REKLAMA
Tutaj jesteś: rp.pl » Wiadomości » Kraj » Wiadomości

Wymiar Sprawiedliwości

Esbecy zajrzą w akta, ofiary zagrożone

Marek Domagalski 30-04-2010, ostatnia aktualizacja 30-04-2010 02:07
Redakcja poleca:

Zagrożona niezależność Instytutu oraz prywatność i cześć obywateli, których nazwiska przewijają się w jego aktach – to główne zarzuty do nowelizacji ustawy o IPN

Podpisując nowelę ustawy o IPN, p.o. prezydenta Bronisław Komorowski powiedział, że nie znalazł żadnego powodu, by obawiać się jej niekonstytucyjności. Podkreślił, że posłowie mogą ją skierować do Trybunału Konstytucyjnego. Wystarczy wniosek podpisany przez 50 posłów, więc zapewne do tego dojdzie. Jakie to mogą być zarzuty?

Najcięższe są zastrzeżenia do zniesienia zasady anonimizowania osób trzecich występujących w udostępnianych aktach. Ta „wolność” może dotykać przysłowiowego Kowalskiego, choćby już nie żył, a pośrednio i jego bliskich. Tym bardziej że usunięto zakaz udostępniania akt tajnym współpracownikom służb PRL.

Może więc dochodzić do pomówień, a pozwy o naruszenie dóbr osobistych, nawet gdyby okazały się skuteczne, raczej nie przywrócą czci poszkodowanym. Umożliwienie osobom, które nie były funkcjonariuszami i TW, zastrzeżenia danych wrażliwych (o pochodzeniu etnicznym, rasowym, religii czy życiu seksualnym) nie rozwiązuje problemu. Wielu obywateli nie interesuje się aktami, a o tym, że w nich występują, mogą się dowiedzieć dopiero z pomówienia.

Tymczasem konstytucja stanowi w art. 52, że „władze publiczne nie mogą pozyskiwać, gromadzić i udostępniać innych informacji o obywatelach niż niezbędne w demokratycznym państwie prawnym”. Czy byli esbecy mają prawo zbierać przy pomocy IPN informacje o osobach, które inwigilowali?

Drugi zarzut: ułatwienie odwoływania prezesa IPN (większością głosów, podczas gdy dotąd było ich aż trzy piąte) poważnie ogranicza niezależność Instytutu. A na IPN nałożono przecież bardzo poważne obowiązki lustracyjne i prokuratorskie, które powinny być odseparowane od politycznych wpływów, na wzór sądów. Jest w noweli wiele niejasności, jak choćby ta, czy funkcjonariusz, który miał swój „wkład” w 200 teczek opozycjonistów, może je wszystkie przeglądać?

Formalnie jego też „dotyczą”, a takiego słowa używa ustawa.

Rzeczpospolita
Żadna część jak i całość utworów zawartych w dzienniku nie może być powielana i rozpowszechniania lub dalej rozpowszechniana w jakiejkolwiek formie i w jakikolwiek sposób (w tym także elektroniczny lub mechaniczny lub inny albo na wszelkich polach eksploatacji) włącznie z kopiowaniem, szeroko pojętą digitalizacją, fotokopiowaniem lub kopiowaniem, w tym także zamieszczaniem w Internecie - bez pisemnej zgody PRESSPUBLICA Sp. z o.o. Jakiekolwiek użycie lub wykorzystanie utworów w całości lub w części bez zgody PRESSPUBLICA Sp. z o.o. lub autorów z naruszeniem prawa jest zabronione pod groźbą kary i może być ścigane prawnie.
Rekomenduj artykuł Oddano głosów:
Tu nas znajdziesz: Daj znać! DO GÓRY
Zamknij

Przeczytaj też: >>

Nowe badania psychiatryczne matki Magdy

Matka Madzi z Sosnowca będzie musiała zostać poddana nowym badaniom psychiatrycznym. Tymczasem jej obrońca składa zażalenie na aresztowanie >>