REKLAMA
Tutaj jesteś: rp.pl » Wiadomości

Firmy

Gazociąg jamalski bardziej unijny

Agnieszka Łakoma 08-07-2009, ostatnia aktualizacja 08-07-2009 03:39
Rosja śle przez Polskę do Niemiec ponad 27 mld m sześc. gazu rocznie. Na tranzycie zarabia EuRoPol Gaz,  ale wysokość opłat wywołuje spory.
źródło: Rzeczpospolita
Rosja śle przez Polskę do Niemiec ponad 27 mld m sześc. gazu rocznie. Na tranzycie zarabia EuRoPol Gaz, ale wysokość opłat wywołuje spory.
Maciej Woźniak
autor: Jerzy Dudek
źródło: Fotorzepa
Maciej Woźniak

Polska ma pomysł na poprawę bezpieczeństwa energetycznego. Chce, by Jamał podlegał regułom Unii Europejskiej

Polska chciałaby zrobić lepszy użytek z gazociągu jamalskiego. Liczy, że w sytuacji kryzysu – takiego jak ten w styczniu między Ukrainą i Rosją – nasz kraj będzie mógł pompować dodatkowy gaz z tego rurociągu.

Jak dowiedziała się „Rz”, polskie władze mają plan przesunięcia punktu odbioru (sprzedaży) gazu z rurociągu jamalskiego dla kontrahentów zachodnioeuropejskich z dawnej granicy Unii w Mallnov na nową – do Kondratek. W Kondratkach rurociąg jamalski „wchodzi” do naszego kraju z Białorusi, a w Mallnov – z Polski do Niemiec.

460 mln dol. rocznie rosyjski Gazprom płaci EuRoPol Gazowi za tranzyt paliwa rurociągiem jamalskim

Propozycje w tej sprawie przygotowało Ministerstwo Gospodarki. Ale by udało się plan zrealizować, potrzeba zarówno wsparcia Brukseli, jaki akceptacji rosyjskiego Gazpromu, bo ten koncern głównie śle gaz rurociągiem jamalskim przez Polskę.

Rozwiązanie proponowane przez resort gospodarki przyniosłoby Polsce zasadniczą korzyść. Moglibyśmy liczyć na interwencję Brukseli, gdybyśmy wystąpili o dodatkowy zakup gazu z Jamału w sytuacji kryzysowej. Zwłaszcza że z działaniem tego rurociągu wiąże się jeszcze jeden problem. To postępowanie Komisji Europejskiej przeciwko Polsce ogłoszone kilka dni temu. Bruksela zarzuca naszemu krajowi, że rurociąg jamalski nie podlega takim samym regulacjom jak inne gazociągi w krajach Wspólnoty. W szczególności chodzi o to, że nikt oprócz PGNiG i Gazpromu nie może zamówić transportu gazu tą drogą. Tymczasem infrastruktura w energetyce, a więc i linie energetyczne, i gazociągi, musi być objęta prawem dostępu stron trzecich.

Jak się dowiedzieliśmy, propozycja przesunięcia punktu odbioru gazu ma się znaleźć w odpowiedzi polskiego rządu przygotowywanej dla Komisji Europejskiej. Obecnie Polska nie ma możliwości zakupu większych ilości gazu z Jamału ponad to, co zakontraktowała, czyli ok. 3 mld m sześc. rocznie. I to nawet gdyby odbiorcy, czyli niemiecki E. ON i francuski GDF, wykazali dobrą wolę i mieli nadwyżki gazu. PGNiG tej zimy zabiegało o większe dostawy z gazociągu jamalskiego, ale Gazprom się na to nie zgodził. Gdyby Jamał działał na takich samych zasadach jak każdy inny rurociąg w Unii, tego problemu by nie było. PGNiG po prostu porozumiałoby się czy to z E. ON, czy to z GDF, i to od nich kupiło paliwo.

Być może Gazprom zmieni swoje podejście, ale rozmowy będą trudne. Jak się dowiedzieliśmy, strona polska przedstawiła już Rosji plan przesunięcia punktu odbioru gazu. Nastąpiło to w czasie negocjacji międzyrządowych na temat wieloletniej umowy gazowej. Jednak partnerzy rosyjscy nie odnieśli się do niego.

Kwestię tę poruszano jako dodatkowy argument w sprawie taryf, czyli opłat za transport gazu rurociągiem jamalskim przez Polskę. Godząc się na polską propozycję, Gazprom zaoszczędziłby na tych opłatach. A ich wysokość wzbudza od kilku lat kontrowersje.

Przyjmując średnią stawkę 2,5 dol. za transport 1000 m sześc. gazu na odcinku 100 km, Rosjanie muszą płacić spółce EuRoPol Gaz ok. 460 mln dol. rocznie. Koszty te musiałyby formalnie ponieść firmy zachodnioeuropejskie odbierające gaz z rurociągu. Teraz trudno ocenić, czy się na to zgodzą, bo cena gazu mogłaby wzrosnąć o kilkanaście dol. na 1000 m sześc. Gdyby jednak Gazprom obniżył cenę o tę wielkość (czyli opłatę tranzytową), to najpewniej E. ON i GDF poparłyby polski pomysł przesunięcia punktu odbioru gazu na granicę polsko-białoruską.

Maciej Woźniak, doradca premiera RP ds. bezpieczeństwa energetycznego

Koncepcja przeniesienia punktu odbioru gazu na granicę polsko-białoruską to doskonały pomysł. Gazprom nie musiałby płacić za przesył gazu przez nasz kraj, a jednocześnie pozostawałby udziałowcem tego rurociągu w Polsce i czerpał korzyści jako współwłaściciel EuRoPol Gazu. Równocześnie gdyby wystąpiły jakiekolwiek zakłócenia dostaw, mielibyśmy możliwość interwencyjnego zakupu gazu wprost od kontrahentów zachodnich już na terenie Polski, i to bez konieczności zmiany kierunku przepływu paliwa w gazociągu jamalskim. Spodziewam się, że również firmy i rządy z Europy Zachodniej zauważą, iż jest to bardzo dobry pomysł, i pomogą nam w jego realizacji. Zwłaszcza że wymaga on tylko niewielkich nakładów z ich strony. Byłby to znak, że idea solidarności energetycznej w Unii Europejskiej nie ogranicza się do słów.

Przeczytaj więcej o:  bezpiecze

Rzeczpospolita
Żadna część jak i całość utworów zawartych w dzienniku nie może być powielana i rozpowszechniania lub dalej rozpowszechniana w jakiejkolwiek formie i w jakikolwiek sposób (w tym także elektroniczny lub mechaniczny lub inny albo na wszelkich polach eksploatacji) włącznie z kopiowaniem, szeroko pojętą digitalizacją, fotokopiowaniem lub kopiowaniem, w tym także zamieszczaniem w Internecie - bez pisemnej zgody PRESSPUBLICA Sp. z o.o. Jakiekolwiek użycie lub wykorzystanie utworów w całości lub w części bez zgody PRESSPUBLICA Sp. z o.o. lub autorów z naruszeniem prawa jest zabronione pod groźbą kary i może być ścigane prawnie.
Rekomenduj artykuł Oddano głosów:

E-booki "Rzeczpospolitej"

Rozwody, separacje, alimenty

Rozwody, separacje, alimenty

Rozwód czy separacja to zawsze porażka, często finansowa. Z reguły jednak okazuje się mniejszym złem, niż formalne pozostawanie w związku, którego nie da się utrzymać
Testamenty, spadki, darowizny

Testamenty, spadki, darowizny

Poradnik o regułach dziedziczenia oraz praktyczne wskazówki dotyczące sporządzania testamentu
  • książki
  • muzyka
  • filmy
  • multimedia
Tu nas znajdziesz: Daj znać! DO GÓRY
Zamknij

Przeczytaj też: >>

Unia: znów bez przełomu

Unijny szczyt nie znalazł cudownych recept na rozwiązanie kryzysu i ożywienie gospodarki >>