REKLAMA
Tutaj jesteś: rp.pl » Wiadomości » Kraj » Wiadomości

Historia

Rosjanie wykorzystali Polaka?

Cezary Gmyz 26-08-2009, ostatnia aktualizacja 27-08-2009 07:37
Właściwie każdą moją wypowiedź wyrwano z kontekstu  – twierdzi Sławomir Dębski
źródło: WWW.RUTV.RU
Właściwie każdą moją wypowiedź wyrwano z kontekstu – twierdzi Sławomir Dębski
Redakcja poleca:

Wystąpił w antypolskim filmie. Urzędnik podległy premierowi Tuskowi twierdzi, że jego wypowiedzi zmanipulowano

Szef Polskiego Instytutu Spraw Międzynarodowych dr Sławomir Dębski wystąpił w filmie wyprodukowanym dla rosyjskiej telewizji. Film – wyemitowany w państwowej rosyjskiej telewizji 23 sierpnia – przekonuje, że w 1934 roku Polacy podpisali tajny pakt z Hitlerem, w którym dokonali podziału terytoriów sąsiadów. Dokument, na który powołują się autorzy filmu, to fałszywka podrzucona przez NKWD francuskim mediom w 1935 roku, a potem przedrukowana przez media sowieckie.

PISM jest instytucją podległą bezpośrednio premierowi. Do jej zadań należy tworzenie zaplecza intelektualnego polityki zagranicznej, ale również kształcenie dyplomatów.

Historyk IPN dr Piotr Gontarczyk, który widział rosyjski film, jest zaskoczony wypowiedziami Dębskiego.

– Całość robi fatalne wrażenie. Sławomir Dębski, nawet jeśli próbował bronić polskich racji, czynił to w sposób wyjątkowo nieporadny – mówi "Rz" Gontarczyk.

Rzecznik Ministerstwa Spraw Zagranicznych Piotr Paszkowski twierdzi, że wypowiedzi szefa PISM zostały zmanipulowane. – O ile wiem, wywiad, jakiego udzielił pan Dębski, był znacznie dłuższy, a rosyjska telewizja potraktowała jego wypowiedzi instrumentalnie – mówi "Rz" Paszkowski.

Dodaje, że cały film budzi olbrzymie zastrzeżenia polskiej dyplomacji. – Nie sądzę jednak, że powinno się wyciągać konsekwencje wobec kogoś, kogo rosyjscy dziennikarze potraktowali w ten sposób – zastrzega.

Dębski jest historykiem. Napisał m.in. pracę poświęconą stosunkom sowiecko-niemieckim w latach 1939 – 1941. Wywiadu rosyjskiej telewizji udzielił w lutym. Od przesłania filmu odcina się zdecydowanie.

– Właściwie każdą moją wypowiedź wyrwano z kontekstu, a wszystkie sformułowania mówiące o tym, jaka była prawda historyczna, skontrowano wypowiedziami Rosjan twierdzących, że się mylę – mówi.

Dodaje, że autor filmu popełnił manipulację, emitując jego wypowiedź nagraną już po zakończeniu wywiadu. Chodzi o słowa: "Historię można wykorzystywać po to, żeby budować pokój między narodami, i można wykorzystywać w innych celach". Rosjanie użyli ich jako klamry spinającej film. Z powodu tego zabiegu wypowiedź szefa PISM sprawia wrażenie, jakby przyznawał on, że Polska manipuluje historią.

– Kontekst tej wypowiedzi był zupełnie inny. Ja przestrzegałem autora przed manipulowaniem historią – mówi Dębski.

Gontarczyk twierdzi, że w podobnych kontaktach z Rosjanami należy być szczególnie ostrożnym. – Rosja prowadzi konsekwentną politykę historyczną, nie tylko przy użyciu historyków, ale również mediów, filmu, a nawet służb specjalnych. Problem polega na tym, że polskie działania w tej dziedzinie są zdecydowanie za słabe, czego wyrazem może być wstrzemięźliwość polskich władz w kwestii ujawnianych ostatnio w Rosji rzekomych rewelacji historycznych – mówi historyk IPN.

Rzeczpospolita
Żadna część jak i całość utworów zawartych w dzienniku nie może być powielana i rozpowszechniania lub dalej rozpowszechniana w jakiejkolwiek formie i w jakikolwiek sposób (w tym także elektroniczny lub mechaniczny lub inny albo na wszelkich polach eksploatacji) włącznie z kopiowaniem, szeroko pojętą digitalizacją, fotokopiowaniem lub kopiowaniem, w tym także zamieszczaniem w Internecie - bez pisemnej zgody PRESSPUBLICA Sp. z o.o. Jakiekolwiek użycie lub wykorzystanie utworów w całości lub w części bez zgody PRESSPUBLICA Sp. z o.o. lub autorów z naruszeniem prawa jest zabronione pod groźbą kary i może być ścigane prawnie.
Rekomenduj artykuł Oddano głosów:
Tu nas znajdziesz: Daj znać! DO GÓRY
Zamknij

Przeczytaj też: >>

Nowe badania psychiatryczne matki Magdy

Matka Madzi z Sosnowca będzie musiała zostać poddana nowym badaniom psychiatrycznym. Tymczasem jej obrońca składa zażalenie na aresztowanie >>