Na swoich stronach spółka Gremi Business Communication Sp. z o.o. wykorzystuje wraz z innymi podmiotami pliki cookies (tzw. ciasteczka) i inne technologie m.in. w celach prawidłowego świadczenia usług, odpowiedniego dostosowania serwisów do preferencji jego użytkowników, statystycznych oraz reklamowych. Korzystanie z naszych stron bez zmiany ustawień przeglądarki oznacza wyrażenie zgody na użycie plików cookies w pamięci urządzenia. Aby dowiedzieć się więcej o naszej polityce prywatności kliknij TU.

REKLAMA
|
  • Warszawa
  • Białystok
  • Bydgoszcz
  • Gdańsk
  • Kalisz
  • Katowice
  • Kielce
  • Kraków
  • Lublin
  • Łódź
  • Olsztyn
  • Opole
  • Poznań
  • Rzeszów
  • Szczecin
  • Toruń
  • Wrocław
  • Zielona Góra
Tutaj jesteś: rp.pl » Wiadomości » Kultura » Historia » Żydzi polscy

Żydzi polscy

"Sfinks", czyli Hertz

Marian Fuks 10-11-2008, ostatnia aktualizacja 10-11-2008 04:03
Aleksander Hertz (1879 – 1928), założyciel wytwórni filmowej Sfinks
Aleksander Hertz (1879 – 1928), założyciel wytwórni filmowej Sfinks
źródło: Zbiory ŻIH
Kadr z filmu „Meir Ezefowicz” (1911 r.) w reż. Józefa Ostoi-Sulnickiego, nakręconego w wytwórni Sfinks
Kadr z filmu „Meir Ezefowicz” (1911 r.) w reż. Józefa Ostoi-Sulnickiego, nakręconego w wytwórni Sfinks
źródło: Zbiory ŻIH
Pracownicy atelier filmowego Sfinks
Pracownicy atelier filmowego Sfinks
źródło: Zbiory ŻIH

W zaraniu XX w. i w okresie międzywojennym większość przedsiębiorstw i wytwórni filmowych była założona i prowadzona przez Żydów. Także większość filmów, które przeszły do historii kinematografii polskiej do 1939 r., realizowali i reżyserowali Żydzi.

Za pioniera polskiej kinematografii uważa się bezspornie Aleksandra Hertza (1879 – 1928). Była to postać osobliwa. Do 1908 r. był kierownikiem jednego z oddziałów Banku Dyskontowego i współzałożycielem Związku Pracowników Bankowych (1905).

Sympatyzował z Polską Partią Socjalistyczną, której udostępniał swoje mieszkanie na konspiracyjne zebrania, na których bywał Józef Piłsudski (ukrywający się czasami w mieszkaniu Hertza) i inni przywódcy partii. Był kilkakrotnie aresztowany i wydalony z kraju.

Po powrocie do kraju w 1909 r. dał upust swojej fascynacji kinematografią i założył, wspólnie z Alfredem Silberlastem (Alfred Niemirski), Józefem Koernerem i M. Zukerem, Warszawskie Towarzystwo Udziałowe Sfinks, początkowo będące przedstawicielstwem francuskiej wytwórni filmowej, należącej do Żydów francuskich Pathé-Natan-Frėres.

Kierował tym przedsiębiorstwem Hertz, człowiek popularny w świecie artystycznym. Opowiadano o nim liczne anegdoty. Miał ambicje spolszczenia wyrazów obcych, na przykład kinematograf proponował zastąpić określeniami „ruchobraz”, „widzialnia” itp. dziwolągami.

Założenie przez tę spółkę kinematografu Sfinks przy ulicy Marszałkowskiej 116 było impulsem do wszczęcia przez nią produkcji filmowej. Zorganizowano atelier, laboratoria, grupę operatorów z najlepszym wówczas Stanisławem Sebelem na czele. Początkowo firma zajmowała się dorabianiem polskich napisów do zagranicznych filmów i kręciła kronikę aktualności – pierwszym zarejestrowanym wydarzeniem był... wzlot aeroplanu w Warszawie w listopadzie 1909 r.

Hertz kierował wytwórnią, był producentem, scenarzystą i reżyserem większości filmów. W 1911 r. Hertz realizuje swój pierwszy film według powieści Stefana Kiedrzyńskiego „Słodycz grzechu”. Przed tym, jak wspomniano, wytwórnia realizowała małe filmy stanowiące raczej techniczną nowinkę. Od tej tendencji Hertz odszedł, pragnąc swoim filmom nadać bardziej ambitny, artystyczny kształt, czego dowodem stawało się angażowanie najwybitniejszych polskich aktorów.

W 1911 r. Hertz realizuje swój pierwszy film według powieści Stefana Kiedrzyńskiego „Słodycz grzechu”. Przed tym wytwórnia realizowała małe filmy stanowiące raczej techniczną nowinkę. Od tej tendencji Hertz odszedł, pragnąc swoim filmom nadać bardziej ambitny, artystyczny kształt, czego dowodem stawało się angażowanie najwybitniejszych polskich aktorów

Trzy lata przed wybuchem I wojny światowej nastąpił wielki rozwój Towarzystwa Sfinks. Wielki sukces odniosły pierwsze ambitne filmy tej wytwórni – „Meir Ezofowicz” według Orzeszkowej i „Aszantka” (noszący także tytuł „Wykolejeni”) według Włodzimierza Perzyńskiego, m.in. ze Stefanem Jaraczem. Sukcesem kasowym, co było ważne, ponieważ filmy realizowano przy finansowym współudziale właścicieli kin, był także film „Edukacja Bronki” według Stefana Krzywoszewskiego, a szczególnie duży dochód przyniósł film „Przesądy”, raczej kicz w stylu „Trędowatej”, według scenariusza samego Hertza z Marią Dulębą i Wł. Grabowskim w rolach głównych.

...
Poprzednia
1 2

Przeczytaj więcej o:  Hertz

Rzeczpospolita
Żadna część jak i całość utworów zawartych w dzienniku nie może być powielana i rozpowszechniana lub dalej rozpowszechniana w jakiejkolwiek formie i w jakikolwiek sposób (w tym także elektroniczny lub mechaniczny lub inny albo na wszelkich polach eksploatacji) włącznie z kopiowaniem, szeroko pojętą digitalizacją, fotokopiowaniem lub kopiowaniem, w tym także zamieszczaniem w Internecie - bez pisemnej zgody Gremi Business Communication. Jakiekolwiek użycie lub wykorzystanie utworów w całości lub w części bez zgody Gremi Business Communication lub autorów z naruszeniem prawa jest zabronione pod groźbą kary i może być ścigane prawnie.
Rekomenduj artykuł, oddano głosów: 
Tu nas znajdziesz: DO GÓRY
Zamknij

Przeczytaj też: >>

Być synem powstańca...

Wybitny socjolog i teatrolog Aleksander Hertz (1895 – 1983) tak opisał rodzinne tradycje powstańcze i drogę do polskości w wydanych na emigracji „Wyznaniach starego człowieka” (1979): „Mój ojciec [Leon – A. N.] jako 16-letni chłopiec brał udział w powstaniu styczniowym. >>
common