REKLAMA
Tutaj jesteś: rp.pl » Wiadomości

Kościoły i religie

Misja Cyryla w Kijowie

Tatiana Serwetnyk 27-07-2009, ostatnia aktualizacja 28-07-2009 03:10
Patriarcha Rosji i Wszechrusi Cyryl w towarzystwie prezydenta Ukrainy Wiktora Juszczenki
źródło: AFP
Patriarcha Rosji i Wszechrusi Cyryl w towarzystwie prezydenta Ukrainy Wiktora Juszczenki

Patriarcha Rosji i Wszechrusi Cyryl apelował na Ukrainie o zachowanie duchowej jedności dwu narodów: Ukraińców i Rosjan

– Kijów to nasza Jerozolima. Stąd wywodzi się prawosławie – mówił Cyryl podczas nabożeństwa na Górce Świętego Włodzimierza, wielkiego księcia kijowskiego, który w 988 roku wprowadził na Rusi chrześcijaństwo. – Żyjąc w różnych państwach, musimy zachować duchową jedność. W jedności leży siła, fundament trwałości w obliczu pokus tego świata – podkreślił.

Zwierzchnik rosyjskiej Cerkwi prawosławnej spędzi na Ukrainie dziesięć dni. W Kijowie spotkał się wczoraj z prezydentem Wiktorem Juszczenką. Wspólnie uczcili pamięć ofiar wielkiego głodu. Rosyjscy prawosławni teologowie twierdzą, że wizyta Cyryla na Ukrainie (pierwsza zagraniczna w roli patriarchy) ma typowo duszpasterski charakter. – Rosja nie stawia przed Cyrylem strategicznych zadań – mówi „Rz” diakon Andriej Kurajew, profesor teologii w Moskiewskiej Akademii Duchownej. – On jedzie do ludzi, którzy czekają na niego od lat. Ma dokończyć misję poprzednika Aleksego II, który w zeszłym roku nie zdążył dotrzeć do wiernych na wschodzie Ukrainy, bo poczuł się źle i musiał wracać z Kijowa do Moskwy – zaznacza Kurajew. Cyryl planuje pojechać nie tylko do rosyjskojęzycznego Doniecka, ale także do Symferopola i Sewastopola na Krymie. Zwiedzi również miasta na zachodniej Ukrainie, tuż przy polskiej granicy: Łuck i Włodzimierz Wołyński.

– Owszem, wizyta Cyryla jest kontynuacją drogi, którą przemierzył Aleksy II. Ale to nie wszystko. To także próba udzielenia odpowiednich instrukcji prawosławnym mieszkańcom przed wyborami prezydenckimi na Ukrainie w 2010 roku, zgodnych z życzeniem Dmitrija Miedwiediewa i Władimira Putina – mówi „Rz” Taras Woźniak, lwowski publicysta i szef czasopisma „Ji”.

Cyryl nie zamierza rozmawiać z przedstawicielami ukraińskiej Cerkwi prawosławnej patriarchatu kijowskiego, którzy nie uznają zwierzchności Cerkwi moskiewskiej.

Patriarcha kijowski Filaret w specjalnym oświadczeniu ostrzegł kościelnego dostojnika przed ingerencją w ukraińskie sprawy wewnętrzne. – Szanujemy prawo patriarchy, który chce się pomodlić wraz z parafianami. Ale obawiamy się, że będzie ingerował w politykę. To właśnie Cyryl w Rosyjskiej Cerkwi Prawosławnej odpowiadał za politykę wobec Ukrainy. On także odpowiada za wykorzystanie struktur moskiewskiego patriarchatu jako narzędzia rosyjskiej polityki państwowej – stwierdził Filaret.

Przyjazd Cyryla do Kijowa poprzedziła bójka na kamienie i pałki pomiędzy członkami nacjonalistycznej organizacji UNA-UNSO i działaczami prorosyjskich stowarzyszeń kozackich. Starcia przerwała milicja.

Rzeczpospolita
Żadna część jak i całość utworów zawartych w dzienniku nie może być powielana i rozpowszechniania lub dalej rozpowszechniana w jakiejkolwiek formie i w jakikolwiek sposób (w tym także elektroniczny lub mechaniczny lub inny albo na wszelkich polach eksploatacji) włącznie z kopiowaniem, szeroko pojętą digitalizacją, fotokopiowaniem lub kopiowaniem, w tym także zamieszczaniem w Internecie - bez pisemnej zgody PRESSPUBLICA Sp. z o.o. Jakiekolwiek użycie lub wykorzystanie utworów w całości lub w części bez zgody PRESSPUBLICA Sp. z o.o. lub autorów z naruszeniem prawa jest zabronione pod groźbą kary i może być ścigane prawnie.
Rekomenduj artykuł Oddano głosów:
Tu nas znajdziesz: Daj znać! DO GÓRY
Zamknij

Przeczytaj też: >>

Chiny: 7 lat więzienia za wiersz

Sąd w Hangzhou skazał poetę Zhu Yufu na siedem lat więzienia za wiersz, w którym wezwał on rodaków do wyjścia na ulice >>