Powiernictwo Polskie ostrzega: ten wyrok nie kończy sprawy

Bernadeta Waszkielewicz 10-10-2008, ostatnia aktualizacja 10-10-2008 19:52

– Cieszę się z wyroku Europejskiego Trybunału w Strasburgu, ale to nie zamyka sprawy roszczeń. Tym bardziej, że wyrok dotyczy tylko 1945 roku, a majątek odzyskują późniejsi emigranci, choć zrzekali się obywatelstwa polskiego i udowadniali, że są Niemcami – mówi „Rz” Dorota Arciszewska-Mielewczyk, prezes Powiernictwa Polskiego i senator PiS.

Senator Arciszewska-Mielewczyk (z lewej) z Polką poszkodowaną z powodu niemieckich roszczeń
autor: Radek Pasterski
źródło: Fotorzepa
Senator Arciszewska-Mielewczyk (z lewej) z Polką poszkodowaną z powodu niemieckich roszczeń

Jej zdaniem wyrok jest taki korzystny, ponieważ były rząd Jarosława Kaczyńskiego alarmował, że sąd powinien wziąć pod uwagę racje historyczne. Ale Powiernictwo Pruskie zapowiedziało już dalsze procesy przeciwko Polakom w sądach niemieckich i amerykańskich.

– Ma na to fundusze i wsparcie polityczne, bo niemiecki rząd mówi, że nie ma nic przeciwko, by poszczególne osoby cywilne pozywały Polskę – mówi prezes Powiernictwa Polskiego. I przypomina: – Polacy przegrywają z Niemcami sprawy o majątek we własnych, polskich sądach! Wpisy w księgach wieczystych wciąż nie są wyczyszczone. Co gorsza, nie zniesiono rękojmi i jako państwo potwierdzamy te wpisy. Do tego sprawy toczą się w sądach powszechnych, które wciąż nie mają obowiązku powiadamiania o tym państwa polskiego. W efekcie nie wiemy, gdzie się one toczą, ile ich jest, nikt nie prowadzi kwerendy i w efekcie ludzie ci nie mają pomocy.

Zdaniem senator rząd Donalda Tuska nie zrobił dotąd nic, by te sprawy uporządkować. – Nie ma woli politycznej, ma za to niechęć do tego tematu i woli go ukrywać. A teraz jest czas, by nasze państwo pozmieniało prawo i pomogło własnym obywatelom i o to do nich apeluję – podkreśla Arciszewska-Mielewczyk.

"Rz" Online