Prenumerata 2018 ju˜ż w sprzedża˜y - SPRAWD˜!

Historia

Przewoźnik naraził się mniejszościom

Andrzej PrzewoŸnik
Rzeczpospolita
Mniejszoœci narodowe żšdajš dymisji sekretarza Rady Ochrony Pamięci Walk i Męczeństwa. Andrzej PrzewoŸnik: Wszystkie ich zarzuty sš nieprawdziwe.
„Rzeczpospolita” dotarła do listu przedstawicieli mniejszoœci narodowych do ministra kultury i dziedzictwa narodowego Bogdana Zdrojewskiego. Sš w nim poważne oskarżenia pod adresem sekretarza Rady Ochrony Pamięci Walk i Męczeństwa. Przedstawiciele mniejszoœci zarzucajš Andrzejowi PrzewoŸnikowi, że ignoruje interesy obywateli pochodzenia innego niż polskie. Sygnatariusze listu to osoby zasiadajšce w Komisji Wspólnej Rzšdu i Mniejszoœci Narodowych i Etnicznych. Reprezentujš Litwinów, Niemców, Łemków, Ukraińców, Kaszubów, Czechów i Romów. Według nich PrzewoŸnik „œwiadomie nie podejmuje dialogu z przedstawicielami mniejszoœci” i stosuje „podwójne standardy” w kwestii upamiętniania poległych Polaków i nie-Polaków. Przedstawiciele mniejszoœci zarzucajš mu „kierowanie się w pracy racjami politycznymi i własnymi poglšdami, a nie dobrem ogólnospołecznym”. „W wielu przypadkach postępowanie sekretarza charakteryzowało się niegodnym urzędnika Rzeczypospolitej zwierzchnim traktowaniem obywateli” – napisali w liœcie i poprosili ministra kultury o spotkanie.
Choć od wysłania listu minęło już półtora miesišca, Bogdan Zdrojewski milczy. – Trwa procedura wyjaœniajšca i niedługo wyœlemy odpowiedŸ. Chcę jednak podkreœlić, że Andrzej PrzewoŸnik cieszy się pełnym zaufaniem ministra – mówi Iwona Radziszewska, rzeczniczka resortu. Sygnatariusze dokumentu nie sš zaskoczeni takš odpowiedziš. – Pisze pan tekst o działaniach PrzewoŸnika? I opublikujš go panu? Przecież on jest otoczony nimbem osoby nietykalnej, której wszystkie działania majš na celu dobro publiczne – twierdzi Piotr Tyma, prezes Zwišzku Ukraińców w Polsce. I podkreœla, że przedstawiciele jego społecznoœci już od wielu lat nie mogš porozumieć się z PrzewoŸnikiem. Jako przykład podajš sprawę upamiętnienia cywilów zabitych w Lisznej z wyroku sšdu Grupy Operacyjnej Wisła w 1947 roku pod zarzutem sprzyjania UPA. Ekshumacja została przeprowadzona w 1992 roku, a – jak twierdzi Tyma – z powodu obstrukcji PrzewoŸnika ciała pochowano dopiero w roku 2000. Osiem lat przeleżały w Zakładzie Medycyny Sšdowej w Rzeszowie. – PrzewoŸnik stosuje zasadę wzajemnoœci. Jest gotowy upamiętnić poległych Ukraińców, tylko jeżeli Ukraina upamiętni na swoim terenie jakichœ poległych Polaków. Z nami, polskimi obywatelami, nie chce rozmawiać – podkreœla Tyma. Dodaje, że sekretarz Rady jest „wyjštkowo arogancki” i okazuje brak szacunku osobom niepodzielajšcym jego poglšdów. [wyimek]Sygnatariusze listu twierdzš, że PrzewoŸnik ignoruje interesy mniejszoœci narodowych[/wyimek] Inni podpisani pod listem działacze mówiš, że PrzewoŸnik ma dwie twarze. Z jednej strony jest bardzo skuteczny w upamiętnianiu polskich ofiar, z drugiej – wyjštkowo sceptyczny wobec projektów upamiętniania osób innego pochodzenia. – Przecišga sprawy, wykorzystuje rozmaite kruczki prawne i blokuje wszelkie inicjatywy – twierdzi Rafał Bartek ze Zwišzku Niemieckich Stowarzyszeń Społeczno-Kulturalnych w Polsce. Oskarża sekretarza ROPWiM m.in. o to, że blokuje upamiętnienie w miejscowoœci Łška Prudnicka pochodzšcych stamtšd niemieckich żołnierzy poległych podczas I wojny œwiatowej. – Choć z inicjatywš wyszła lokalna, polska społecznoœć, PrzewoŸnik twierdzi, że żołnierze obcych armii nie powinni być upamiętniani na terenie Polski. Wyglšda na to, że działa z pobudek nacjonalistycznych – podkreœla Bartek. Podobnego zdania jest Bronius Makauskas ze Wspólnoty Litwinów w Polsce: – Kreuje się na piłsudczyka, ale prowadzi politykę endeckš. Nie rozumie, czym była Rzeczpospolita, w której zgodnie żyli przedstawiciele wielu narodów. Według Makauskasa w miejscowoœci Berżniki PrzewoŸnik miał blokować upamiętnienie kilku litewskich żołnierzy poległych w walkach z Polakami w 1920 roku. – Mataczył i zasłaniał się rozmaitymi wydumanymi przeszkodami. To wstyd, że poważny urzędnik zachowuje się w taki sposób – uważa.Jego zdaniem PrzewoŸnika należy odwołać. – Powinien zastšpić go ktoœ, kto będzie traktował równo wszystkich obywateli – mówi litewski działacz. Nie wszyscy przedstawiciele mniejszoœci narodowych podzielajš jednak ten poglšd. – Nasza współpraca z Andrzejem PrzewoŸnikiem układa się doskonale – podkreœla Maciej Bohosiewicz, przedstawiciel polskich Ormian. – Nigdy nie podpisałbym się pod takim listem. Mamy do czynienia z nagonkš na PrzewoŸnika. Według Bohosiewicza stojš za niš wpływowi przedstawiciele mniejszoœci niemieckiej oraz ukraińskiej. [ramka][b]Znany działacz żydowski skarży się premierowi[/b] List przedstawicieli mniejszoœci narodowych to niejedyna krytyka działań Andrzeja PrzewoŸnika w ostatnim czasie. Kilka dni temu Piotr Kadlcik, przewodniczšcy Zwišzku Gmin Wyznaniowych Żydowskich w Polsce, napisał list do premiera Donalda Tuska, w którym również negatywnie ocenił sekretarza Rady („Rz”, 27.11.2008). Usunięty z niej z powodu niezłożenia oœwiadczenia lustracyjnego działacz podkreœlił, że jego „opinie różniły się fundamentalnie” od opinii PrzewoŸnika. „Zwracałem uwagę na niespełnienie obietnicy o zmianie napisu na pomniku w Jedwabnem, żenujšcego (...) uhonorowania przez Radę Józefa Kurasia ps. Ogień (...), ostrzegałem przed uruchomieniem przez sekretarza Rady procedury zburzenia pomnika na cmentarzu w Iwaniskach upamiętniajšcego męczeństwo tamtejszych Żydów” – pisał Kadlcik. PrzewoŸnik zdecydowanie zaprzeczył zarzutowi, że ignorował zdanie Żydów. – To nieuczciwe wobec mnie i Rady. Bardzo mi przykro, że coœ takiego spotkało mnie ze strony œrodowiska, o którego interesy tak zabiegałem – mówił. [/ramka] Masz pytanie, wyœlij e-mail do autora: [mail=p.zychowicz@rp.pl]p.zychowicz@rp.pl[/mail]
ródło: Rzeczpospolita

WIDEO KOMENTARZ

REDAKCJA POLECA

NAJNOWSZE Z RP.PL