REKLAMA
Tutaj jesteś: rp.pl » Wiadomości

Cywilizacja

Epoka brązu pod autostradą

Krzysztof Kowalski 01-10-2009, ostatnia aktualizacja 01-10-2009 00:13
Wykop w Polesiu widziany z lotu ptaka
źródło: Fotorzepa
Wykop w Polesiu widziany z lotu ptaka
Prace wykopaliskowe były prowadzone na obszarze planowanej autostrady A2
źródło: Fotorzepa
Prace wykopaliskowe były prowadzone na obszarze planowanej autostrady A2
źródło: Fotorzepa

3500 lat temu ludzie nie mieszkali w rzadko rozrzuconych chatach, ale w dużych osadach. Wykopaliska pod Łowiczem zmieniają obraz naszych pradziejów

Od połowy II tysiąclecia p.n.e. zaczyna się dziwny okres w Europie Środkowej i Wschodniej: Minął czas wielkich osad typowo rolniczych, zasiedziałych wsi, jakie rozwijały się pod koniec epoki kamienia. Minął także czas typowo pasterskich, wędrownych społeczności, które nastały po rolnikach.

Jednocześnie nie nadeszła jeszcze epoka kultury łużyckiej, z jej wspaniałymi grodami, zasobnością, bogactwem narzędzi i ozdób z brązu.

W tamtym czasie być tego nie powinno

Okres od mniej więcej 1900 do 1000 lat p. n. e. archeolodzy nazywają nieformalnie wiekami ciemnymi epoki brązu. W środkowej i wschodniej Europie, na piaskach Mazowsza i Podlasia, rozwijała się wtedy tak zwana kultura trzciniecka. Obraz, jaki zarysował się na podstawie wcześniejszych badań, nie jest kolorowy: rozrzucone z rzadka małe chaty zamieszkiwane przez nieliczne rodziny; naczynia ceramiczne „grubej roboty”; przedmiotów z brązu mało.

Wykopaliska pod Łowiczem, w miejscowości Polesie, kompletnie zmieniają ten obraz.

Zespołem z Uniwersytetu Łódzkiego kierował dr Seweryn Rzepecki. Przy analizie materiału współpracowali: dr Jacek Górski (Muzeum Archeologiczne w Krakowie), dr Przemysław Makarowicz (Uniwersytet Adama Mickiewicza w Poznaniu) i mgr Adam Wawrusiewicz (Muzeum Podlaskie w Białymstoku, Uniwersytet w Rzeszowie).

Owszem, w połowie II tysiąclecia p. n. e. rozwijały się wielkie osady, ale na południu, na lessach małopolskich, na Dolnym Śląsku. Ale na piaskach pod Łowiczem? Czegoś takiego w tamtym czasie nie powinno tam w ogóle być.

Zgodnie ze stanem dotychczasowej wiedzy tam można się było spodziewać małego punktu osadniczego kultury trzcinieckiej (nazwa od stanowiska w miejscowości Trzciniec koło Lublina).

Tymczasem archeolodzy odkopali osadę o powierzchni ponad 17 hektarów! A raczej nie tyle osadę, ile rozległą, zwartą przestrzeń życiową. Między dwoma strumieniami, otoczone lasem, rozciągały się uprawne zagony, zagrody dla zwierząt, warsztaty.

Podwójne szczęście: droga plus bary

– To był swoisty mikrokosmos, to pojęcie najlepiej określa miejsce, w którym ludzie żyli, pracowali, a po śmierci byli grzebani – wyjaśnia dr Rzepecki.

To był swoisty mikrokosmos, to pojęcie najlepiej określa miejsce, w którym ludzie żyli, pracowali, a po śmierci byli grzebani

Archeolodzy mieli podwójne szczęście: po pierwsze odkryli tę osadę na trasie budowy autostrady A2 między Strykowem i Konotopą, gdyż obowiązkiem inwestora jest finansowanie ratowniczych wykopalisk. Ale gdyby to był normalny odcinek autostrady, odsłoniliby zaledwie fragment osady, pas szerokości 90 m., tyle, ile zajmują oba pasy ruchu. Taki wycinek raczej nie zmieniłby obrazu dziejów. Jednak drugim szczęśliwym zrządzeniem losu w tym właśnie miejscu, po obu stronach autostrady, powstaną stacje benzynowe, bary, sanitariaty. Dlatego powierzchnia do zbadania była bardzo duża. Tak się złożyło, że praktycznie objęła całą osadę.

– Chyba nie przesadzę, jeżeli powiem, że to, czego się dowiedzieliśmy o kulturze trzcinieckiej, o wczesnej fazie epoki brązu na podstawie stanowiska w Polesiu, przewyższa sumę wiedzy o tej kulturze zgromadzoną na podstawie wcześniejszych badań. Samych dat radiowęglowych, metodą C14, mamy tutaj 41, czyli więcej niż wszystkich dat dla tej kultury. Zawierają się w przedziale 1530 – 1210 p. n. e. – wyjaśnia dr Rzepecki.

Nie oznacza to, że przestrzeń ta była zamieszkana i eksploatowana z równą intensywnością przez cały ten czas. Ale wyróżnienie poszczególnych faz osadniczych, określenie, jak długo trwały, to zadanie na przyszłość.

Archeolodzy zaprosili do współpracy specjalistów wielu dyscyplin.

Przeprowadzono badania paleozoologiczne, które wykazały, że hodowano bydło i świnie. Analizy geomorfologiczne udowodniły, w jakim stopniu gleby uległy erozji.

Okazało się, że już 3500 lat temu rolnicy, którzy siali owies, pszenicę i jęczmień, dewastowali środowisko naturalne; las w ich sąsiedztwie znikał. Być może ze względu na dietę stan ich uzębienia nie był idealny, nękała ich próchnica, zdarzały się zapalenia okostnej.

Poprzednia
1 2
Rzeczpospolita
Żadna część jak i całość utworów zawartych w dzienniku nie może być powielana i rozpowszechniania lub dalej rozpowszechniana w jakiejkolwiek formie i w jakikolwiek sposób (w tym także elektroniczny lub mechaniczny lub inny albo na wszelkich polach eksploatacji) włącznie z kopiowaniem, szeroko pojętą digitalizacją, fotokopiowaniem lub kopiowaniem, w tym także zamieszczaniem w Internecie - bez pisemnej zgody PRESSPUBLICA Sp. z o.o. Jakiekolwiek użycie lub wykorzystanie utworów w całości lub w części bez zgody PRESSPUBLICA Sp. z o.o. lub autorów z naruszeniem prawa jest zabronione pod groźbą kary i może być ścigane prawnie.
Rekomenduj artykuł Oddano głosów:
Tu nas znajdziesz: Daj znać! DO GÓRY
Zamknij

Przeczytaj też: >>

Chiny: 7 lat więzienia za wiersz

Sąd w Hangzhou skazał poetę Zhu Yufu na siedem lat więzienia za wiersz, w którym wezwał on rodaków do wyjścia na ulice >>