Prenumerata 2018 ju˜ż w sprzedża˜y - SPRAWD˜!

Kraj

Ciepłe posady piłkarzy

Rzeczpospolita
Miejska spółka ciepłownicza płaciła pensje sportowcom i trenerom trzecioligowej Stali Kraœnik, której prezesem jest poseł PO. Piłkarze pracowali tylko na papierze – twierdzi NIK
Najwyższa Izba Kontroli przeœwietliła działalnoœć Kraœnickiego Przedsiębiorstwa Energetyki Cieplnej. Spółka do czerwca należała do miasta, teraz jest w rękach prywatnego właœciciela. KPEC w ostatnich latach przynosiło straty. Zdaniem kontrolerów na pogarszajšcš się sytuację finansowš spółki wpływ miało zwiększenie zatrudnienia od 2005 roku, mimo że wczeœniej ze względu na złš sytuację ekonomicznš redukowano etaty.
Jak odkryła NIK, właœnie w latach 2005 – 2006 w spółce zatrudniano na etatach dwóch piłkarzy i dwóch trenerów piłkarskiego klubu Stal Kraœnik. Ile zarabiali? Kwoty klubowych kontraktów sš objęte tajemnicš. „Rz” nieoficjalnie ustaliła, że mogli wtedy liczyć na przynajmniej 1 tys. zł miesięcznie (bez premii). W rzeczywistoœci sportowcy nie pojawiali się w spółce, a KPEC prowadziło fikcyjnš dokumentację ich pracy. – Jak przychodzili, to tylko po to, by podpisać listę obecnoœci. Niektórych to nawet ich bezpoœredni przełożeni na oczy w firmie nie widzieli – opowiada „Rz” Krzysztof Skóra, przewodniczšcy „Solidarnoœci” w spółce. Według byłego dyrektora KPEC prezes Stali, poseł Wojciech Wilk wiedział o umowach dla sportowców W sumie z kasy miejskiej spółki wypłacono im ponad 63 tys. zł. – Skierowaliœmy do Prokuratury Rejonowej w Kraœniku zawiadomienie o podejrzeniu popełnienia przestępstwa działania na szkodę spółki – informuje Rafał Padrak z lubelskiej delegatury NIK. Dyrektor KPEC Grzegorz Krzych nie kwestionuje ustaleń kontrolerów. – Fakty zostały stwierdzone, nie chcę się w tej sprawie wypowiadać – ucina. Sportowców zatrudniał ówczesny dyrektor spółki i skarbnik Stali Piotr Leziak. – Zostali oddelegowani do innych zadań niż praca na miejscu, w zakładzie – twierdzi. – Powinny być na to dokumenty w KPEC. Prezesem Stali od grudnia 2005 r. jest poseł PO Wojciech Wilk. Jest na urlopie, nie odbiera telefonów. – Myœlę, że wiedział o umowach z piłkarzami i trenerami – mówi Leziak. Jak ustaliła „Rz”, zwišzkowcy z „S” informowali o sprawie burmistrza Kraœnika Piotra Czubińskiego, który jednoosobowo pełnił wówczas funkcję zgromadzenia wspólników KPEC. Czy reagował? Nie wiadomo. „Pracownik urzędu odpowiedzialny za nadzór właœcicielski jest na urlopie, nie możemy od ręki sprawdzić w dokumentach spółki jak było w tym przypadku – napisał w oœwiadczeniu dla „Rz” Daniel Niedziałek, rzecznik burmistrza. Dodatkowa pensja nie zatrzymała jednak sportowców, którzy odeszli z klubu. Ale Leziak twierdzi, że pienišdze nie były stracone. – Nasi młodzi piłkarze mogli popatrzeć, jak grajš dobrzy piłkarze. Wiele się od nich nauczyli – przekonuje. – Lipne zatrudnienia sportowców w komunalnych lub państwowych firmach to praktyka przeniesiona z PRL – komentuje Julia Pitera, pełnomocnik rzšdu ds. walki z korupcjš. Minister powiedziała „Rz”, że interesuje się sprawami, w które zamieszany jest Piotr Czubiński, wiceprzewodniczšcy regionu lubelskiej PO i jedna z najbardziej wpływowych postaci w regionie. Jego nazwisko pojawia się w kilku prokuratorskich postępowaniach. W żadnym nie postawiono mu zarzutów. Jeden z kraœnickich biznesmenów oskarżył go o wzięcie łapówki w zamian za umorzenie podatku. Œledczy badajš też, czy bezprawnie przyznawał nagrody roczne dyrektorom KPEC: Piotrowi Leziakowi i Grzegorzowi Krzychowi, zajmujš się również nieprawidłowoœciami w kierowanym niegdyœ przez niego Międzygminnym Zwišzku Strefa Usług Komunalnych. – Wiem, jak trudno dochodzić sprawiedliwoœci wobec takich osób, ale chcę się dowiedzieć, dlaczego organy powołane do kontroli nie zawsze zajmowały się działaniami burmistrza. Czekam na dokumenty. Wszystkie sprawy zostanš do końca wyjaœnione – zapewnia Pitera. masz pytanie, wyœlij e-mail do autora t.niespial@rp.pl
ródło: Rzeczpospolita

WIDEO KOMENTARZ

REDAKCJA POLECA

NAJNOWSZE Z RP.PL