Przywódcy porozumieli się w sprawie kryzysu

aktualizacja: 07.11.2008, 23:52
Foto: AFP

Przywódcy państw i rządów przyjęli na nieformalnym szczycie w Brukseli wspólne stanowisko na szczyt w Waszyngtonie 15 listopada, poświęcony reformie architektury finansowej świata. "Cel został osiągnięty" - powiedział reprezentujący Polskę prezydent Lech Kaczyński.

- Jest wspólne, szczegółowe stanowisko Europy przed szczytem w Waszyngtonie, broniące wizji Europy dla przebudowy światowych finansów. Wszystkie kraje się zgadzają - powiedział na konferencji prasowej prezydent Francji Nicolas Sarkozy.
Zgodnie z przygotowanym przez Francję trzystronicowym dokumentem na szczyt, Paryż wskazywał na pięć obszarów, w których muszą zapaść światowe decyzje.
Są to: wzmocnienie Międzynarodowego Funduszu Walutowego, tak by stał się "pierwszą i centralną" instytucją finansową świata; objęcie nadzorem agencji ratingowych; ujednolicanie norm księgowych; regulacja i nadzór finansowy, "tak by żaden rynek ani żadne centrum finansowe nie uniknęło regulacji ani kontroli"; kodeks postępowania w sektorze bankowym, który wyeliminuje podejmowanie nadmiernego ryzyka.
- W szczycie G20 w Waszyngtonie weźmie udział Hiszpania, co nie było początkowo planowane; Francja odstąpi jej jedno z dwóch miejsc przewidzianych dla Paryża - ogłosił Nicolas Sarkozy.
Francja dysponuje dwoma miejscami na szczycie G20 - jako kraj członkowski G8 i jako przewodnictwo Unii Europejskiej. "Nie ma problemu, byśmy odstąpili jedno miejsce Hiszpanii, która jest ósmą gospodarką świata" - tłumaczył Sarkozy.
[srodtytul]Lech Kaczyński: cel osiągnięty[/srodtytul]
Jak ocenił polski prezydent podczas konferencji prasowej w Brukseli, celem spotkania było "spowodowanie, aby Europa mówiła jednym głosem" podczas rozpoczynającego się 15 listopada światowego szczytu gospodarczego w Waszyngtonie.
- Myślę, że cel został osiągnięty, został przyjęty wspólny dokument - dodał prezydent.
Lech Kaczyński zaznaczył też, że rząd Polski nie zabiegał o zaproszenie na spotkanie G-20 do Waszyngtonu, a "w tej sytuacji dzisiaj było za późno". Podkreślił, że niektóre inne europejskie kraje będą tam obecne.
[srodtytul]Instrukcje rządu przekazane[/srodtytul]
- Oczywiście poinformowałem spotkanie szefów państw i rządów o tym, że rząd RP podjął plan wejścia do strefy euro w krótkim czasie. Muszę powiedzieć, że nie było to przedmiotem dyskusji i nie spotkało się z żadną reakcją" - mówił prezydent.
Lech Kaczyński poinformował także przywódców państw i rządów UE, że Polska wprawdzie przeżywa okres spowolnienia, ale ten okres nastąpił jeszcze przed kryzysem finansowym, z którym mamy teraz do czynienia. Ale - zastrzegł prezydent - "nie jest to wielkie spowolnienie". "Nasza sytuacja i tak jest nieporównywalnie lepsza niż gdzie indziej" - ocenił.
[srodtytul]"Na miejscu premiera przyjechałbym na szczyt"[/srodtytul]
Prezydent Lech Kaczyński poinformował, że Litwę i Rumunię na piątkowym szczycie UE w Brukseli reprezentowali jednocześnie prezydent i premier.
- To jest sytuacja normalna. Ja byłem sam. Na miejscu szefa rządu byłbym tutaj także na tej sali - powiedział Lech Kaczyński na konferencji prasowej w Brukseli.
- W Polsce jest kohabitacja, tak samo jak w Rumunii; nieco odmienna sytuacja jest na Litwie, tam wkrótce będzie nowy rząd. Taka sama sytuacja zdarza się w Finlandii, na Łotwie. Nie jest niczym oryginalnym, że jest i prezydent, i premier - dodał Lech Kaczyński.
[srodtytul]Drażliwa kwestia negocjacji z Rosją[/srodtytul]
Po przylocie do Brukseli Lech Kaczyński spotkał się w litewskiej ambasadzie z prezydentem Litwy Valdasem Adamkusem.
W poniedziałek obaj prezydenci przyjęli wspólną deklarację, w której sprzeciwili się wznowieniu negocjacji UE z Rosją w sprawie nowego porozumienia o partnerstwie. Rozmowy wstrzymano na nadzwyczajnym szczycie UE 1 września, po wybuchu konfliktu rosyjsko-gruzińskiego. Prezydenci Polski i Litwy tłumaczą swe stanowisko nadmierną obecnością sił rosyjskich w regionach separatystycznych Gruzji.
Francuskie przewodnictwo w UE podtrzymuje stanowisko, że "niepotrzebna jest formalna zgoda 27 państw UE", by wznowić negocjacje z Rosją ws. nowego porozumienia o partnerstwie i oddało decyzję w tej sprawie Komisji Europejskiej.
Prezydent Francji Nicolas Sarkozy opowiedział się na szczycie za kontynuowaniem negocjacji nowej umowy o partnerstwie UE-Rosja, podkreślając, że Rosja dotrzymała zobowiązań, a Europie nie jest potrzebny jeszcze jeden konflikt.
- Te negocjacje nigdy nie były przerwane, a tylko wraz z szefem KE Jose Barroso przesunęliśmy termin - podkreślił Sarkozy. Przypomniał, że UE uzależniała wznowienie rozmów z Rosją od czterech postulatów. Jego zdaniem wszystkie one zostały spełnione.
Lech Kaczyński, pytany o poparcie dla postawy Polski i Litwy, które nie chcą wznowienia rozmów UE z Rosją, powiedział, że nasze kraje znajdują się w mniejszości.
Jak wyjaśnił, ponieważ mandat na rozpoczęcie tych rozmów był przyjęty jednomyślnie, to i jego wycofanie wymagałoby jednomyślności.
- Teraz trzeba szukać dróg dla rozwiązania tego trudnego dla nas problemu - dodał prezydent.
W jego ocenie, jego postawa w tej sprawie jest podobna do postawy ministra spraw zagranicznych Radosława Sikorskiego.
Jak dodał, "nie ulega wątpliwości", że w tej chwili Rosji w praktyce nie spotkały żadne sankcje w związku z jej działaniami w Gruzji. "A to nie jest dobra nauka" - powiedział Lech Kaczyński.

POLECAMY

KOMENTARZE