REKLAMA
Tutaj jesteś: rp.pl » Wiadomości

Wybory prezydenckie 2010

Komorowski i sołtysi

Katarzyna Borowska, Eliza Olczyk 31-05-2010, ostatnia aktualizacja 31-05-2010 03:29
Bronisław Komorowski w Licheniu  przekonywał:   – Sołtysi to potęga.  Na zdjęciu  z Feliksem Januchtą,  sołtysem Wąchocka
autor: Marian Zubrzycki
źródło: Fotorzepa
Bronisław Komorowski w Licheniu przekonywał: – Sołtysi to potęga. Na zdjęciu z Feliksem Januchtą, sołtysem Wąchocka

Kandydat PO na prezydenta chciałby urzędować w Belwederze

Jak ustaliła „Rz”, Bronisław Komorowski zastanawia się, czy po ewentualnej wygranej w wyborach nie przenieść urzędu z Pałacu Prezydenckiego do Belwederu. – Toczy się taka dyskusja – potwierdza w rozmowie z „Rz” członek sztabu wyborczego Komorowskiego.

Marszałek Sejmu już rezyduje w Belwederze, ilekroć przychodzi mu wypełniać obowiązki głowy państwa. Tam wręczył nominacje sędziowskie, tam zaprasza członków powołanej przez siebie Rady Bezpieczeństwa Narodowego, a w przylegających do pałacyku ogrodach ogłosił kandydaturę Marka Belki na szefa Narodowego Banku Polskiego. Dlaczego Komorowski upodobał sobie Belweder?

– Bo to miejsce jest bardzo związane z naszą historią – mówi osoba z jego sztabu wyborczego. – Poza tym leży w lepszym niż Pałac miejscu, wygodniejszym np. dla dziennikarzy.

– To dziwny pomysł, bo co by się miało stać z Pałacem Prezydenckim – zastanawia się dr Jacek Kloczkowski z krakowskiego Ośrodka Myśli Politycznej. – Belweder jest dobrym miejscem na konferencje prasowe, a Pałac sprawdził się jako siedziba głowy państwa.

Ale Elżbieta Jakubiak z PiS uważa, że kandydatowi Platformy może być trudno myśleć o urzędowaniu w Pałacu Prezydenckim, bo po tragicznej śmierci Lecha Kaczyńskiego stał się on miejscem, gdzie Polacy oddawali hołd ofiarom katastrofy. – Być może boi się, że nie umiałby się w takim miejscu odnaleźć. Tak jak nie potrafił się odnaleźć podczas żałoby narodowej – zastanawia się Jakubiak.

Posłanka PiS nie wyklucza też, że pomysł na urzędowanie w Belwederze łączy się z próbą nawiązania przez Komorowskiego do tradycji piłsudczykowskiej.

– Komorowski najwyraźniej stara się grać na tej nucie. Wybiera się na odsłonięcie pomnika marszałka Józefa Piłsudskiego do Sulejówka (13 czerwca – red.), a Belweder może być kolejnym takim elementem – mówi. I dodaje: – Jednak nie będzie miał okazji zrealizować tego planu, bo to nasz kandydat wygra.

Na razie kandydat Platformy walczy o głosy rolników. Wczoraj udał się do sanktuarium w Licheniu, by spotkać się z uczestnikami ogólnopolskiej pielgrzymki sołtysów i środowisk wiejskich. Podnosił tam zalety dopłat z Unii Europejskiej dla rolników. Mówił o tym, że Polska ma realną szansę wpływać na budżet unijny, co „także jest szansą dla wsi polskiej”.

Przekonywał, że rząd Platformy dobrze dba o interesy wsi. Jako sukces wymienił program budowy dróg lokalnych autorstwa Grzegorza Schetyny (w jego ramach w 2009 r. przebudowano prawie 2,7 tys. km lokalnych dróg). – Słynne schetynówki to droga ku nowoczesności wsi polskiej – mówił.

Stwierdził też, że sołtysi są prawdziwymi autorytetami w lokalnych społecznościach. – Sołtysi to potęga – zapewniał.

Ale nie wszystkich przekonał do swojej kandydatury. Podczas spotkania kilka osób pokazało transparent „Rodacy, ojczyzna gore. Nie oddajmy Polski w ręce liberalnych namiestników Niemiec i Rosji” i hasło „Hamuj, nie jesteś prezydentem”.

W Licheniu wśród tłumu rozdawano ulotki nawołujące do głosowania na kandydata PiS na prezydenta Jarosława Kaczyńskiego, głównego konkurenta Komorowskiego.

Dr Jacek Kloczkowski uważa jednak, że mimo takich incydentów kandydat na prezydenta musi próbować trafić do wszystkich wyborców. – To jest racjonalna strategia, nawet jeżeli nie przyniesie spodziewanych efektów – komentuje Kloczkowski. – W wyborach prezydenckich liczy się każdy głos i w najmniej sprzyjającym środowisku można kogoś do siebie przekonać.

Rzeczpospolita
Żadna część jak i całość utworów zawartych w dzienniku nie może być powielana i rozpowszechniania lub dalej rozpowszechniana w jakiejkolwiek formie i w jakikolwiek sposób (w tym także elektroniczny lub mechaniczny lub inny albo na wszelkich polach eksploatacji) włącznie z kopiowaniem, szeroko pojętą digitalizacją, fotokopiowaniem lub kopiowaniem, w tym także zamieszczaniem w Internecie - bez pisemnej zgody PRESSPUBLICA Sp. z o.o. Jakiekolwiek użycie lub wykorzystanie utworów w całości lub w części bez zgody PRESSPUBLICA Sp. z o.o. lub autorów z naruszeniem prawa jest zabronione pod groźbą kary i może być ścigane prawnie.
Rekomenduj artykuł Oddano głosów:

E-booki "Rzeczpospolitej"

Rozwody, separacje, alimenty

Rozwody, separacje, alimenty

Rozwód czy separacja to zawsze porażka, często finansowa. Z reguły jednak okazuje się mniejszym złem, niż formalne pozostawanie w związku, którego nie da się utrzymać
Testamenty, spadki, darowizny

Testamenty, spadki, darowizny

Poradnik o regułach dziedziczenia oraz praktyczne wskazówki dotyczące sporządzania testamentu
  • książki
  • muzyka
  • filmy
  • multimedia
Tu nas znajdziesz: Daj znać! DO GÓRY
Zamknij

Przeczytaj też: >>

Krakowscy oburzeni usunięci z Rynku Głównego

Policja i straż miejska usunęła dziś ok. 6.00 rano z serca Krakowa protestujących tu od poniedziałku przeciwko polityce miasta >>