REKLAMA
Tutaj jesteś: rp.pl » Wiadomości

Historia

Rosjanie bronią układu z Hitlerem

Piotr Jendroszczyk, Justyna Prus 19-08-2009, ostatnia aktualizacja 19-08-2009 22:45
Wiaczesław Mołotow (podpisuje układ), za nim - Joachim von Ribbentrop, obok - Józef Stalin, 23 sierpnia 1939 roku
źródło: AP
Wiaczesław Mołotow (podpisuje układ), za nim - Joachim von Ribbentrop, obok - Józef Stalin, 23 sierpnia 1939 roku

Przy okazji 70. rocznicy zawarcia układu z Hitlerem Moskwa zrzuca całą winę za wojnę na Niemców

Głos w dyskusji historycznej zabrała nieoczekiwanie Służba Wywiadu Zagranicznego (SWR). Weteran tej instytucji Lew Sockow przedstawił nową publikację „Kraje bałtyckie i geopolityka”. Z wcześniejszej zapowiedzi wynikało, że świat ujrzy odtajnione dokumenty radzieckich agentów z lat 1935 – 1945, które dowodzą niezbicie, iż „podpisanie w 1939 roku paktu o nieagresji z Niemcami było dla ZSRR jedynym dostępnym środkiem samoobrony”.

Są to jednak – jak się okazuje – dokumenty dostępne od ponad dwóch lat, które postanowiono opublikować w związku z rocznicą. Stare i znane były także argumenty przytaczane przez historyka z wywiadu. ZSRR nie miał wyjścia – Europa nie chciała uczestniczyć w tworzeniu koalicji antyhitlerowskiej. Polska zaś główne zagrożenie widziała w ZSRR i nie chciała się zgodzić na wpuszczenie Armii Czerwonej, by umożliwić jej obronę swego terytorium przed Hitlerem.

– Podpisując pakt, zyskaliśmy dwa lata na przygotowanie do wojny z Niemcami (Hitler napadł na ZSRR w czerwcu 1941 roku – red.) – tłumaczył Sockow. A zajęcie państw bałtyckich – przekonywał – odbyło się na podstawie „wolnych i uczciwych wyborów”. – Nie mają prawa igrać z historią, oskarżając nas o okupację – protestował.

– To powrót do stalinowskiej interpretacji z 1948 roku, którą wymyślono, gdy na Zachodzie wypłynął tajny protokół do paktu – tłumaczy „Rz” publicysta i historyk Leonid Mleczin. Rosyjscy historycy odwołują się do tej interpretacji i dziś. – Dzisiejsze władze poprawiają przeszłość, a nie przyszłość. To wynika z psychologiczno-historycznych kompleksów na tle naszych sąsiadów, którzy dzisiaj przedstawiają nam swoje pretensje – tłumaczy.

„Odpowiedzialne za wybuch II wojny światowej były wyłącznie Niemcy” – oświadczyli we wtorek prezydenci Rosji i Izraela. Moskwa chce się trzymać właśnie tej wersji. Lew Sockow zaś wytłumaczył, dlaczego Rosja nie ma za co Polski przepraszać. – Polska podpisała pakt o nieagresji z Hitlerem w 1934 roku i w nim także były tajne protokoły – mówił (tymczasem powszechnie wiadomo, że żadne takie protokoły nie istniały).

Niemcy nie zgłaszają zastrzeżeń do tezy, że to Hitler był głównym motorem wydarzeń. – Był zdecydowany na wojnę z Polską nawet bez paktu – twierdzi prof. Rolf-Dieter Müller, uczestnik wczorajszej telekonferencji RIA Nowostii z udziałem historyków z Rosji, Niemiec i Łotwy. Niemieccy historycy nie zgadzają się jednak z tezą, że Stalin nie miał innego wyjścia, jak zawarcie paktu. Ich zdaniem mógł zachować neutralność lub zawrzeć porozumienie z mocarstwami zachodnimi. Nie wytrzymuje też krytyki teza, że pakt dawał ZSRR czas na przygotowanie się do obrony. – Stalin był kolaborantem Hitlera i wspierał materialnie niemiecką machinę wojenną do 1941 roku. To nie wpisuje się jednak w linię polityczną obecnych rosyjskich władz – twierdzi prof. Müller. Dodaje, że nowy rosyjski nacjonalizm oparty jest na tym samym przekonaniu, co w 1939 r.: małe państwa muszą się podporządkować woli mocarstw, a użycie siły jest dopuszczalne. Tak jak w Gruzji.

Rzeczpospolita
Żadna część jak i całość utworów zawartych w dzienniku nie może być powielana i rozpowszechniania lub dalej rozpowszechniana w jakiejkolwiek formie i w jakikolwiek sposób (w tym także elektroniczny lub mechaniczny lub inny albo na wszelkich polach eksploatacji) włącznie z kopiowaniem, szeroko pojętą digitalizacją, fotokopiowaniem lub kopiowaniem, w tym także zamieszczaniem w Internecie - bez pisemnej zgody PRESSPUBLICA Sp. z o.o. Jakiekolwiek użycie lub wykorzystanie utworów w całości lub w części bez zgody PRESSPUBLICA Sp. z o.o. lub autorów z naruszeniem prawa jest zabronione pod groźbą kary i może być ścigane prawnie.
Rekomenduj artykuł Oddano głosów:
Tu nas znajdziesz: Daj znać! DO GÓRY
Zamknij

Przeczytaj też: >>

Chiny: 7 lat więzienia za wiersz

Sąd w Hangzhou skazał poetę Zhu Yufu na siedem lat więzienia za wiersz, w którym wezwał on rodaków do wyjścia na ulice >>