REKLAMA
Tutaj jesteś: rp.pl » Wiadomości » Kraj » Wiadomości

Historia

Nikt już nie chce filmu o Powstaniu Warszawskim

Barbara Hollender 27-07-2010, ostatnia aktualizacja 27-07-2010 00:48
Produkcja „Tańca śmierci” Leszka Wosiewicza stanęła. Bardzo skromny budżet określony był na 3 mln zł. Ekipie udało się zebrać  2 mln  280 tys. zł
źródło: Fotorzepa
Produkcja „Tańca śmierci” Leszka Wosiewicza stanęła. Bardzo skromny budżet określony był na 3 mln zł. Ekipie udało się zebrać 2 mln 280 tys. zł
„Hardkor 44”   Tomasza Bagińskiego opowiada  o Powstaniu Warszawskim w komiksowej formie
źródło: platige image
„Hardkor 44” Tomasza Bagińskiego opowiada o Powstaniu Warszawskim w komiksowej formie
Kanał” Andrzeja Wajdy to wciąż najbardziej znane dzieło  o walkach warszawian w sierpniu 1944 r.
źródło: East News/Polfilm
Kanał” Andrzeja Wajdy to wciąż najbardziej znane dzieło o walkach warszawian w sierpniu 1944 r.

Cztery lata temu był konkurs na scenariusz, nagrody, obietnice i fanfary. Ale filmy o sierpniu ’44 nie powstały do dziś

– To jest nasze poważne zaniedbanie – mówi dyrektor Muzeum Powstania Warszawskiego Jan Ołdakowski. – Taki obraz powinien zostać nakręcony, bo przypominałby o jednym z najważniejszych wydarzeń historycznych XX w., pokazywał paradoks polskich losów. Byłby przecież opowieścią o bohaterach mających moralną rację, a ponoszących klęskę.

Na przełomie lat 2005 – 2006 na konkurs na scenariusz o Powstaniu Warszawskim, ogłoszony przez Polski Instytut Sztuki Filmowej oraz Ministerstwo Kultury i Dziedzictwa Narodowego, napłynęły 62 teksty. Kilkunastu twórców poważnie myślało o realizacji filmu. Niestety, ich projekty wciąż pozostają na papierze. I nic nie wskazuje, by to się zmieniło.

Przełamując niemoc

Powstaje tylko animowany „Hardkor 44” Tomasza Bagińskiego, a dokumentalista Ireneusz Dobrowolski nakręcił osadzone we współczesności, lecz cofające się do czasu wojny „Sierpniowe niebo”. Niestety, ten ostatni film przeszedł zupełnie bez echa.

Ostatnio zaklęty krąg niemocy próbuje przełamać Leszek Wosiewicz. Twórca „Wigilii”, „Kornblumenblau” czy świetnego „Rozdroża Cafe” potrafi robić filmy tanio. Podobnie jest z „Tańcem śmierci. Scenami z Powstania Warszawskiego”.

18-latek zagląda w wizjer fotoplastikonu. Dostał kiedyś tę zabawkę od ojca, można było do niej włożyć bajki, dzieciństwa, fotografie rodzinne, wszystko, co było dotąd najważniejsze. Teraz jest rok 1944. Więc chłopiec chce jeszcze raz spojrzeć na coś, co być może odchodzi na zawsze. Za chwilę razem z matką musi wyjść z mieszkania. Kto wie, czy do niego wróci.

Bohater „Tańca śmierci” będzie się piwnicami przedzierał do Śródmieścia, do pracującego w ratuszu ojca. Po drodze spotka kobietę, piękną i dojrzałą, której uratuje życie. Zakocha się w niej. Kobieta okaże się folksdojczką.

Na ekranie ciekawe kreacje tworzą Rafał Fudalej i Magdalena Cielecka. Oglądam materiały zaledwie podmontowane, jeszcze nie udźwiękowione, bez muzyki i efektów specjalnych.

Reżyser Leszek Wosiewicz miał nadzieję, że film będzie gotowy na sierpień. Dziś jest to już niemożliwe. Produkcja stanęła. Bardzo skromny budżet określony był na 3 mln zł. Ekipie udało się zebrać 2 mln 280 tys. zł. Występowała do Instytutu Sztuki Filmowej o dotację w wysokości 1,9 mln zł. Dostała 1,425 mln. Wosiewicz włożył w „Taniec śmierci” pół miliona z własnych pieniędzy. Więcej już nie może. Prowadzi więc rozmowy. Pomóc zdecydowały się różne firmy, m.in. Krzysztof Ptak, „Laboratorium” Marka Poznerowicza czy Studio Animacji Komputerowej i Postprodukcji Filmowej Lightcraft, które wykona efekty specjalne, część w technice 3D. Ale potrzeba 60 tys. zł na taśmę Kodaka, 20 tys. na zakup licencji Dolby. W kinie to śmieszne sumy, w niektórych produkcjach tyle wydaje się na catering dostarczany na plan. Dla „Tańca śmierci” to być albo nie być.

– Stanę na głowie i skończę ten film – zapewnia Wosiewicz. – Może zdążę na październik, na upadek powstania. Jak nie, to na następny festiwal w Gdyni.

Z potrzeby serca

Nad wyprodukowaniem powstańczej fabuły pracuje też od kilku lat właściciel studia Akson Michał Kwieciński. Zainteresował go scenariusz „Miasta” Jana Komasy, współtwórcy „Ody do radości”. W eksplikacji reżyserskiej 25-letni wówczas reżyser napisał: „Nigdy nie lubiłem w szkole historii, bo prawie każda z lekcji dotyczyła jakiejś porażki Polski. To był ciąg przegranych wojen, nieudanych negocjacji, poniżenia, uzależnienia od innych, w końcu – nieumiejętności rządzenia własnym krajem i ciągłych kłótni Polaków, co trwa zresztą do dzisiaj. Jest jednak coś, co powoduje, że gdy ktoś Polskę obrzuca błotem, obrażamy się z ogromną siłą. To coś to krew – płynąca ulicami, rzekami, morze krwi ludzi, którzy zginęli za ten przegrany, biedny i smutny kraj”.

Tylko mając 70 mln zł, możemy zrobić film konkurencyjny wobec zachodnich megahitów - Juliusz Machulski reżyser, producent

– Zafrapowało mnie, że tekst został napisany przez bardzo młodego człowieka, dla którego ten temat okazał się ważny – mówił wówczas producent Michał Kwieciński. – Janek Komasa rozmawiał z kombatantami, wyszukiwał powstańcze piosenki. Mam wrażenie, że „Miasto” to bardzo uczciwy scenariusz, stworzony nie dla celów politycznych czy propagandowych, lecz z potrzeby serca.

Poprzednia
1 2 3
Rzeczpospolita
Żadna część jak i całość utworów zawartych w dzienniku nie może być powielana i rozpowszechniania lub dalej rozpowszechniana w jakiejkolwiek formie i w jakikolwiek sposób (w tym także elektroniczny lub mechaniczny lub inny albo na wszelkich polach eksploatacji) włącznie z kopiowaniem, szeroko pojętą digitalizacją, fotokopiowaniem lub kopiowaniem, w tym także zamieszczaniem w Internecie - bez pisemnej zgody PRESSPUBLICA Sp. z o.o. Jakiekolwiek użycie lub wykorzystanie utworów w całości lub w części bez zgody PRESSPUBLICA Sp. z o.o. lub autorów z naruszeniem prawa jest zabronione pod groźbą kary i może być ścigane prawnie.
Rekomenduj artykuł Oddano głosów:
Tu nas znajdziesz: Daj znać! DO GÓRY
Zamknij

Przeczytaj też: >>

Telewizje kuszą internautów

Stacje mogą odnieść dziś sukces tylko we współpracy z Internetem. Tam ich programy ogląda już 15 proc. użytkowników >>