Po publikacji "Rzeczpospolitej"

CIA w Szymanach: są dowody

Mariusz Kowalewski 16-04-2009, ostatnia aktualizacja 16-04-2009 02:49
Port lotniczy Szczytno-Szymany.
autor: Jakub Dobrzyński
źródło: Fotorzepa
Port lotniczy Szczytno-Szymany.
Wykaz operacji lotniczych w Szymanach w 2003 roku. Dokument, którego  
istnienie było ukrywane. W 2006 roku przygotowała go Straż  
Graniczna. Wymieniono w nim lądowania samolotów zagranicznych w 2003  
roku, do których nie była wzywana Izba Celna. W dokumencie tym nie  
tylko napisano, skąd przyleciały samoloty, ale też podano ich  
status. Widnieje w nim też informacja, że startując z Szyman  
samoloty CIA podawały, że lecą z Warszawy. Taki plan lotu był  
później zgłaszany do Eurocontrolu.
źródło: Rzeczpospolita
Wykaz operacji lotniczych w Szymanach w 2003 roku. Dokument, którego istnienie było ukrywane. W 2006 roku przygotowała go Straż Graniczna. Wymieniono w nim lądowania samolotów zagranicznych w 2003 roku, do których nie była wzywana Izba Celna. W dokumencie tym nie tylko napisano, skąd przyleciały samoloty, ale też podano ich status. Widnieje w nim też informacja, że startując z Szyman samoloty CIA podawały, że lecą z Warszawy. Taki plan lotu był później zgłaszany do Eurocontrolu.
Tzw. książka ruchowa lotniska w Szymanach – wykaz przylotów   samolotów w lipcu 2003 roku. Pod datą 30 lipca zapisany jest odlot   Gulfstreama N379P. Nie podano, skąd przyleciał samolot, ani dokąd   poleciał. Kiedy w 2006 roku o ten dokument do spółki zarządzającej   lotniskiem wystąpili członkowie komisji Parlamentu Europejskiego,   usłyszeli, że zaginął.
źródło: Rzeczpospolita
Tzw. książka ruchowa lotniska w Szymanach – wykaz przylotów samolotów w lipcu 2003 roku. Pod datą 30 lipca zapisany jest odlot Gulfstreama N379P. Nie podano, skąd przyleciał samolot, ani dokąd poleciał. Kiedy w 2006 roku o ten dokument do spółki zarządzającej lotniskiem wystąpili członkowie komisji Parlamentu Europejskiego, usłyszeli, że zaginął.

Ujawniamy dokumenty, które pokazują, że tuszowano loty CIA na Mazury

Śledztwo "Rz" - Więźniowie CIA w Polsce

„Rz” i TVP Info ujawniły wczoraj, że polski rząd pomagał w tuszowaniu trasy lotów maszyn wynajmowanych przez CIA.

To pierwsza publikacja w Polsce, która podaje tyle faktów na ten temat. Adam Bodnar, Helsińska Fundacja Praw Człowieka

Mało tego. Samoloty dostały od Polski osłonę – były traktowane jak maszyny rządowe. Dzięki temu Eurocontrol, który kontroluje loty nad kontynentem, nie znał prawdziwego miejsca lądowania amerykańskich odrzutowców w Polsce. A te od 2002 r. do września 2003 r. regularnie latały na lotnisko w Szymanach na Mazurach. Nigdy wcześniej ani później takich lotów tam nie było.

Adam Bodnar z Helsińskiej Fundacji Praw Człowieka nazwał publikację przełomową. – Kiedy rano wszedłem na stronę „Rzeczpospolitej”, byłem przekonany, że nic nowego w sprawie więzień CIA się nie dowiem. Byłem pozytywnie zaskoczony. To pierwsza publikacja w Polsce, która podaje tyle faktów na ten temat – mówił w TOK FM.

Zareagowała też Amnesty International: – Informacje podane przez „Rz” i TVP Info są kolejnym potwierdzeniem, że pojawiające się od listopada 2005 roku doniesienia w sprawie przetrzymywania w Polsce więźniów CIA nie są bezpodstawne – stwierdziła rzecznik AI w Polsce Aleksandra Minkiewicz.

Sprawę komentują również politycy. – Trzeba sprawdzić te informacje – uważa poseł PO Andrzej Halicki. – Byłoby bardzo źle, gdyby okazało się, że przedstawiciele naszego państwa kłamali. Czułbym się oszukany.

Natomiast poseł Lewicy Jerzy Szmajdziński, który w 2003 roku był ministrem obrony narodowej, powiedział w radiowej Jedynce, że w naszym tekście nie przedstawiliśmy żadnych dowodów. – Z tego tekstu oprócz tego, że dziennikarze sobie wyobrażają, że tak było, no to żadnych dowodów na to nie ma – mówił Szmajdziński.

Podobnie wypowiadał się inny poseł Lewicy Ryszard Kalisz, były szef MSWiA.

– Więzień CIA w Polsce nie było – oświadczył Aleksander Kwaśniewski.

Dziś pokazujemy więc część dokumentów, które posiadamy.

Pierwszy to tzw. książka ruchowa lotniska w Szymanach z lat 2002 i 2003. W 2006 r. przebywający w Polsce przedstawiciele Komisji Europejskiej usłyszeli, że dokument zaginął. My ją mamy i dzięki niej wiemy, że Amerykanie bywali w Szymanach siedem razy. Ale nie ma tam informacji, skąd przylecieli i dokąd polecieli. Te informacje zawarte są w drugim dokumencie, który posiadamy. To wykaz operacji startów i lądowań na lotnisku w Szymanach. Tam są też dane o statusie lotów oraz o tym, jak załogi samolotów Gulfstream wprowadzały Eurocontrol w błąd – startowały z Szyman, ale w planie lotów podawały, że startują z Warszawy. Z tych dokumentów wynika więc – co napisaliśmy wczoraj – że 5 grudnia 2002 roku w Szymanach był gulftstream N63MU. Natomiast gulftstream N379P latał na Mazury 8 lutego, 7 marca, 25 marca, 6 czerwca i 30 lipca 2003 r. Eurocontrol powinien wiedzieć o każdym z tych lotów.

Ale wiedział tylko, że w Szymanach gulfstream lądował 7 marca i 25 marca.

Rządowe statusy gulfstreamów

- W 2002 roku CIA „wynajęła” ok. 20 oficerów polskiego wywiadu cywilnego mających dobre kontakty na Bliskim i Środkowym Wschodzie.

Dostali od Amerykanów pieniądze za przekazywanie informacji. Grupę formalnie rozwiązano w 2005 roku.

- Samoloty Gulfstream i Boeing 737, które w 2003 r. latały do Szyman, były traktowane nad Polską jako rządowe. O taki status wnioskowała dla nich Kancelaria Premiera. W dokumentach lotów wpisywano, że samoloty przewożą ważny sprzęt wojskowy.

- Od 2002 r. CIA miała w Starych Kiejkutach swoją bazę. Zlikwidowano ją w 2003 r.

- Od 2008 r. Prokuratura Krajowa prowadzi śledztwo w sprawie więzień CIA. Śledczych interesuje sprawa przekroczenia uprawnień przez funkcjonariuszy publicznych – wydanie decyzji, które mogły doprowadzić do utraty suwerenności przez część terytorium RP. Dotarliśmy do świadka, który opowiedział nam, że z samolotów w Szymanach wyprowadzano ludzi w kajdankach. Podobne zeznania ma prokuratura.

mk

Rzeczpospolita
Żadna część jak i całość utworów zawartych w dzienniku nie może być powielana i rozpowszechniania lub dalej rozpowszechniana w jakiejkolwiek formie i w jakikolwiek sposób (w tym także elektroniczny lub mechaniczny lub inny albo na wszelkich polach eksploatacji) włącznie z kopiowaniem, szeroko pojętą digitalizacją, fotokopiowaniem lub kopiowaniem, w tym także zamieszczaniem w Internecie - bez pisemnej zgody PRESSPUBLICA Sp. z o.o. Jakiekolwiek użycie lub wykorzystanie utworów w całości lub w części bez zgody PRESSPUBLICA Sp. z o.o. lub autorów z naruszeniem prawa jest zabronione pod groźbą kary i może być ścigane prawnie.
Rekomenduj artykuł Oddano głosów:

E-booki "Rzeczpospolitej"

Rozwody, separacje, alimenty

Rozwody, separacje, alimenty

Rozwód czy separacja to zawsze porażka, często finansowa. Z reguły jednak okazuje się mniejszym złem, niż formalne pozostawanie w związku, którego nie da się utrzymać
Testamenty, spadki, darowizny

Testamenty, spadki, darowizny

Poradnik o regułach dziedziczenia oraz praktyczne wskazówki dotyczące sporządzania testamentu
  • książki
  • muzyka
  • filmy
  • multimedia
Tu nas znajdziesz: Daj znać! DO GÓRY
Zamknij

Przeczytaj też: >>

Lew Rywin wraca na nartach? (wideo)

Nowa afera w stylu "lub czasopisma"? O opisanym przez "Rz" pomyśle Platformy mogącym uderzyć we właścicieli ziemi dyskutują w Cafe Rzeczpospolita Igor Janke i Jerzy Jachowicz >>