REKLAMA
Tutaj jesteś: rp.pl » Wiadomości » Kraj » Edukacja

Szkoły podstawowe

Kuszenie sześciolatków

Renata Czeladko 25-11-2009, ostatnia aktualizacja 25-11-2009 01:25
Wielkość tekstu: A A A
autor: Robert Gardziński
źródło: Fotorzepa
W całym kraju do przedszkoli chodzi 71,2 proc. pięciolatków, czyli 251,8 tys. z 353,6 tys. Takie są dane resortu edukacji po przeliczeniu dzieci, które są w zwykłych placówkach, i tych, które korzystają z tzw. małych przedszkoli, gdzie zajęcia trwają trzy – cztery godziny przez kilka dni w tygodniu.
źródło: Rzeczpospolita
W całym kraju do przedszkoli chodzi 71,2 proc. pięciolatków, czyli 251,8 tys. z 353,6 tys. Takie są dane resortu edukacji po przeliczeniu dzieci, które są w zwykłych placówkach, i tych, które korzystają z tzw. małych przedszkoli, gdzie zajęcia trwają trzy – cztery godziny przez kilka dni w tygodniu.
Redakcja poleca:

Samorządy chcą zwolnić miejsce w przedszkolach dla pięciolatków

Poradniki, jak ocenić, czy dziecko poradzi sobie w szkole, zwiedzanie klas z kącikami do zabaw, warsztaty dla rodziców na temat obniżenia wieku szkolnego – to niektóre z pomysłów urzędników, którzy chcą, by w przyszłym roku szkolnym więcej sześciolatków znalazło się w podstawówkach.

W tym roku, jak pisała piątkowa „Rz”, w całym kraju do szkół poszło zaledwie 4,7 proc. maluchów. Minister edukacji Katarzyna Hall liczy, że we wrześniu 2010 r. naukę rozpocznie połowa z 251 tys. chodzących do przedszkoli tegorocznych pięciolatków.

Tego samego chcą samorządowcy. – Sześciolatki, które pójdą do szkół, zwolnią miejsca w przedszkolach dla młodszych. Dostaniemy też na nie rządową subwencję – mówi Jan Żądło, dyrektor Wydziału Edukacji Urzędu Miasta w Krakowie.

W tym mieście w szkołach jest 2 proc. sześciolatków. Krakowscy urzędnicy mają ambicję, by było ich więcej. Rozpoczęli akcję, która ma przekonać rodziców. – Zaczęliśmy od rozmów z dyrektorami szkół i przedszkoli. Chcemy, by mówili jednym głosem, że nie warto, by sześciolatek został w przedszkolu – tłumaczy Żądło.

W planie są wycieczki dla pięciolatków do szkół, by mogły zobaczyć klasy, spotkania w podstawówkach z rodzicami, by przekonali się, że są przygotowane na przyjęcie dzieci. – Chcemy tworzyć klasy tylko dla sześciolatków, by rozwiać obawy rodziców, że dzieci nie poradzą sobie wśród starszych siedmiolatków – dodaje Żądło.

Na odwiedzanie szkół stawia też Poznań, gdzie uczy się 7 proc. sześciolatków. – Uczniowie podstawówek zapraszają przedszkolaki na różne imprezy: andrzejki, św. Mikołaja. Będą też drzwi otwarte w szkołach dla rodziców – opowiada Elżbieta Przybylak z Urzędu Miasta Poznania.

Z tyłu nie zostaje Warszawa, gdzie 10 proc. maluchów znalazło się w pierwszych klasach. W styczniu stolica rozpocznie akcję „Sześciolatki w pierwszej klasie”. W jej ramach miasto wyda poradnik dla rodziców. – Będzie dotyczył rozwoju dziecka. Rodzice znajdą w nim coś w rodzaju dziesięciu pytań, jak zdiagnozować, czy dziecko jest gotowe, by pójść do szkoły – mówi Beata Murawska, wicedyrektor Biura Edukacji Urzędu Miasta Warszawy.

Stołeczne poradnie psychologiczno-pedagogiczne będą udzielać e-porad przez Internet. – Planujemy też konferencje i warsztaty dla rodziców na temat zmian w programach nauczania. Chcemy, by dotarła do nich informacja, że dziecko pozostawione w przedszkolu będzie powtarzało program – mówi Murawska.

Minister Hall dodaje, że każdy nauczyciel w przedszkolu ma obowiązek powiedzieć, czego dziecko będzie się uczyło w przedszkolu, a czego w pierwszej klasie, i jak jest przygotowane do pójścia do szkoły. – Rodzice będą mogli świadomie podjąć decyzję: czy fundować dziecku repetę z przygotowania przedszkolnego, czy lepiej posłać je do szkoły – mówi.

Rzeczpospolita
Żadna część jak i całość utworów zawartych w dzienniku nie może być powielana i rozpowszechniania lub dalej rozpowszechniana w jakiejkolwiek formie i w jakikolwiek sposób (w tym także elektroniczny lub mechaniczny lub inny albo na wszelkich polach eksploatacji) włącznie z kopiowaniem, szeroko pojętą digitalizacją, fotokopiowaniem lub kopiowaniem, w tym także zamieszczaniem w Internecie - bez pisemnej zgody PRESSPUBLICA Sp. z o.o. Jakiekolwiek użycie lub wykorzystanie utworów w całości lub w części bez zgody PRESSPUBLICA Sp. z o.o. lub autorów z naruszeniem prawa jest zabronione pod groźbą kary i może być ścigane prawnie.
Rekomenduj artykuł Oddano głosów:
Tu nas znajdziesz: Daj znać! DO GÓRY
Zamknij

Przeczytaj też: >>

Rodzice atakują chore dzieci

Podczas walki o szkołę podstawową rodzice zaatakowali niepełnosprawne dzieci. Uznali je za narkomanów, alkoholików i przestępców >>