Zadania

Jutro wraca Fundusz Alimentacyjny

Przeciwko likwidacji Funduszu wielokrotnie protestowały matki samotnie wychowujące dzieci
Fotorzepa, Jak Jakub Ostałowski
Dzieci, które nie otrzymują zasądzonych alimentów, dostaną do 500 zł. Wbrew oczekiwaniom do gmin nie napłynęło więcej wniosków o świadczenia niż ostatnio o zaliczki alimentacyjne
1 października wchodzi w życie ustawa z 7 września 2007 r. o pomocy osobom uprawnionym do alimentów (DzU nr 192, poz. 1378 ze zm.; dalej: ustawa o FA). Na dziecko (także z pełnej rodziny), na które jedno z rodziców nie łoży, gminy wypłacą świadczenia w wysokości zasądzonych alimentów, ale nie więcej niż 500 zł. Dochód na osobę w rodzinie nie może przekroczyć 725 zł netto. Do ostatnio wypłacanej zaliczki alimentacyjnej w wysokości 170 – 380 zł uprawniał dochód 583 zł.
Wnioski z zaświadczeniami od komornika o bezskuteczności egzekucji można było składać w gminach już od sierpnia (wystarcza bezskuteczność za dwa, a nie za trzy miesiące, jak dotychczas). Pierwsi (do końca października) dostaną pieniądze ci, którzy złożyli wnioski w sierpniu. Dopiero teraz gminy zaczną wysyłać decyzje. Wcześniej nie pozwalała na to ustawa. Ministerstwo Pracy i Polityki Społecznej oceniało, że po przywróceniu FA uprawnionych może być nawet dwa razy więcej. Tymczasem wniosków o świadczenia napłynęło do gmin tyle samo co o zaliczki alimentacyjne. W Łodzi o pomoc z FA wystąpiło ok. 4 tys. osób, a zaliczkę otrzymuje 4,5 tys. W Poznaniu – odpowiednio 1,8 tys. i 2,5 tys. osób. – Zgłosili się przede wszystkim ci, którzy pobierali zaliczki. Spodziewamy się nowych uprawnionych w październiku, ale boomu nie będzie – uważa Regina Politowicz, dyrektor Wydziału Świadczeń Społecznych w Bydgoszczy. U komorników też nie widać tłoku. – Zarówno liczba prowadzonych egzekucji, jak i wydawanych zaświadczeń utrzymuje się na podobnym poziomie. Łatwiej nam natomiast egzekwować alimenty, bo dobrze działa system zapytań o dłużników do ZUS i urzędów skarbowych. Poza tym spadło bezrobocie – wyjaśnia Andrzej Kulągowski, wiceprezes Krajowej Rady Komorniczej. Czy poprawiła się egzekucja, czy przyczyną jest kryterium dochodowe? – Nie powinno go być wcale. Skoro państwo nie jest w stanie zapewnić egzekucji wyroku, to powinno wypłacać zasądzone świadczenia, a nie czynić z uprawnionych jałmużników – uważa prof. Marek Andrzejewski z Uniwersytetu Szczecińskiego. O powrót funduszu występowali sami zainteresowani, tworząc obywatelski projekt ustawy. Teraz, ze względu na dochód, pomocy nie dostanie m.in. była przewodnicząca komitetu walczącego o jego przywrócenie (zob. ramka). Nowych sankcji mogą się spodziewać dłużnicy alimentacyjni. Tak jak dotychczas gminy będą ich ścigać z urzędu. Postępowanie takie będą też mogli zainicjować wierzyciele, którym nie przysługuje pomoc z FA. Już po sześciu miesiącach bezskutecznej egzekucji (a nie po 12) komornik będzie zgłaszać dłużnika do Krajowego Rejestru Sądowego (dłużników niewypłacalnych). Gminy natomiast będą przekazywać informacje o jego zobowiązaniach do biur informacji gospodarczej. Niesolidnemu rodzicowi trudniej będzie np. wziąć kredyt. Urzędy pracy od jutra zaczną wzywać bezrobotnych dłużników co najmniej raz na dziesięć dni (teraz zależy to od decyzji urzędu). Obok egzekucji komorniczej alimentów pojawi się też egzekucja administracyjna świadczeń wypłacanych przez gminy. Masz pytanie, wyślij e-mail do autorki: m.januszewska@rp.pl Spodziewaliśmy się, że uprawnionych do świadczeń alimentacyjnych będzie więcej niż do zaliczki alimentacyjnej, ale nie znacznie więcej. Wiąże się to przede wszystkim z niskim progiem dochodowym, który uprawnia do przyznania pomocy. Na wsparcie ma szansę matka, która nie pracuje, albo pracująca, ale z co najmniej trójką dzieci. W Federacji Godność i Rodzina będziemy walczyć m.in. o zniesienie progu dochodowego, a przynajmniej jego podwyższenie tak, aby warunki przyznawania świadczeń nie dezaktywizowały uprawnionych. Będziemy też przekonywać, że pomoc z Funduszu Alimentacyjnego to kredyt, a nie zasiłek. Cieszymy się z wejścia ustawy, liczymy na poprawę egzekucji, ale dalej będziemy walczyć o dobre prawo.
Źródło: Rzeczpospolita

REDAKCJA POLECA

NAJNOWSZE Z RP.PL