Na swoich stronach spółka Gremi Business Communication Sp. z o.o. wykorzystuje wraz z innymi podmiotami pliki cookies (tzw. ciasteczka) i inne technologie m.in. w celach prawidłowego świadczenia usług, odpowiedniego dostosowania serwisów do preferencji jego użytkowników, statystycznych oraz reklamowych. Korzystanie z naszych stron bez zmiany ustawień przeglądarki oznacza wyrażenie zgody na użycie plików cookies w pamięci urządzenia. Aby dowiedzieć się więcej o naszej polityce prywatności kliknij TU.

REKLAMA
|
  • Warszawa
  • Białystok
  • Bydgoszcz
  • Gdańsk
  • Kalisz
  • Katowice
  • Kielce
  • Kraków
  • Lublin
  • Łódź
  • Olsztyn
  • Opole
  • Poznań
  • Rzeszów
  • Szczecin
  • Toruń
  • Wrocław
  • Zielona Góra
Tutaj jesteś: rp.pl » Wiadomości

Społeczeństwo

Wietnamczyk w postkomunistycznej Europie

Katarzyna Zuchowicz 23-11-2008, ostatnia aktualizacja 24-11-2008 04:48
Mecz podwórkowej drużyny z Ochoty z reprezentacją Wietnamczyków mieszkających w Warszawie
Mecz podwórkowej drużyny z Ochoty z reprezentacją Wietnamczyków mieszkających w Warszawie
źródło: Fotorzepa
autor:
Redakcja poleca:

Wietnamczycy w Czechach są oburzeni, że Praga wstrzymała wydawanie dla nich wiz. – To międzynarodowy skandal – mówią. Ich rodacy w Polsce i innych krajach dawnego bloku wschodniego są spokojni

Thai Nguyen przyjechał do Polski 34 lata temu. Jest doktorem habilitowanym, niedawno dokonał pierwszego tłumaczenia na język wietnamski „Pana Tadeusza”. – Największe wietnamskie gazety o tym pisały. Z tej okazji odbywały się bardzo duże imprezy kulturalne – mówi z dumą „Rz”.

Według Stowarzyszenia Wietnamczyków w Polsce Solidarność i Przyjaźń, którego Thai Nguyen jest wiceszefem, w naszym kraju przebywa około 30 tysięcy Wietnamczyków (według innych nawet 50 tysięcy). Ale nawet połowa może być tu nielegalnie. Mają swoje stowarzyszenia, kilka gazet (np. „Que Viet”, czyli „Rodzimy Wietnam”), portal internetowy (www.batdongsan.pl).

W Warszawie działa Klub Poetów Wietnamskich, Wspólnota Katolików Wietnamskich, Klub Kobiet Wietnamskich, wietnamska liga piłki nożnej, w której gra około dziesięciu drużyn, jest wietnamski dom kultury. Wietnamskie dzieci chodzą do polskich szkół. – Polacy nas bardzo dobrze traktują. Nie mamy powodów do obaw. Tylko wydają bardzo mało wiz. Zupełnie inaczej niż jeszcze niedawno Czesi – mówi Thai Nguyen.

Krasnale dla Niemców

Czesi wydawali wizy masowo. Bez żadnych restrykcji, które w latach 90. wprowadziła Polska. Dziś mieszka tam nawet 60 tysięcy Wietnamczyków. Opanowali głównie Sudety i właśnie tam – w małym miasteczku Varnsdorf – na początku tego roku wybudowali pierwszą buddyjską świątynię w Europie Środkowo-Wschodniej (już myślą o budowie kolejnej w Pradze).

– To paradoks historii. Przed II wojną światową mieszkali tu Niemcy sudeccy. Dziś na ulicach tamtejszych miasteczek Wietnamczycy sprzedają ogrodowe krasnale niemieckim turystom – mówi „Rz” Peter Mach, dyrektor Centrum Gospodarki i Polityki w Pradze.

Ale co najmniej do końca tego roku Czesi wstrzymali wydawanie wiz dla Wietnamczyków. To efekt pracy czeskiej policji, która zebrała wiele dowodów przeciwko wietnamskim imigrantom. Według nich Wietnamczycy nie płacą podatków, podrabiają towary i uprawiają konopie na haszysz i marihuanę, a ich przestępcza działalność przybiera na sile. Kilka lat temu czołowy czeski ekspert od przestępczości zorganizowanej napisał w raporcie, że w Czechach działa od 10 do 15 wietnamskich gangów. „Główna ich działalność to wymuszenia, kradzieże, zabójstwa na zlecenie, prostytucja, przemyt ludzi i towarów. Gangi liczą od dwóch do 20 osób, a ich członkowie mają od 14 do 35 lat” – pisał Miroslav Nożina.

Marcel Winter, prezes Stowarzyszenia Czesko-Wietnamskiego, jest oburzony. – To nieprawda. Wietnamczycy nie popełniają przestępstw. To mafie międzynarodowe z Rosji, Ukrainy, dawnej Jugosławii za nimi stoją. Samych Ukraińców jest 200 tysięcy – odpiera zarzuty. Ma 60 lat, urodził się w Czechach, ale ma mnóstwo przyjaciół Wietnamczyków. I wzywa rząd, by zmienił decyzję. – To międzynarodowy skandal. Rząd kłamał, gdy jego ministrowie jeździli do Wietnamu i zapewniali o przyjaźni. Podjął niedemokratyczną decyzję – mówi „Rz”.

...
Poprzednia
1 2 3

Przeczytaj więcej o:  europa , imigracja , wietnamczycy

Rzeczpospolita
Żadna część jak i całość utworów zawartych w dzienniku nie może być powielana i rozpowszechniana lub dalej rozpowszechniana w jakiejkolwiek formie i w jakikolwiek sposób (w tym także elektroniczny lub mechaniczny lub inny albo na wszelkich polach eksploatacji) włącznie z kopiowaniem, szeroko pojętą digitalizacją, fotokopiowaniem lub kopiowaniem, w tym także zamieszczaniem w Internecie - bez pisemnej zgody Gremi Business Communication. Jakiekolwiek użycie lub wykorzystanie utworów w całości lub w części bez zgody Gremi Business Communication lub autorów z naruszeniem prawa jest zabronione pod groźbą kary i może być ścigane prawnie.
Rekomenduj artykuł, oddano głosów: 

KOMENTARZ DNIA

Tu nas znajdziesz: DO GÓRY
Zamknij

Przeczytaj też: >>

Jest luka w kodeksie wyborczym. Protesty utrudnione

Kodeks wyborczy nie wskazuje wprost, przed jakim sądem można kwestionować ważność wyboru wójta (burmistrza, prezydenta miasta). >>
common