Media
Związkowcy: TVP bankrutuje
TVP walczy o utrzymanie płynności finansowej. Spółka stara się o 100 mln zł kredytu, jeśli go nie dostanie, może zabraknąć pieniędzy na wynagrodzenia
Rzecznik telewizji Stanisław Wojtera nie chciał potwierdzić, ani zaprzeczyć tym informacjom. - Telewizja nie komentuje sprawy do jutrzejszego spotkania ze związkami - powiedział.
Jutro w południe odbędzie się kolejna tura negocjacji w ramach sporu zbiorowego, jaki od pół roku Związek Zawodowy Pracowników Twórczych TVP "Wizja" prowadzi z zarządem (w proteście przeciwko ubiegłorocznym zwolnieniom grupowym).
Z kolei Rada Sekcji Krajowej Pracowników Radia i Telewizji NSZZ "Solidarność" (nie uczestniczy w sporze zbiorowym) zaniepokojona spadkiem wpływów abonamentowych wystosowała apel do KRRiT oraz ministra infrastruktury, by "w trybie pilnym" zobowiązały Pocztę Polską do lepszej egzekucji opłat za radio i telewizję, szczególnie od firm i instytucji.
"Dalsze unikanie przez operatora publicznego, jakim jest Poczta Polska, egzekucji od podmiotów prawnych obowiązku uiszczania opłat abonamentowych jest, poza łamaniem prawa, działaniem na szkodę mediów publicznych, będących wspólnym dobrem narodowym" - głosi oświadczenie Solidarności.
NSZZ "Solidarność" Radia i Telewizji apeluje w nim też do "Rządu RP o wyrównanie utraconej przez media publiczne kwoty abonamentu spowodowanej wystąpieniami przedstawicieli rządu nawołującymi do nie uiszczania opłat radiowo-telewizyjnych".
W poniedziałek z zarządem telewizji spotkały się wszystkie telewizyjne związki. Według "Wizji" prezes TVP Romuald Orzeł poinformował wówczas, że TVP funkcjonuje do końca lutego w oparciu o prowizorium budżetowe, które zakłada zrównoważenie wydatków z wpływami. By to osiągnąć, zarząd miałby o 40 do 50 procent zredukować budżety regionalnych oddziałów TVP.
O 30 proc. ograniczone mają być zaś wynagrodzenia pracowników twórczych i technicznych. Zarząd miał też zapowiedzieć dokładną analizę planów produkcyjnych. - Wszystkie nowe produkcje muszą mieć bezwzględną akceptację zarządu - informuje "Wizja" po spotkaniu z zarządem.
O kłopotach finansowych TVP zarząd spółki mówi od wielu tygodni, a jedną z przyczyn tego stanu rzeczy jest załamanie systemu abonamentowego.
Według prognoz KRRiT, w 2010 r. TVP może otrzymać z abonamentu jedynie między 80 a 100 mln zł. Pieniądze te w całości zostaną przeznaczone na ośrodki regionalne, których utrzymanie kosztuje ok. 400 mln zł rocznie. Według danych TVP, udział abonamentu w jej przychodach w 2009 r. wynosił - 17 proc., a w 2010 r. będzie to ok. 6 proc.
Do spadku wpływów abonamentowych dokłada się spadek wpływów z reklamy i sponsoringu, które w 2010 r. mają być odpowiednio niższe o 146 i 12,6 mln zł.
Na koniec 2010 r. telewizja zakłada zerowy wynik finansowy. Główny koszt utrzymania pozostałych anten ponieść mają Jedynka i Dwójka.













