Umysł ścisły nie ma płci

aktualizacja: 25.07.2008, 00:42
Kobieta nauczająca geometrii, ilustracja ze średniowiecznego tłumaczen...
Kobieta nauczająca geometrii, ilustracja ze średniowiecznego tłumaczenia „Elementów” Euklidesa (ok. 1310 r.)
Foto: Rzeczpospolita

Kobiety są równie utalentowane matematycznie jak mężczyźni – dowodzą uczeni

Panie nie mają wrodzonych uzdolnień matematycznych. Dlatego jest ich mniej na akademickich wydziałach ścisłych – powiedział rektor Uniwersytetu Harvarda prof. Lawrence Summers. Stało się to trzy lata temu podczas konferencji poświęconej dyskryminacji płci pięknej w nauce. Słowa te wywołały burzę. I to nie tylko dlatego, że były niepoprawne politycznie, ale przede wszystkim dlatego, że mijały się z prawdą. Dobitnie dowodzą tego badania, które zostały właśnie opublikowane w piśmie „Science”.
Zespół pracujący pod kierunkiem prof. Janet Hyde, psychologa z University of Wisconsin-Madison, przeanalizował wyniki egzaminów z matematyki 7 mln amerykańskich uczniów z dziesięciu stanów. Badacze wzięli pod uwagę poziom testów, pochodzenie i oczywiście płeć. – W niektórych stanach nieco lepsze oceny uzyskali chłopcy, a w innych dziewczynki – relacjonuje prof. Hyde. – Generalnie jednak, uśredniając wyniki egzaminów, nie było między nimi różnic.
Nie są to pierwsze badania tego typu. Pod koniec maja także na łamach „Science” można było przeczytać, że przekonanie o większych zdolnościach matematycznych panów nie jest do końca prawdziwe. Dowiodły tego prace autorstwa prof. Paoli Sapienzy z Northwestern University w amerykańskim Evanston. Objęły prawie 300 tys. 15-latków z 40 krajów. Uczona zastosowała standaryzowane testy umiejętności matematycznych. Ale wzięła pod lupę jeszcze jeden element: wskaźnik równości płci mierzony tzw. Gender Gap Index. A więc możliwości kobiet i mężczyzn na rynku pracy, w dostępie do edukacji czy polityki.
Wnioski? W państwach takich jak Szwecja, gdzie kobiety mają silną pozycję społeczną, płeć uczniów nie miała znaczenia. W matematycznych testach chłopcy i dziewczęta wypadli podobnie. Inaczej sytuacja wyglądała w krajach, które według Gender Gap Index plasowały się najniżej. Uczennice w Turcji otrzymały średnio 23 punkty mniej niż ich koledzy. – Umiejętności matematyczne nie wynikają z czynników biologicznych, ale środowiskowych – podsumowała prof. Sapienza.
W ten sposób można tłumaczyć fakt, dlaczego panie rzadziej się spotyka na wydziałach ścisłych. „Musiały pokonywać nie tylko normalne przeszkody, piętrzące się przed każdym z aspiracjami matematycznymi, lecz także wiele wzniesionych przez wieki barier kulturowych” – w książce „Matematyczny wszechświat” pisze Wiliam Dunham. Immanuel Kant twierdził, że kobiety równie dobrze mogłyby „trudzić swoje śliczne główki geometrią”, jak mieć zarost na twarzy. Na drodze pań do matematyki stała – zdaniem Dunhama – niechęć mężczyzn, konieczność wypełniania w pierwszej kolejności domowych obowiązków, a co za tym idzie, brak wykształcenia.
Sophie Germain, laureatka Nagrody Akademii Francuskiej z 1816 roku za matematyczną analizę zjawiska sprężystości, kiedy ze względu na płeć otrzymała zakaz pokazywania się na sali wykładowej, podsłuchiwała pod drzwiami.
W historii Nagród Nobla w naukach ścisłych tylko kilka razy otrzymywały je kobiety (np. w dziedzinie fizyki dwukrotnie). Kiedy to się zmieni? – Kobiety od wielu lat mają dostęp do takich samych udogodnień edukacyjnych jak mężczyźni – w wywiadzie dla „Rz” mówił noblista prof. Frank Wilczek. – Trzeba jednak czasu, by nabrały rozpędu i rozwinęły skrzydła.
Rz: Dlaczego naukowcy zajmują się problemem równości płci?
Anna Wołosik: To, jakie stawiamy ludziom oczekiwania, przekłada się na rezultaty, które w swoim życiu osiągają. Zależność ta odnosi się również do kobiet i matematyki. Jeżeli nauczyciele i rodzice sygnalizują dziewczynkom, że przedmiot ten nie jest i nie musi być ich silną stroną, to te tracą nim zainteresowanie. W rezultacie mają słabsze osiągnięcia na polu nauk ścisłych. Trzeba mieć tego świadomość.
Czy dziewczynkom w Polsce mówi się, że są słabsze z matematyki?
Kiedy byłam uczennicą, mój nauczyciel matematyki na koniec lekcji zwykł pytać: czy chłopcy zrozumieli, a dziewczynki zapamiętały? Słowa te odzwierciedlają lekceważący stosunek do możliwości intelektualnych kobiet. Niestety, podobne sytuacje wciąż się zdarzają. Innym przykładem jest zawartość podręczników, także do matematyki. Postacie mężczyzn występujące w zadaniach z treścią zajmują się ambitnymi i interesującymi sprawami, np. składają komputery czy udzielają kredytów. Dla porównania, kobiety idą na targ, by kupić tasiemkę do obszycia serwetki lub czekają na podwyżkę, po której ich zarobki wyniosą 700 zł.
Uważa pani, że podobne treści naprawdę wpływają na samoocenę dziewcząt?
Najwyraźniej tak, skoro polskie uczennice wypadają w testach matematycznych jednak nieco gorzej niż ich koledzy. Jestem zwolenniczką teorii związku pomiędzy poziomem równości płci a zainteresowaniem wśród kobiet naukami ścisłymi. Badania, o których pani pisze, również ją potwierdzają.
W jaki sposób można zmienić sytuację?
Usuwając z podręczników obecne tam stereotypy czy uświadamiając nauczycieli co do skutków ich wydawałoby się niewinnych zachowań. Ale inspirująco mogą także zadziałać kampanie społeczne. Przykładowo, w USA pojawiła się na billboardach treść kołysanki przeznaczonej dla małych dziewczynek. O czym była? O życiu w kosmosie.
wyślij e-mail do autorkii.redlinska@rp.pl
Komentarz dnia
Żródło: Rzeczpospolita

Żadna część jak i całość utworów zawartych w dzienniku nie może być powielana i rozpowszechniana lub dalej rozpowszechniana w jakiejkolwiek formie i w jakikolwiek sposób (w tym także elektroniczny lub mechaniczny lub inny albo na wszelkich polach eksploatacji) włącznie z kopiowaniem, szeroko pojętę digitalizację, fotokopiowaniem lub kopiowaniem, w tym także zamieszczaniem w Internecie - bez pisemnej zgody Gremi Media SA. Jakiekolwiek użycie lub wykorzystanie utworów w całości lub w części bez zgody Gremi Media SA lub autorów z naruszeniem prawa jest zabronione pod groźbą kary i może być ścigane prawnie.

Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami "Regulaminu korzystania z artykułów prasowych" [Poprzednia wersja obowiązująca do 30.01.2017]. Formularz zamówienia można pobrać na stronie www.rp.pl/licencja.

POLECAMY

KOMENTARZE