REKLAMA
Tutaj jesteś: rp.pl » Wiadomości

Cywilizacja

Historia poznawana także po zapachu

Krzysztof Kowalski 23-07-2011, ostatnia aktualizacja 23-07-2011 00:20
David Teniers namalował XVII-wiecznego alchemika, znawcę zapachów
źródło: AFP
David Teniers namalował XVII-wiecznego alchemika, znawcę zapachów
Od XI w. destylaty służyły do wyrobu wody różanej
źródło: Corbis
Od XI w. destylaty służyły do wyrobu wody różanej

Dzieje trzeba śledzić od strony woni – uważa amerykańska badaczka

Gdy zgłębiamy historię, czynimy to w sposób wizualny: oglądamy zabytki w muzeach, fotografie. „Ale nasze poznawanie przeszłości jest całkowicie bezwonne" – zauważa amerykańska popularyzatorka historii Courtney Humphries. I zadaje pytanie: czy przeszłość można poczuć węchem?

Socjologia perfum

Rozwój współczesnych technologii w różnych dziedzinach pozwala żywić taką nadzieję. Naukowcy już odtwarzają starożytne kosmetyki, receptury piwa. – Wydaje mi się całkowitym nieporozumieniem, że żyjemy w świecie, w którym na co dzień używamy wszystkich zmysłów, ale przeszłość wyobrażamy sobie bez zapachu – uważa amerykański historyk Mark Smith.

Przywrócenie zapachom ich kontekstu historycznego nadałoby nowy wymiar wiedzy o dziejach. Niektóre zapachy zanikają, inne ewoluują, pojawiają się nowe. – A wszystko to ma znaczenie dla interpretacji historii. Gdy w 1927 roku w perfumach Chanel pojawiły się nuty jaśminu i miedzi, było to odbiciem ówczesnej tendencji do maskulinizacji kobiet. Natomiast współczesne perfumy, w których przeważa nuta słodyczy, oraz wielkie upodobanie do kosmetyków u obu płci świadczy o zniewieścieniu mężczyzn – uważa Mark Smith.

Zdaniem chemika Christophe'a Laudamiela, specjalisty w dziedzinie tworzenia zapachów, wonie wchodzą w skład wspomnień, pomagają zapamiętywać ludzi i sytuacje. To, co czujemy w domach, w plenerze, stanowi nieodłączną część tego, co widzimy, słyszymy i czego dotykamy. Informacje zapachowe są traktowane w sposób szczególny przez mózg (hipokamp).

Mark Smith uważa, że trzeba brać pod uwagę kontekst zapachu. Jego postrzeganie nie było jednakowe w różnych epokach. Dlatego konieczne jest wyjaśnianie kontekstu historycznego poszczególnych zapachów, tak jak eksponatów muzealnych.

Istnieją już instytucje zajmujące się zapachami, nie licząc laboratoriów w fabrykach kosmetyków. W Wersalu działa osmoteka gromadząca zapachy charakterystyczne dla poszczególnych krajów i regionów. W czerwcu 2011 roku Muzeum Handlu Zagranicznego w Rochefort otworzyło ekspozycję – zwiedzający mają okazję oglądać i wąchać różne butiki odtworzone a la mode 1900. Dlatego przed gabinetem dentystycznym rozchodzi się zapach goździków, a przed księgarnią wyziewy kleju introligatorskiego i farby drukarskiej – bo tak wówczas pachniały.

Poczuć epokę

Ze świata filmu dochodzą głosy, że należy wzbogacić obraz o zapachy. Być może już niedługo doczekamy czasów, gdy w kinie, stosownie do tego, co widać na ekranie, widzowie poczują zapach kwiatów, pizzy lub ekskrementów, a jeśli będzie to reportaż o wydobywaniu mamuta z wiecznej zmarzliny – zapach butwiejących roślin.

Świat wypełniają zapachy przyjemne i odrażające. Ludzie bronią się przed tymi drugimi. W starożytnym Egipcie substancji zapachowych używano do balsamowania zwłok, w Grecji – podczas obrzędów religijnych. Rzymianie perfumowali szafranem ciała, ubrania, domy. Miasta do XIX wieku pachniały obrzydliwie, ponieważ nie znano kanalizacji, a ścieki spływały rynsztokami. Mycie ciała zaczęło się rozpowszechniać dopiero w XIX stuleciu.

Znalazło to odbicie w perfumiarstwie, porzucono wówczas ciężkie zapachy piżma i ambry, których zadaniem było tłumienie fetoru, na rzecz lekkich aromatów kwiatowych.

Epokowym odkryciem było wynalezienie przez Arabów destylatów alkoholowych; dzięki temu w XI wieku Awicenna wyprodukował wodę różaną. Do Europy wynalazek ten przynieśli krzyżowcy, od tego czasu wodą różaną skrapiano nawet różańce.

masz pytanie, wyślij e-mail do autora

k.kowalski@rp.pl

Przeczytaj więcej o:  Courtney Humphries, Historia powinna pachnieć, Mark Smith, historia jest bezzapachowa

Rzeczpospolita
Żadna część jak i całość utworów zawartych w dzienniku nie może być powielana i rozpowszechniania lub dalej rozpowszechniana w jakiejkolwiek formie i w jakikolwiek sposób (w tym także elektroniczny lub mechaniczny lub inny albo na wszelkich polach eksploatacji) włącznie z kopiowaniem, szeroko pojętą digitalizacją, fotokopiowaniem lub kopiowaniem, w tym także zamieszczaniem w Internecie - bez pisemnej zgody PRESSPUBLICA Sp. z o.o. Jakiekolwiek użycie lub wykorzystanie utworów w całości lub w części bez zgody PRESSPUBLICA Sp. z o.o. lub autorów z naruszeniem prawa jest zabronione pod groźbą kary i może być ścigane prawnie.
Rekomenduj artykuł Oddano głosów:

E-booki "Rzeczpospolitej"

Rozwody, separacje, alimenty

Rozwody, separacje, alimenty

Rozwód czy separacja to zawsze porażka, często finansowa. Z reguły jednak okazuje się mniejszym złem, niż formalne pozostawanie w związku, którego nie da się utrzymać
Testamenty, spadki, darowizny

Testamenty, spadki, darowizny

Poradnik o regułach dziedziczenia oraz praktyczne wskazówki dotyczące sporządzania testamentu
  • książki
  • muzyka
  • filmy
  • multimedia
Tu nas znajdziesz: Daj znać! DO GÓRY
Zamknij

Przeczytaj też: >>

Krakowscy oburzeni usunięci z Rynku Głównego

Policja i straż miejska usunęła dziś ok. 6.00 rano z serca Krakowa protestujących tu od poniedziałku przeciwko polityce miasta >>