Prenumerata 2018 ju˜ż w sprzedża˜y - SPRAWD˜!

Œwiat

Mułłowie bojš się kobiet

Reuters
Irańskie władze zaostrzajš represje wobec obywateli żšdajšcych większych swobód. Tylko w cišgu ostatnich dwóch miesięcy policja obyczajowa aresztowała ponad tysišc kobiet
Iranki trafiajš do aresztu, bo zbyt nonszalancko zakładajš chusty, które powinny dokładnie zakrywać głowę. Tym, które majš zbyt wyraŸny makijaż, strażnicy siłš go œcierajš wprost na ulicy. Policja obyczajowa częœciej niż zwykle robi też naloty na prywatne mieszkania, aby sprawdzić, czy nie pije się w nich alkoholu. – Od czasu, gdy œwiat skupił się na programie atomowym Iranu, z przestrzeganiem praw człowieka jest w naszym kraju coraz gorzej. Policja obyczajowa wkracza już w każdš dziedzinę naszego życia – mówi w wywiadzie dla brytyjskiego dziennika „The Guardian” irańska laureatka Pokojowej Nagrody Nobla Szirin Ebadi. Mułłowie postanowili pokazać, że sprawujš w Iranie niepodzielnš władzę. Z uniwersytetu wyrzucono w tym miesišcu kilkudziesięciu studentów, którzy ogłosili strajk, chcšc nagłoœnić sprawę molestowania ich koleżanki przez rektora. Rektora nie skazano, za to do więzienia wtršcono niewinnš dziewczynę, oskarżajšc jš o nieobyczajne zachowanie. W tym samym czasie z aresztu wypuszczono byłego szefa policji w Teheranie, który został przyłapany na zabawach z prostytutkami. Reza Zareie spędził za kratkami zaledwie pięć miesięcy, choć to on miał wprowadzać w życie surowe prawo dotyczšce moralnoœci. Irańczycy pozbywajš się resztek złudzeń, że można wyrażać swoje niezadowolenie z działań władz. Na pięć lat więzienia skazano aktywistkę Hanę Abdi domagajšcš się dla kobiet równych praw do dziedziczenia i opieki nad dziećmi. Strażnicy islamskiej Rewolucji zdecydowanie rozprawiajš się też ze strajkujšcymi pracownikami cukrowni czy kierowcami domagajšcymi się podwyżek. Wielu z nich zostało oskarżonych o stwarzanie zagrożenia dla bezpieczeństwa państwa.
– Konserwatywni mułłowie sš przekonani, że Zachód chce wywołać aksamitnš rewolucję w Iranie. Dlatego wszystkie organizacje pozarzšdowe i ruchy, które walczš o większe prawa, sš traktowane jako zagrożenie dla bezpieczeństwa państwa – tłumaczy „Rz” Meir Javedanfar z Centrum Analiz Politycznych i Ekonomicznych dla Bliskiego Wschodu. Eksperci uważajš, że represje dotykajš zwłaszcza kobiety, bo mułłów niepokoi ich coraz silniejsza pozycja w irańskim społeczeństwie. – W Iranie kobiety majš o wiele większe możliwoœci rozwoju zawodowego i osobistego niż w innych krajach islamu i skrzętnie to wykorzystujš. Na uniwersytetach większoœć studentów to kobiety – mówi dr Sylwia Surdykowska z Instytutu Orientalistyki UW. Podkreœla, że większoœć działaczek chce walczyć o większe prawa w ramach państwa religijnego. – Chcš wykorzystywać furtki w istniejšcych przepisach. Na przykład w przypadku rozwodu prawo do opieki nad dziećmi tradycyjnie przyznaje się ojcu. Ale kobieta może przed œlubem wynegocjować umowę, w której zagwarantuje takie prawo sobie – tłumaczy Sylwia Surdykowska. Burmistrz Teheranu Mohammed Baqer Qalibaf, polityczny przeciwnik prezydenta Mahmuda Ahmadineżada, jako jeden z pierwszych uznał, że z kobietami warto żyć dobrze. Kilka tygodni temu oddał im we władanie jeden z parków. Panie mogš w nim odpoczšć w cieniu drzew, poćwiczyć aerobik, skorzystać z toru rowerowego lub boiska. Przed wzrokiem mężczyzn chroni je wysoki stalowy płot. Porzšdku pilnuje wyłšcznie żeński personel. – Myœlę, że burmistrz już zabiega o nasze głosy przed wyborami prezydenckimi w 2009 roku – mówi 39-letnia Nasrin, która codziennie odwiedza park dla kobiet. afp Masz pytanie, wyœlij e-mail do autora: w.lorenz@rp.pl
ródło: Rzeczpospolita

WIDEO KOMENTARZ

REDAKCJA POLECA

NAJNOWSZE Z RP.PL