO KOMENTARZ

REDAKCJA POLECA

NAJNOWSZE Z RP.PL