REKLAMA
Tutaj jesteś: rp.pl » Wiadomości » Kraj » Wiadomości

"Rzeczpospolita" ustaliła

IPN nadal bez prezesa

Cezary Gmyz 26-05-2010, ostatnia aktualizacja 27-05-2010 01:29
Archiwa IPN
autor: Kuba Kamiński
źródło: Fotorzepa
Archiwa IPN

Kolegium IPN nie rozstrzygnęło konkursu na szefa Instytutu. Powód? Kandydaci nie dostarczyli wszystkich dokumentów

O tym, że żaden z kandydatów nie spełnił warunków konkursu, poinformowała przewodnicząca Kolegium IPN dr Barbara Fedyszak-Radziejowska.

"Konkurs na stanowisko prezesa IPN nie został rozstrzygnięty z powodu niespełnienia przez kandydatów formalnych wymagań ustawowych i regulaminowych, co stało się przyczyną decyzji o odmowie dopuszczenia kandydatów do drugiego etapu konkursu" – napisała w oświadczeniu. To fiasko inicjatywy Kolegium IPN, którą podjęło po tym, jak w katastrofie pod Smoleńskiem zginął prezes Janusz Kurtyka.

Jego współpracownicy spodziewali się, że p. o. prezydenta Bronisław Komorowski (PO) podpisze nowelizację ustawy o Instytucie, i podjęli decyzję o rozpisaniu konkursu na starych zasadach. Istniała szansa, że Sejm będzie musiał głosować nad wyłonionym w ten sposób kandydatem. Tę decyzję Kolegium krytykowali politycy PO.

Jak ustaliła "Rz", były szanse na wyłonienie kandydata. Największą miał Sławomir Cenckiewicz, współautor książki "SB a Lech Wałęsa". Złożył dokumenty potwierdzające, że spełnia warunki konkursu. Ale zabrakło mu zaświadczenia o niekaralności. – Normalnie taki dokument uzyskuje się od ręki. Jednak ze względu na powódź zatrzymano systemy informatyczne rejestrów i zdobycie takiego dokumentu w terminie wyznaczonym przez Kolegium IPN okazało się niemożliwe – mówi "Rz" Cenckiewicz.

System KRK został zatrzymany w czwartek, 20 maja, wieczorem. Tymczasem termin składania wniosków mijał 21 maja.

Systemy rejestrowe ponownie zostały uruchomione dopiero 25 maja. W tym właśnie dniu Kolegium IPN już obradowało, zastanawiając się, co zrobić z nadesłanymi zgłoszeniami kandydatów. Część jego członków opowiadała się za tym, by przesłuchać przynajmniej Sławomira Cenckiewicza, którego zgłoszenie było najbardziej kompletne.

Przeważyła jednak opinia szefa biura prawnego IPN Marka Zająca (nie jest członkiem Kolegium), który argumentował, że gdyby przesłuchano Cenckiewicza, konkurs mógłby być uznać za nieważny ze względów formalnych.

Dlatego w środę Kolegium stosunkiem głosów 8 do 2 zdecydowało się, że konkurs nie będzie kontynuowany.

W oświadczeniu jego członkowie odnieśli się do zarzutów, jakie stawiano procedurze konkursowej. "Kolegium ubolewa nad faktem małej liczby zgłoszeń konkursowych. Przyczyny tego stanu rzeczy upatrywać należy zarówno w dominującej w mediach informacji, jakoby ogłoszony konkurs po wejściu w życie nowelizacji ustawy stawał się bezprzedmiotowy, jak i w sugestiach niektórych polityków, że w przypadku zgłoszenia przez Kolegium kandydata na funkcję prezesa IPN jego kandydatura nie będzie głosowana w Sejmie" – napisali. Kolegium mogło rozpisać nowy konkurs. Jednak nie zdecydowano się na to, ponieważ dziś wchodzi już w życie nowelizacja ustawy o IPN, która m.in. zmienia sposób wyboru prezesa Instytutu.

W myśl nowych zapisów wyłanianiem kandydatów na prezesa IPN zajmie się Rada, która zastąpi dotychczasowe Kolegium. W skład Rady wchodzić będą naukowcy z wyższych uczelni. Do tej pory nie sprecyzowano, na jakich zasadach będą oni wyłonieni. Dlatego wybór nowego prezesa IPN znacznie się przeciągnie. Prawdopodobnie jego nazwisko poznamy dopiero pod koniec roku. Nowelizacja zakazuje dzisiejszemu Kolegium możliwości prowadzenia konkursu na szefa IPN.

Nowelizacje ustawy: jedna po drugiej

Ustawa o Instytucie Pamięci Narodowej była w ostatnich miesiącach nowelizowana dwukrotnie. Pierwszą nowelizację przygotowywano pod hasłem odpolitycznienia Instytutu.

Daje o wiele większy wpływ politykom na bieżącą pracę IPN. Chodzi przede wszystkim o sposób wyboru prezesa. Dotychczas gwarancją jego niezależności od układu sił politycznych był zapis przewidujący, iż szefa Instytutu powołuje i odwołuje Sejm większością trzech piątych głosów. W praktyce oznaczało to, że do obsadzenia tego stanowiska potrzeba było zgody koalicji i opozycji. Teraz, by powołać i odwołać prezesa, wystarczy zwykła większość głosów w Sejmie. Kandydatów na prezesa ma wskazywać nowa Rada IPN. Gremia, które wybiorą Radę, nie będą wcześniej lustrowane.Druga nowelizacja była spowodowana śmiercią prezesa IPN Janusza Kurtyki w katastrofie pod Smoleńskiem. Doprecyzowała ona, że w razie śmierci prezesa IPN tymczasowego prezesa tej instytucji wskazuje spośród jego zastępców marszałek Sejmu.

rp.pl
Żadna część jak i całość utworów zawartych w dzienniku nie może być powielana i rozpowszechniania lub dalej rozpowszechniana w jakiejkolwiek formie i w jakikolwiek sposób (w tym także elektroniczny lub mechaniczny lub inny albo na wszelkich polach eksploatacji) włącznie z kopiowaniem, szeroko pojętą digitalizacją, fotokopiowaniem lub kopiowaniem, w tym także zamieszczaniem w Internecie - bez pisemnej zgody PRESSPUBLICA Sp. z o.o. Jakiekolwiek użycie lub wykorzystanie utworów w całości lub w części bez zgody PRESSPUBLICA Sp. z o.o. lub autorów z naruszeniem prawa jest zabronione pod groźbą kary i może być ścigane prawnie.
Rekomenduj artykuł Oddano głosów:
Tu nas znajdziesz: Daj znać! DO GÓRY
Zamknij

Przeczytaj też: >>

34 mln znalazły właściciela

We wczorajszym losowaniu Lotto tylko jeden gracz trafił "szóstkę" wygrywając aż 33 787 496, 10 zł. Szczęśliwiec zagrał w Gdyni w systemie chybił trafił >>