Prenumerata 2018 ju˜ż w sprzedża˜y - SPRAWD˜!

Literatura

Śmiertelnie niebezpieczna nadzieja

Tahar Ben Jelloun To oœlepiajšce nieobecne œwiatło Przeł. Małgorzata Szczurek Karakter, Kraków 2008
Rzeczpospolita
Niebieska okładka przedstawiajšca zaćmienie Słońca kryje mistyczny opis niewyobrażalnego cierpienia. Marokański pisarz zmienił autentyczne więzienne wspomnienia w piękny poetycki szkic
Podziemne więzienie Tazmamart, fizyczne męki jego mieszkańców i ich duchowe zmagania pochodzš z egzotycznego marokańskiego œwiata, pustynnej ziemi skorpionów i koranicznych sur. Tahar Ben Jelloun pisze tak subtelnie, że powstaje wspaniałe złudzenie: „To oœlepiajšce nieobecne œwiatło” staje się baœniš, przypowieœciš o wyzwoleniu z piekła, a nie wstrzšsajšcym zapisem 18 lat spędzonych w celi nie większej niż grób. Aziz, główny bohater i narrator ksišżki, to postać prawdziwa. Trafił do Tazmamartu razem z kilkudziesięcioma mężczyznami, bo jako szeregowy żołnierz wzišł udział w nieudanym zamachu stanu. Żyli bez œwiatła, na racjach żywieniowych uniemożliwiajšcych œmierć, ale przedłużajšcych wegetację. Ich karš miało być to potworne trwanie. NajgroŸniejszym wrogiem więŸniów okazały się nie choroby, chłód nocy czy gangrena. Najstraszliwsze były uczucia – wœciekłoœć i nadzieja. Aziz wyzbył się obu – nie winił nikogo, podczas gdy inni umierali za-truci żółciš goryczy. Długie godziny w ciemnoœci i ciszy wypełniali żalem i pretensjami, aż w nich tonęli. Nadzieja na uwolnienie powodowała osłabienie – odbierała koncentrację, nie pozwalała się skupić na jedynym, co miało sens – na przetrwaniu. W bezkresie i bezczasie, w którym noc nie różni się od dnia, a doba od miesišca, nie ma przeszłoœci ani przyszłoœci. Wpuszczenie którejkolwiek z nich było œmiertelnie niebezpieczne. Aziz nie marzył, a wspomnienia zacierał, wytrwale i pracowicie je odpychał. Kiedy natarczywie powracały, walił głowš w betonowy mur – ból rozpraszał myœli, niszczył je. Jednoczeœnie mężczyzna skupiał się na modlitwie, na rozwoju duchowym. Recytował wersety, łšczył się z Bogiem, odrywał od zbolałego ciała. Dlatego jako jeden z nielicznych przetrwał.Ksišżka Tahara Ben Jellouna jest niezwykła przynajmniej z trzech powodów: daje wglšd w mało u nas znanš i zniekształconš stereotypami religijnoœć muzułmańskš – tu Ÿródło siły pozwalajšcej ochronić człowieczeństwo. W opowieœci Aziza ujawnia się także niesamowita moc ludzkiej wyobraŸni. Ten wymiar wolnoœci udało mu się nie tylko zachować, ale znacznie pogłębić. Wreszcie wielkš zaletš ksišżki jest sama warstwa literacka – minimalistyczna i poetycka forma, doskonała, a do tego bardzo starannie przetłumaczona i zredagowana. Wszystko to sprawia, że lektura jest silnym przeżyciem.
ródło: Rzeczpospolita

WIDEO KOMENTARZ

REDAKCJA POLECA

NAJNOWSZE Z RP.PL