REKLAMA
Tutaj jesteś: rp.pl » Wiadomości

"Rzeczpospolita" ujawnia

Tajemnica sprawy Papały

Grażyna Zawadka 21-08-2009, ostatnia aktualizacja 21-08-2009 03:25
Pożegnanie Marka Papały w 1998 roku
autor: Jakub Ostałowski
źródło: Fotorzepa
Pożegnanie Marka Papały w 1998 roku

Przed śledczymi badającymi zabójstwo szefa policji ktoś ukrywał ważne informacje. Kto? Sprawę bada prokuratura w Łodzi

– Przez to wszystko ze sprawą zabójstwa Papały jesteśmy kilka lat do tyłu – mówi bez wahania rozmówca „Rz” z wymiaru sprawiedliwości.

Generał Marek Papała został zastrzelony 25 czerwca 1998 r. w Warszawie. Trzy tygodnie później, 15 lipca, do komendy rejonowej na stołecznym Mokotowie zadzwonił wieczorem anonimowy informator. Twierdził, że zamieszani w zabójstwo są dwaj mężczyźni: Rafał K. i Marcin P.

Obaj byli powiązani ze światem zorganizowanej przestępczości. Mieli kontakty z nieżyjącym już wiedeńskim gangsterem Jeremiaszem B., ps. Baranina, wskazywanym jako możliwy zleceniodawca morderstwa szefa policji.

Z rozmowy sporządzono notatkę, która wkrótce trafiła do policyjnej grupy powołanej do wykrycia sprawców zbrodni. Jak ustaliła „Rz”, aż do lata 2004 roku o istnieniu notatki nie wiedzieli jednak warszawscy prokuratorzy prowadzący sprawę zabójstwa Papały.

Rozmówcy „Rz” ujawniają, że dziwnych zaniedbań w sprawie było więcej. – Przed prokuratorami zatajano informacje – podaje nasze źródło z wymiaru sprawiedliwości.

Np. policjanci mieli nie zawiadomić śledczych o „pewnych czynnościach z udziałem P.” (chodziło być może o przesłuchanie). Prokuratorzy dowiedzieli się o tym dopiero od funkcjonariusza policji kryminalnej w Wiedniu, rozpracowującego „Baraninę”. – Twierdził, że polska policja może ukrywać okoliczności ujawnione przez tego świadka – dodaje nasz rozmówca.

Dziś już wiadomo, że Jeremiasz B., jego prawa ręka Rafał K. (obaj już nie żyją) i Marcin P. mieli związek ze sprawą Papały.

Śledztwo dotyczy utrudniania postępowania w sprawie zabójstwa gen. Papały Katarzyna Szeska prokurator

Kto zatajał informacje i kogo chciał w ten sposób chronić? Jak się dowiedzieliśmy, Prokuratura Apelacyjna w Łodzi od lipca 2008 r. prowadzi w sekrecie śledztwo, które ma to wyjaśnić.

– Dotyczy ono utrudniania w okresie od 15 lipca 1998 r. do czerwca 2004 r. postępowania w sprawie zabójstwa gen. Papały poprzez ukrycie dokumentu mogącego zawierać istotne wskazania co do ustalenia sprawcy zbrodni – potwierdza Katarzyna Szeska, rzeczniczka prokuratora krajowego. – Dotąd nikomu nie postawiono zarzutu.

Nieoficjalnie dowiedzieliśmy się tylko, że na razie prokuratorzy wykluczają, by za ukrywanie informacji odpowiadali funkcjonariusze z grupy rozpracowującej sprawę zabójstwa.

Oficjalnych informacji na ten temat nie ma. Prokuratura zasłania się tajemnicą, a prowadzący sprawę zabójstwa Papały stanowczo odmawiają wypowiedzi.

Rzeczpospolita
Żadna część jak i całość utworów zawartych w dzienniku nie może być powielana i rozpowszechniania lub dalej rozpowszechniana w jakiejkolwiek formie i w jakikolwiek sposób (w tym także elektroniczny lub mechaniczny lub inny albo na wszelkich polach eksploatacji) włącznie z kopiowaniem, szeroko pojętą digitalizacją, fotokopiowaniem lub kopiowaniem, w tym także zamieszczaniem w Internecie - bez pisemnej zgody PRESSPUBLICA Sp. z o.o. Jakiekolwiek użycie lub wykorzystanie utworów w całości lub w części bez zgody PRESSPUBLICA Sp. z o.o. lub autorów z naruszeniem prawa jest zabronione pod groźbą kary i może być ścigane prawnie.
Rekomenduj artykuł Oddano głosów:
Tu nas znajdziesz: Daj znać! DO GÓRY
Zamknij

Przeczytaj też: >>

Chiny: 7 lat więzienia za wiersz

Sąd w Hangzhou skazał poetę Zhu Yufu na siedem lat więzienia za wiersz, w którym wezwał on rodaków do wyjścia na ulice >>